poniedziałek, 31 lipca 2023

Wydawnictwo Znak Książka pt.: "Ktoś do kochania” - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Ktoś do kochania”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Znak.





Życie potrafi dać w kość, a przeszłość znacząco wpłynąć nie tylko na nas. Halina znika, co zaczyna mocno niepokoić zarówno Adelę, jak i Muszkę. Co się z nią dzieje?
Jagna zrywa wszelkie kontakty z praktycznie wszystkimi, jest obrażona i nie zamierza tego zmieniać. Na dodatek nie jest fer ani w stosunku do swojego pracownika, ani do syna. Nie chce zaakceptować decyzji Mateusza i zmusza go do rozwożenia wina do restauracji. Tym sposobem pracownik, który miał to robić, któremu bardzo zależało na codziennych powrotach do domu, ze względu na chore dziecko, jeździ dużo dalej, a wraca co kilka dni. Czy kobieta zrozumie, co robi? Czy zmieni swoje zachowanie?
Adela odkrywa przed bliskimi pewną tajemnicę. Jaką?
Ruta postanawia zniknąć. Dlaczego? Co jeszcze spotka bohaterów? Jakie tajemnice ujrzą światło dzienne?

Zacznę od tego, że jest to tom czwarty z serii i początkowo zaczęłam go czytać, nie znając poprzednich. Niestety nie dało się, nic nie rozumiałam, a książka mnie nudziła. Odpuściłam i sięgnęłam po poprzednie tomy. Dopiero kiedy poznałam ich treść i wróciłam do tego, książka zaczęła mi się podobać. Dlatego według mnie jest konieczne czytanie ich po kolei.
W książce znajdziemy historię kilku osób, które w pewien sposób się łączą. Jest pełna tajemnic, wywołuje emocje podczas czytania, momentami zabawna, momentami wzruszająca. Mnie się podobała, wciągnęła mnie i to nawet dość mocno. Jedyny minus, jaki znalazłam, to mi brakuje jasnej informacji o kim\kogo oczami aktualnie czytamy (coś w stylu napisania na początku np. Adela).

Bohaterów jest większa ilość, dlatego tym razem nie przedstawię wam ich bliżej. Powiem tylko tyle, że każdy na swój sposób był ciekawy, dość dobrze wykreowany.

„Ktoś do kochania” to książka, w której znajdziemy kilka historii, z tajemnicami, sekretami z przeszłości. Spędziłam z nią dość miło czas i ze swojej strony polecam, jednocześnie zaznaczając, że najpierw trzeba przeczytać poprzednie tomy.



Moja ocena – 8\10


Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Znak oraz na FB


Ktoś do kochania

niedziela, 30 lipca 2023

Wydawnictwo Egmont Komiks pt.: „Nauka z komiksem. Era dinozaurów. Czas gigantów, czyli dinozaury jury. Tom 2" - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję komiksu pt.: „Nauka z komiksem. Era dinozaurów. Czas gigantów, czyli dinozaury jury.”, który otrzymałam od Wydawnictwa Egmont.










Nie od dziś wiadomo, że nauka przez zabawę jest dla dziecka najlepsza. Tym według mnie właśnie jest seria „Nauka z komiksem” wydana nakładem wydawnictwa Egmont. Dziś chciałabym pokazać wam tom drugi o dinozaurach.
Wraz z bohaterami znanymi z bajki Disney „Toy Story 4” oraz Rexem, Trixiem będziemy odkrywać pochodzenie dinozaurów. Komiks jest naprawdę ciekawy, momentami zabawny, a do tego pełny wiedzy.

Jednak książka to nie tylko komiks i według mnie to jest zdecydowanie wielki plus. Znajdziemy w nim też strony, na których uzupełniona jest wiedza z komiksowej przygody. Tym sposobem dziecko dowiaduje się naprawdę dużo na temat dinozaurów, ich pochodzenia, przyczyny wyginięcia i wiele więcej.

Wizualnie komiks zachwycił syna. Znajdziemy w nim ładne ilustracje, a do tego różne grafy, zdjęcia, mapki itp. To wszystko zdecydowanie zachęca, aby po niego sięgnąć i poznać jego treść.

„Nauka z komiksem” to seria komiksów, które mają bawić i uczyć. Za nami 
kolejny tom, którym syn jest po prostu zachwycony. Z ogromną przyjemnością polecamy.





Moja ocena – 10\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Egmont oraz na FB Egmont Polska



Nauka z komiksem. Era dinozaurów. Czas gigantów, czyli dinozaury jury.

TaniaKsiazka.pl Książka pt.: „Rodzina Monet. Perełka. Część 1” - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Rodzina Monet. Perełka. Część 1”, którą otrzymałam od TaniaKsiazka.pl.






Hailie wraz z braćmi przebywa we Francji, gdzie ma terapię, kiedy Dylan proponuje jej wyjazd. Chce, aby dotrzymała mu towarzystwa i pojechała z nim na Kanary w celu odwiedzenia babci. Jednak cel podróży był zupełnie innych, chłopka pragnął spotkać się z byłą dziewczyną. Hailie się zgodziła, towarzyszyła mu również podczas pobytu u Martiny, z którą udało mu się pogodzić.
Powrót do domu, a dokładnie do szkoły nie był dla dziewczyny ani łatwy, ani przyjemny. Wszystko przez to, że jest obgadywana przez innych uczniów. Na szczęście mogła liczyć na Leo, który od razu zaczął ją pocieszać. Chłopak zaprasza ją na urodziny i chociaż myślała, że bracia jej nie puszczą, Vince się zgodził. Na dodatek dostaje kartę kredytową i to nie, tylko aby mieć za co kupić prezent. Niebawem Hailie jedzie z przyjaciółką do galerii, gdzie dochodzi do niemiłej sytuacji. Jakiej? Jak sobie da z nią radę? Jaki prezent kupi? Jak udadzą się urodziny? Jak potoczy się relacja Hailie z braćmi?

Tak jak poprzedni tom, tak i ten czytała moja ponad 16-letnia córka, a cała recenzja jest jej oczami.
Według niej historia poznana w książce jest świetna, wciągająca, wywołująca emocje. Były momenty, kiedy nie mogła powstrzymać śmiechu, ale również takie, kiedy czuła smutek, wzruszenie. Akcja dość sprawnie poprowadzona, z ciekawymi zwrotami, chociaż wolniejsza niż w poprzednich tomach. Amelka tak wciągnęła się w czytanie, że nie mogła oderwać się od książki praktycznie od pierwszych stron, aż do momentu, kiedy dotarła do ostatnich.

Główną bohaterką nadal pozostaje Hailie. Pozostaje osobą ciekawą, jednak według córki trochę za bardzo dziecinną jak na swoje lata. Niektóre jej zachowania nie podobały się córce, jednak nie wpłynęło to na ogólne wrażenia z czytania.
Zdecydowanie plusem według Amelki jest fakt, że poznajemy coraz bliżej braci Hailie. Są naprawdę ciekawi i wiele wnoszą do książki.

„Rodzina Monet. Perełka. Część 1” to książka, która dostarczyła wiele emocji mojej ponad szesnastoletniej córce. Według niej jest świetna i poleca.





Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę TaniaKsiazka.pl oraz FB TaniaKsiazka.pl

Rodzina Monet. Perełka. Część 1

Nowości

Bestsellery 2023

Wydawnictwo OVO Książka pt.: "Miki Klapnięte Uszko" - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Miki Klapnięte Uszko”, którą otrzymałam od Wydawnictwa OVO.









Miki kiedyś mieszkał w schronisku, dobrze pamięta tamte czasy jednak to już za nim. Przynajmniej tak myślał, mając dom, ukochanego pan, który chodził z nim na spacery, napełniał miskę, po prostu był i darzył uczuciem. Pewnego dnia pan Tomasz słabnie na ulicy i zostaje zabrany przez karetkę. Miki zostaje znowu sam, martwi się o swojego właściciela, nie wie, co się z nim stało ani gdzie może go znaleźć. Przed pieskiem trudne czasy. Jego domem staje się ulica, jego brzuszek staje się pusty, jest mu zimno i jedyne czego jest pewien to fakt, że nie zamierza wrócić do schroniska. Musi zrobić wszystko, aby nie dać się złapać. Czy mu się uda? Co stało się z panem Tomaszem? Jak poradzi sobie na ulicy? Czy Miki odnajdzie dom? Czy będzie znowu szczęśliwy?

To jedna z tych książeczek, którą po przeczytaniu należy z dzieckiem omówić, a przynajmniej według mnie. Przygoda Mikiego nie należy do łatwych, pełnych szczęścia, a wręcz przeciwnie, przynajmniej przez większość książki. To, co przeżywa piesek, jest smutne, bolesne, wzruszające. Jednak takie książki zdecydowanie są potrzebne, aby dziecko nauczyć empatii, zrozumienia, miłości do zwierząt.
Jest naprawdę ciekawa, wciągającą, wywołująca wiele emocji i to zarówno w dziecku, jak i w osobie dorosłej. To jedna z tych historii, której nie zapomni się zaraz po przeczytaniu.

Głównym bohaterem jest piesek o imieniu Miki. Jest postacią sympatyczną, taką, którą zaczyna się lubić praktycznie od pierwszych stron.

Wizualnie książeczka jest naprawdę ładna. Mamy twardą, solidną okładkę, która sprawi, że nie zniszczy się szybko. Natomiast w środku są urocze ilustracje, które przyciągają wzrok i zachęcają do poznania treści.

„Miki Klapnięte Uszko” to wspaniała, wzruszająca historia, którą warto poznać wraz z dzieckiem. Nam się bardzo podobała i z przyjemnością polecamy.







Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo OVO oraz na FB



Miki Klapnięte Uszko

Wydawnictwo NieZwykłe Książka pt.: „Góralka i mafioso. Czarna jaskółka” - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Czarna jaskółka”, którą otrzymałam od Wydawnictwa NieZwykłego.






Książka pt.: „Czarna jaskółka” to czwarty tom cyklu Góralka i mafioso.

Tom pierwszy to książka pt.: „Czarne i białe”.
Tom drugi to książka pt.: „Czarne i czerwone”.

Tom trzeci to książka pt.: „Czarne i czarne”.



Z nim się nie zadziera, on nie zapomina i zawsze załatwia sprawy do końca, niszcząc tych, co zajdą mu za skórę. Tak ma być i tym razem. Pewna czarnowłosa góralka z niewyparzonym językiem niebawem dowie się, z kim zadarła. Jack wraca w polskie góry, ale nie po to, aby spędzić czas z bratem i bratową, ale aby pokazać kobiecie, gdzie jej miejsce. Wtedy tylko nie wie, że trafił na godnego przeciwnika, a Monika wcale nie jest taka, jak mu się wydaje.
Jack miał swój plan, który zaczął pomału realizować. Jednak Monika go również miała, a on miał jej do czegoś się przydać. Każdy krok, jaki wykonała, miała przemyślany, miał doprowadzić do wyczekiwanej od lat zemsty. Mężczyzna zostaje pobity, jego ludzie porwani, a do niego wyciąga pomocną dłoń właśnie ona. Jack zamieszkuje w jej domu, nie wiedząc, wielu rzeczy. Plan pomału się realizuje, jednak nie było w nim mowy ani o namiętności, ani o uczuciu, które niechciane zaczyna się pojawiać i wcale nie chodzi tylko o nienawiść. Dlaczego Monika mu pomaga? Jaki ma plan? Do czego jest jej potrzebny Jack? Czy mężczyzna uratuje swoich ochroniarzy? Czy dokona tego, po co przyjechał do Polski?

Szczerze powiedziawszy, byłam pewna, że na poprzednim tomie seria się skończy. Autorka mnie zaskoczyła i to w bardzo pozytywny sposób. Tym razem poznajemy historię brata Michaela oraz pewnej góralki. Oboje miałam okazję „spotkać” w poprzednich tomach i nie będę ukrywać, że w szczególności Jacka nie polubiłam. To historia pełna mroku, niebezpieczeństwa, krwawych porachunków. Akcja dość szybka, ze zwrotami, które potrafiły mnie zaskoczyć.
Muszę jeszcze wspomnieć o dialogach, które mnie bardzo się podobały. Te rozmowy między głównymi bohaterami niejednokrotnie wywoływały u mnie wielki uśmiech na twarzy. Książkę czytało się szybko, a podczas czytani towarzyszyło mi wiele emocji.

Głównych bohaterów mamy dwóch, oboje ciekawi, dobrze wykreowani.
Jack to mężczyzna bez skrupułów, biorący zawsze to na co ma ochotę, nieliczący się z nikim. Lepiej mu nie zajść za skórę, bo on nie odpuszcza, nie zapomina, nie zna litości.
Monika nie miała łatwego dzieciństwa, a później wcale nie było lepiej. Stało się coś, co sprawiło, że stała się po prostu „zimną suką”. Żyje tylko zemstą, a ci, co odważyli się ją skrzywdzić, będą mocno tego żałować.
Nie mogę powiedzieć, że któregoś z bohaterów pokochałam, oboje mają sporo za uszami. Jednak ani troszkę to nie przeszkadzało w odbiorze książki, a wręcz przeciwnie, sprawiło, że była zupełnie inna i to mnie się podobało.

„Czarna jaskółka” to świetna książka z mrocznymi bohaterami, którą zdecydowanie warto przeczytać. Z wielką przyjemnością polecam.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo NieZwykłe oraz na FB



Czarna jaskółka

sobota, 29 lipca 2023

Wydawnictwo Egmont Komiks pt.: „Smerfy i świat emocji. Smerf, który nie był miły. Tom 11” - Recenzja

 

Zapraszam na opinię o komiksie pt.: „Smerfy i świat emocji. Smerf, który nie był miły. Tom 11”, jaki otrzymałam od Wydawnictwa Egmont.








Rzeźbiarz ma prawdziwy talent. Spod jego rąk wychodzą arcydzieła, które zachwycają inne Smerfy. Niestety jego charakter jest paskudny. Siebie stawia na pierwszym miejscu, nie licząc się z innymi. Jest ogromnym samolubem. Czy inne Smerfy to akceptują? Czy Rzeźbiarz zrozumie, że swoim zachowaniem sprawia innym przykrość?

Komiks to już jedenasty tom z rewelacyjnej serii, która pomaga małym czytelnikom zrozumieć różne emocje. Tym razem poznajemy bliżej, czym jest samolubność, a także, dlaczego warto być miłym i uprzejmym dla innych. Historia, jaką w nim przeczytamy, będzie doskonałym początkiem rozmowy na ten temat, wytłuczenia dziecku, dlaczego powinno liczyć się z innymi.

Ilustracje, jakie w nim znajdziemy, są ładne, kolorowe co przyciągające wzrok i zachęcające do poznania treści.

W książce oprócz komiksu znajdziemy też porady. Są one wartościowe, a przy tym napisane w ciekawy sposób.

„Smerfy i świat emocji. Smerf, który nie był miły. Tom 11” to nie tylko ciekawy, ale również bardzo wartościowy komiks. Polecam.


Moja ocena - 10\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Egmont oraz na FB.



Smerfy i świat emocji. Smerf, który nie był miły. Tom 11




Wydawnictwo Insignis Książka pt.: „Terry Pratchett: Życie z przypisami” - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Terry Pratchett: Życie z przypisami”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Insignis.







Terry Pratchett jest człowiekiem dość znanym w świecie literatury, a przynajmniej w tej części, w której ja mam przyjemność przebywać. Co prawda przeważnie sięgam po inne gatunki książek, jednak o nim słyszałam już wiele i miałam okazję poznać jego twórczość. Mężczyzna pragnął wydać swoją autobiografię, niestety nie zdążył. Jednak zaczął ją tworzyć, a to, co udało się mu napisać, znalazło się w książce pt.: „Terry Pratchett: Życie z przypisami”. Napisana przez Robiego Wilkinsa, człowieka, który dobrze go znał, co według mnie „czuć” podczas czytania.

W książce poznajemy życie Terrego Pratchetta od momentu, kiedy był jeszcze dość małym dzieckiem. Poznajemy jego przeszłość, drogę do kariery, radości i smutki, porażki i sukcesy. Znajdziemy w niej sporo wspomnień przyjaciół, trochę rodziny, anegdot itp. Zdecydowanie plusem według mnie jest fakt, że autor nie próbuje pokazać Terrego Pratchetta jako człowieka doskonałego, który nie ma ani jednej wady, a robi to w sposób prawdziwy, nie pomijając np. wpadek.

Napisana jest w sposób dość ciekawy, wciągający, z lekkości. To wszystko sprawiło, że czytało się ją naprawdę szybko, a do cieniutkich nie należy.

W książce znajdziemy również zdjęcia, które przyciągają wzrok i zachęcają do czytania.

„Terry Pratchett: Życie z przypisami” to biografia, która mnie się podobała i uważam, że warto ją przeczytać. Ze swojej strony polecam.



Moja ocena – 9\10


Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Insignis oraz na FB


Terry Pratchett: Życie z przypisami

Wydawnictwo Rebel Gra Dobble Connect - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję gry Dobble Connect, którą otrzymałam od Wydawnictwa Rebel.









Dobble jest grą, którą znamy od bardzo dawna, mamy w wielu wersjach i po prostu uwielbiamy w nią grać. Kiedy zobaczyłam zapowiedzi nowości na stronie Wydawnictwa Rebel, myślałam, że będzie się różnić tylko ilustracjami (tak jak zawsze to był). Jednak nie tym razem. To zupełnie inna odsłona doskonale znanej nam gry.

Czym gra różni się od „standardowych” Dobble? Tu mamy karty z oblamówkami w różnych kolorach. Każdy gracz\drużyna wybiera jeden kolor, a zadaniem jest jak najszybsze umieszczenie czterech kart swojego koloru na stole. Standardowo szukamy takich samych elementów na kartach.

Kolejną różnicą jest kształt kart. Tym razem nie są okrągłe, a ich boki można połączyć z sobą. Nadal pozostają wysokiej jakości, z grubszego kartonu. W grę graliśmy już wiele razy i nie ma na nich żadnych śladów (nie rozdwajają się, nie łamią, nie rozrywają, ilustracje się nie ścierają).

Wizualnie jest ładna. Na kartach znajdziemy dość duży miks. Są torty, babeczki, gitara, karty, parasolka i wiele więcej. W takiej różnorodności wcale nie tak łatwo odnaleźć dwa takie same symbole, co utrudnia grę i według mnie jest zaletą.

Opakowanie tym razem kartonowe, nie zbyt duże. Grę bez problemu można zabrać poza dom.

Dobble Connect to zupełnie inna odsłona gry Dobble i my zdecydowanie ją polubiliśmy. Zasady podobne, jednak nie takie same. Z przyjemnością polecamy.



Moja ocena – 9\10


Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Rebel oraz na FB


Dobble Connect

EdiKids Magazyn SuperThings numer 34 - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję magazynu „Magazyn SuperThings numer 34”, który otrzymałam od Wydawnictwa EdiKids.













Zacznę od tego, że powiem wam, czym są SuperThings. Są to bohaterowie i złoczyńcy przedstawieni jako przedmioty codzienne. Syn od jakiegoś czasu jest ich fanem, dlatego bardzo się ucieszył, kiedy zobaczył magazyn.

Jest to jeden z tych magazynów, które według mnie są bogate w treść. Znajdziemy w nim ciekawy i wciągający komiks z SuperThings w roli głównej, a także poznamy bliżej srebrnych bohaterów. Są strony, na których dziecko będzie kolorować, są różnorodne zadania do rozwiązania, plakat, który ozdobi dziecięcy pokój i wiele więcej. Ksawerego „pochłonął” na kilka godzin.

Do magazynu dołączone są dwie saszetki SuperThings, a w każdej figurka. Mam się udało i obie były inne niż te, co syn posiada już w swojej kolekcji.

„Magazyn SuperThings numer 34” to bogaty w treść magazyn, z którym syn spędził ciekawie czas. Z przyjemnością polecamy.



Moja ocena – 9\10


Serdecznie zapraszam na stronę

Wydawnictwo Jaguar Książka pt.: „Nevermore. Cienie” - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Nevermore. Cienie”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Jaguar.





Kiążka pt.: „Nevermore. Cienie” to drugi tom z serii Nevermore.

Tom pierwszy to książka pt.: „Nevermore. Kruk”.


Noc podczas Halloween miała być zamknięciem tego wszystkiego, co się działo, niestety nie do końca tak jest. Varen znika, a wszyscy myślą, że po prostu uciekł. Prawda jest zupełnie inna, jednak Isobel doskonale wie, że w to, co się stało, nikt nie uwierzy. Chłopak zostaje uwięziony w świecie, do którego nikt nie powinien mieć wstępu. Jednak ona nie zamierza się poddać, a wręcz przeciwnie. Zamierza udać się do Baltimore i spotkać się z Reynoldsem. On jak co roku ma być na grobie Edgara Allana Poego, aby złożyć kwiaty, a ona ma zamiar zdobyć od niego klucz do przejścia. Czy jej się uda? Nic nie będzie łatwe, tym bardziej że Isobel zaczyna mieć sny, które ani trochę nie są przyjemne. Na dodatek zaczynają się mieszać z rzeczywistością i tak naprawdę nie wiadomo co jest prawdą a co nie. Czy Isobel odnajdzie ukochanego? Co takiego przeżyje podczas poszukiwań? Co odkryje? Jak potoczą się dalsze losy Isobel i Varena?

Wiem, że tym razem zarys historii jest dość krótki, ale niestety nic więcej nie mogę wam zdradzić. W tym tomie akcja jest wolniejsza niż w poprzednim, za to mamy dużo przemyśleń Isobeli. Czy to wada? Zależy jak na to spojrzeć. Dla mnie nie, nie była na tyle wolna, aby nudzić, a w drugiej połowie nawet przyspieszyła. Mnie książka się podobała i pomimo wolniejszej akcji były momenty, które mnie zaskoczyły. Podczas czytania towarzyszyły mi różne emocje, historia momentami dość mroczna, wywołująca nutkę strachu.

Jeśli chodzi o bohaterów w tym tomie mamy głównie Isobel. Mam do niej trochę mieszane uczucia. Z jednej strony jest odważna, nie wacha się wyruszyć na poszukiwania ukochanego. Jednak z drugiej „wolno” myśli i działa, co ma swoje konsekwencje. Mimo wszystko ja ją nadal darzę sympatią, a podczas czytania książki, dość mocno jej kibicowałam.

„Nevermore. Cienie” to książka z wolniejszą akcją niż tom pierwszy, jednak ja się z nią nie nudziłam, mnie się podobała i uważa, że jest warta przeczytania. Ze swojej strony polecam.



Moja ocena – 8\10


Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Jaguar oraz na FB



Nevermore. Cienie


piątek, 28 lipca 2023

Zwierciadło Książka pt.: „Fairy Tales. Happy Ever After” - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Happy Ever After”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Zwierciadło.






Książka pt.: „Happy Ever After” to drugi tom serii Fairy Tales.

Tom pierwszy to książka pt.: „Once upon a time”.



Majka trafia do szpitala, co sprawia, że Kajetan całkowicie zmienia swoje podejście. Robi się opiekuńczy, momentami wręcz za bardzo. Między tą dwójką zaczyna się układać, jednak nie będzie tak kolorowo, jakby chcieli. Nie tylko przeszłość, ale również teraźniejszość staną na drodze do ich szczęścia. Nie każdy będzie życzył im dobrze. Kobieta będzie musiała zmierzyć się z życiem u boku osoby sławnej, z życiem, którym interesują się inni. Chociaż nie będzie to łatwe, będzie próbowała dać rady, nie tylko dla nich, ale również dla tego maleństwa, które nosi pod sercem.
Wydaje się, że Kajetan zmienił swoje priorytety, że teraz Majka i ich jeszcze nienarodzone dziecko są dla niego najważniejsze. Zaczyna się sprzeciwiać Svensonowi, któremu się to ani troszkę nie podoba, że jego słowo przestało być najważniejsze. Niestety w pewnym momencie Kajetan zostaje kontuzjowany, co wiele zmienia. Co z jego karierą? Jak to wpłynie na relację, którą udało się zbudować Majce i Kajetanowi? Czy mają szansę na wspólne szczęście? Czy uda im się zbudować prawdziwą rodzinę w świecie pełnym obłudy?

Pierwszy tom bardzo mi się podobał, a co za tym idzie, miałam dość duże oczekiwania odnośnie do drugiego. Czy autorka je spełniła? Jak najbardziej tak. Ciąg dalszy historii Majki i Kajtka był ciekawy i mocno wciągający. Dla mnie to była pozycja naraz, nie byłam w stanie się oderwać, aż nie dotrwałam do zakończenia.
Książka wywoływała wiele różnych emocji podczas czytania, wszystko przeżywałam wraz z Majką. Podobało mi się również to, że w pewnym momencie poznajemy również punkt widzenia Kajtka. To wiele wniosło, potrafiło na pewne zdarzenia spojrzeć zupełnie inaczej. Akcja sprawnie poprowadzona, momentami wolniejsza, momentami szybka, ze zwrotami, które mnie potrafiły zaskoczyć.

Bohaterowie nadal pozostali ciekawi, realistyczni, mający wady i zalety. Oboje się zmienili, chociaż uważam, że Kajetan bardziej. Mężczyzna zaczął być czuły, opiekuńczy, zaczął pokazywać, że zależy mu na dziecku, a także na przyszłej żonie. Nic więcej o zmianie, jaka w nich zaszła nie mogę Wam zdradzić. Powiem tylko jeszcze, że według mnie są dobrze wykreowani.

„Happy Ever After” to ciekawa, pełna emocji historia, którą z przyjemnością polecam.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Zwierciadło oraz na FB



Happy Ever After

środa, 26 lipca 2023

Wydawnictwo Akurat Książka pt.: „Ukochana gangstera. Pocałunek gangstera” - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Pocałunek gangstera”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Akurat.





Książka pt.: „Pocałunek gangstera” to trzeci tom z serii Ukochana gangstera.

Tom pierwszy to książka pt.: „Ukochana gangstera”.

Tom drugi to książka pt.: „Miłość gangstera”.



Bethany zostaje podany narkotyk, jednak nie byle jaki. Powoduje, że wspomnienia znikają, że nie pamięta ani Logana, ani miłości, jaka ich połączyła. Za to pamięta, że została mu sprzedana i jeśli wróci do ojca, nie będzie w lepszej sytuacji. Nie zamierza jednak się poddać, zamierza uciec, walczyć o siebie, o swoje życie. Jest pewna, że mężczyzna robił jej krzywdę, że rany na jej ciele są jego sprawkom. To wszystko sprawia, że zaczyna atakować nie tylko ochroniarzy, ale również jego.
Logan jest załamany tym, co się stało z jego kobietą. Nadal mocno ją kocha i zamierza zrobić wszystko, aby jej pomóc. Boli go, że nie pamięta tego, co było między nimi, że uważa go tego, który ją krzywdzi. Na dodatek ktoś, kogo mocno skrzywdził, jest coraz bliżej, a jego ukochana nie jest bezpieczna. Co takiego się stanie? Kto zagraża Bethany? Czy kobieta odzyska wspomnienia? Czy zaufa Loganowi? Czy ich miłość będzie na tyle silna, aby pokonać przeciwności?

Zarówno pierwszy, jak i drugi tom zdecydowanie mi się podobała i przyznaję, że sporo oczekiwałam po trzecim. Jak wrażenia? Jestem bardzo na tak. Autorka niejednokrotnie mnie zaskoczyła tym, jak poprowadziła akcję, jak potoczyły się dalsze losy bohaterów. W książce działo się naprawdę dużo, a to sprawiło, że nie mogłam się od niej oderwać, aż nie dotarłam do końca. Tak szczerze miałam przeczytać tylko kilka rozdziałów, jednak przy skończeniu jakiegoś stwierdzałam, że jeszcze tylko jedne, już na pewno ostatni. Ostatnim jednak okazał się ten, którym autorka zakończyła książkę.

Jeśli chodzi o bohaterów to, moim zdaniem zmienili się i to znacząco.
Bethany stała się z jednej strony zagubiona tym, że nie pamiętała tego, co się działo wcześniej, miłości, jaka podobno łączyła ją z Loganem. Z drugiej przestała być taka posłuszna, uległa, wycofana, zaczęła mieć własne zdanie.
Logan natomiast pokochał i dla tej miłości potrafiłby zrobić wszystko. Teraz to Bethany była na pierwszym miejscu, jej bezpieczeństwo było najważniejsze. Według mnie zmienił się na lepsze.

„Pocałunek gangstera” to książka, która mnie bardzo się podobała, niejednokrotnie mnie zaskoczyła, bohaterów polubiłam, a historia, jaką w niej znalazłam, mocno wciągnęła. Z przyjemnością polecam.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Muza, gdzie znajdziecie również książki Wydawnictwa Akurat oraz na FB Grzeszne książki.




Pocałunek gangstera