Zapraszam na recenzję książki pt.: „Hellonia. Tajemnica Pięcioksięgu”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).
Są miejsca pełna
tajemnic, magii, niejasnej przeszłości. Takim właśnie miejscem
jest Hellonia, miasto całkowicie odcięte od świata, mieszczące
się w cieniu Czarnej Góry. To właśnie tu mieszkają ludzie i
magiczne stworzenia, wspólnie, w pełnej harmonii. Pewnego dnia
jeden z mieszkańców przywozi do miasta pewną księgę. Wtedy
jeszcze nie wie, jak bardzo ona jest ważna, jak wiele może zmienić
i to nie tylko w jego życiu. Jest jedną z pięciu ksiąg, a ich
połączenie może okazać się straszne w skutkach.
W Helloni
zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Pewna uczniów miejscowej
szkoły zostaje we wszystko wplątana. Przed Johnem, Mia, Alexem i
Riffim wiele decyzji, które będą musieli podjąć, od których
będzie wiele zależeć, a przecież są tacy młodzi. Czy dadzą
radę? Czy uda się ochronić księgi? Co jeszcze się
stanie?
Zacznę od tego, że autorka zabrała mnie w bardzo
ciekawy świat, gdzie magia wyglądała z każdego rogu. Mnie ta
podróż się podobała, a podczas czytania naprawdę dobrze się
bawiłam. Opisy świata były na tyle wyraźnie, że nie miałam
problemów wyobrażeniem go sobie, a jednocześnie nie było ich na
tyle dużo, żeby się to stało nudne.
Przejdźmy teraz do samej
historii. Moim zdaniem jest naprawdę warta przeczytania. Książka
miała ponad 630 stron i przeczytałam ją na trzy podejścia, co
uważam za naprawdę dobry wynik. To opowieść o dorastaniu,
trudnych decyzjach, od których zależy nie tylko przyszłość
bohaterów, ale również innych, przyjaźni, miłości.
Bohaterowie
dość ciekawi, dobrze wykreowani, różnorodni. Tym razem jednak nie
powiem wam o ich nic więcej, ponieważ musiałabym zbyt dużo
zdradzić z historii.
„Hellonia. Tajemnica Pięcioksięgu”
to ciekawa książka, po którą moim zdaniem warto sięgnąć.
Moja ocena – 8\10
Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB