Zapraszam na recenzję książki pt.: „Bracia Marchetti. Mroczny rycerz”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).
Książka pt.: „Piękna i Egzekutor” to trzeci tom z serii Bracia Marchetti.
Tom pierwszy to książka pt.: „Służąca diabła”.
Tom drugi to książka pt.: „Piękna i Egzekutor”.
Jeden moment, jedna chwila i w życiu Giorgio
Marchetti, brat Diabła z Palermo wiele się zmieniło. W wybuchu w
kasynie nie tylko stracił swoje imperium, ale również część
siebie. Co prawda przeżył, jednak blizny pozostały, a on nie
potrafi znieść dotyku. Zamknął się w sobie, unika wszystkich,
również rodziny i bardziej egzystuje, niż żyje. Mur, jaki
wzniósł, jest tak wielki, że nikt nie potrafi się przez niego
przebić.
Giulia Fererro, córka prezydenta Sycylii wcale nie ma
życia usłanego różami. Jest w ciąży i zamiast móc się cieszyć
ze swojego stanu, musi walczyć nie tylko o siebie, ale również o
swoje maleństwo. Najpierw traci pracę, później ojciec każde jej
dokonać aborcji, a jak się nie zgadza, każe się jej wynosić, na
końcu zawodzi się na ojcu dziecka. Zamiast wsparcia i miłości,
dostaje rozczarowanie i ból.
Pewnego dnia Giorgio jest światkiem
brutalnego pobicia kobiety. Budzi się w nim demon, a on dosłownie
miażdży jej napastnika. Giulia i jej maleństwo przeżyją ten
atak, jednak tak naprawdę kobieta nie ma gdzie iść. Marchetti ma
dla niej propozycję, która zmieni zarówno jej życie, jak i jego.
Kobieta nie mając żadnej alternatywy, zgadza się. To początek ich
wspólnej drogi. Czy uda się im iść nią razem? Czy mężczyzna
pokona swoje demony i pozwoli się kobiecie do siebie zbliżyć? Jak
potoczą się losy tej dwójki? Co stanie się, kiedy tajemnice
Giulii ujrzą światło dzienne?
To już trzeci tom z serii,
którą bardzo polubiłam. Z niecierpliwością na niego czekała,
miałam swoje oczekiwania i nie zawiodłam się ani troszkę, autorka
spełniła je wszystkie. Ten tom był tak samo świetny, jak dwa
poprzednie. Wciągnęła mnie praktycznie od samego początku i nie
pozwoliła się od siebie oderwać, aż nie dotarłam do końca.
Historia była momentami mroczna, pełna namiętności, z fabułą,
która mnie się podobała. To opowieść o walkach z demonami,
tajemnicach, które mogą wiele zmienić, a jednocześnie miłości w
mrocznym świecie mafii.
Akcja sprawnie poprowadzona, ze zwrotami,
które potrafiły zaskoczyć (niekiedy nawet bardzo). Książkę
czytało się szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele
różnych emocji. Działo się w niej dość dużo, a to sprawiło,
że nie nudziłam się ani przez moment.
Bohaterowie
zdecydowanie ciekawi, dobrze wykreowani.
Giorgio Marchetti to
mężczyzna, który przeżył wybuch, a to zdarzenie mocno na niego
wpłynęło. Wybrał samotność w bólu, nie pozwala się nikomu do
siebie zbliżyć, nie widzi dla siebie szczęśliwej przyszłości.
Jest bezwzględny dla wrogów, a przy tym marzeniem wielu kobiet.
Osobiście go polubiłam, ale dopiero jak go bliżej poznałam.
Giulia
Fererro, córka prezydenta, kobieta, której życie nie jest idealne.
Poznajemy ją w momencie, w którym jej świat się wali, a ona mimo
wszystko myśli o swoim nienarodzonym dziecku, a nie o sobie. Jest
miła, dzielna, momentami uparta. To typ osoby, która dla bliskich
potrafi wiele poświęcić. Ją również polubiłam.
„Bracia
Marchetti. Mroczny rycerz” to zdecydowanie świetny romans mafijny.
Mnie się historia, jaką w książce znalazłam, się podobała i z
przyjemnością polecam.
Moja ocena – 9\10
Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB