czwartek, 19 marca 2026

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: „(Nie) Urodzić się babą!” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „(Nie) Urodzić się babą!”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).







Klara, mimo młodego wieku już swoje przeszła. Teraz pragnie zacząć wszystko od nowa, zapomnieć o przeszłości. Postanawia wyjechać daleko, na Santorię i tam ułożyć swoje życie od nowa. Wtedy jeszcze nie wie, kto w tym życiu się pojawi.
Nikos, to przystojny właściciel wytwórni fety, który jakiś czas temu pochował żonę. Od jej śmierci jego życie nie miało większego sensu, aż nie spotkał pewnej pięknej kelnerki, która bardzo ją przypominała.
Chociaż początkowo nieufnie, w końcu Klara dała się zaprosić na randkę. Znajomość dość szybko się rozwijała i zakończyła się pięknym ślubem w Grecji. Teraz miało być już wszystko dobrze, miała być szczęśliwa na zawsze, a on miał być jej wsparciem. Niestety marzenia nie zawsze pokrywają się z rzeczywistością, a Grecka bajka nie trwa wiecznie. Jak potoczy się historia Klary? Czy wyjście za Nikosa było dobrą decyzją? Jakie sekrety skrywa mężczyzna?

Historia Klary to opowieść o miłości, a jednocześnie rozczarowaniu, tajemnicach, walce o siebie. Mnie się podobała, a czas, który spędziłam z książką, uważam za udany.
Akcja sprawnie poprowadzona, z ciekawymi zwrotami. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyły mi emocje. Dla mnie była to pozycja na jeden wieczór, przy której naprawdę dobrze się bawiłam.

Bohaterowie ciekawi, dość dobrze wykreowani.
Klara to kobieta z marzeniami, po przejściach, która wyjeżdża, aby zacząć wszystko od nowa. Nie zawsze jej decyzje są trafne, jednak uważam, że jest kobietą silną, dobrą, dającą się lubić. To jedna z tych bohaterek, z którymi ja polubiłam się od pierwszych stron i mocno im kibicuję przez całą historię.
Nikos to mężczyzna o wielu twarzach i tylko tyle wam o nim powiem. Jest zupełnie inny, niż początkowo się wydaje, jednak jaki jest naprawdę, musicie już odkryć sami.

„(Nie) Urodzić się babą!” to książka, z którą naprawdę dobrze się bawiłam i z przyjemnością polecam.


Moja ocena – 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB


(Nie) Urodzić się babą!

niedziela, 8 marca 2026

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: "Modrzewiowa aleja" - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Modrzewiowa aleja”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).





Mamy rok 2024 Barbara Makowska jest prawniczką, kobietą o niełatwym charakterze, ceniącą sobie spokój i ciszę. Kiedy do jej pokoju zostaje przydzielony nowy pracownik, jest wściekła, że już nie będzie pracować sama. Wtedy jeszcze nie wie, że z Piotrem połączy ją więcej niż tylko praca w tej samej firmie. Co takiego? Na dodatek kobieta znajduje pewien zeszyt, którym okazuje się pamiętnik sprzed lat. Kogo? Co w nim przeczyta? Co jeszcze się stanie? Jak bardzo zmieni się życie Barbary?
Wiele lat wcześniej Wanda Tarkowiak mieszka wraz z babcią i tatą. Jeśli tylko jest możliwość, ojciec zabiera ją do dworku, aby pobawiła się z dziećmi dziedziców Leopolda i Róży Bogdanowiczów. Lata mijają, a mała Wanda dorasta, pięknieje i zaczyna ją coś łączyć z Michałem. Jednak nic nie będzie łatwe, a wojna wile pokrzyżuje. Co się stanie? Jak potoczą się losy tej dwójki? Jak łączą się obie historie?

Zarys historii niewiele mówi, jednak nie chcę Wam więcej zdradzać, ponieważ warto wszystko samemu odkrywać. Książkę czytamy z dwóch perspektyw czasowych. Autorka wszystko tak napisała, że nie mamy najmniejszego problemu, żeby wiedzieć, o kim w danej chwili czytamy. Mnie historia, a w sumie obie, się podobały. To opowieści o miłości, a jednocześnie wojnie, przeszłości i dużo więcej. Uważa, że warto było ją przeczytać, naprawdę dobrze się z nią bawiłam.
Akcja sprawnie poprowadzona, ze zwrotami, które mnie potrafiły zaskoczyć. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji. Dla mnie była to pozycja na jeden wieczór.

Bohaterów mamy większą ilość, dlatego tym razem nie powiem Wam o nich nic więcej niż w zarysie historii. Każdy z nich jest inny, każdy na swój sposób ciekawy, większość polubiłam (czasami na początku, w innych przypadkach dopiero jak trochę ich poznałam, a oni się zmienili). Moim zdaniem warto poznać ich blisko.

„Modrzewiowa aleja” to książka, w której znajdziecie nie jedną, a dwie naprawdę ciekawe i wciągające historie. Ze swojej strony polecam.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB



Modrzewiowa aleja

piątek, 6 marca 2026

Wydawnictwo HarperKids Seria Akademia mądrego dziecka. Zabawa w chowanego - Recenzja

Zapraszam na recenzję książek z serii „Akademia Mądrego Dziecka. Zabawa w chowanego”, które otrzymałam od Wydawnictwa HarperKids (współpraca reklamowa baterowa).











Do recenzji otrzymałam dwie książki:

  1. Gdzie się schował wóz strażacki? Akademia Mądrego Dziecka. Zabawa w chowanego

  2. Gdzie się schowała kaczuszka? Akademia Mądrego Dziecka. Zabawa w chowanego




Obie książeczki należą do serii „Akademia mądrego dziecka. Zabawa w chowanego”, czyli nowości wydanej nakładem wydawnictwa HarperKids.

Na stronach książeczek znajdziemy pytanie „Gdzie schował się...?”, a zadaniem dziecka jest tego odkrycie. Aby tego dokonał, musi przesunąć filcowy element. Pomysł wspaniały, a wykonanie jeszcze lepsze. To książeczki, które wspierają dziecko na wiele sposobów – ćwiczą małe paluszki, pozwalają poznać wiele rzeczy oraz ich nazwy i wiele więcej.

Książeczki posiadają twarde, solidne oraz dość grube strony o zaokrąglonych rogach. Nie rozdwajają się, nie rozrywają. To wszystko sprawia, że są bezpieczne już dla maluszków, a dzięki wysokiej jakości posłużą długi czas. Dodatkowym plusem jest to, że mają dołączony materiał, za który dziecko może ją trzymać, kiedy chce książeczkę gdzieś zanieść.

Wizualnie książeczki są bardzo ładne. Realistyczne, a przy tym niezbyt trudne rysunki oraz żywe kolory, przyciągają wzrok i zachęcają do sięgania po książkę.

„Akademia mądrego dziecka. Zabawa w chowanego” to kolejna wspaniała nowość wydana nakładem Wydawnictwa HarperKids. Ja jestem zachwycona i z przyjemnością polecam dla maluszków.





Moja ocena – 10\10





Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Harper Collin Polska oraz FB HarperKids Polska



Gdzie się schował wóz strażacki? Akademia Mądrego Dziecka. Zabawa w chowanego



Gdzie się schowała kaczuszka? Akademia Mądrego Dziecka. Zabawa w chowanego

czwartek, 5 marca 2026

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: "Miłość z najwyższej półki” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Miłość z najwyższej półki”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).




Matylda ma prawie 30 lat, jest bibliotekarką, a jej życie to książki, przyjaciele i rozmowy z mamą. Ostatni związek był dość nieudany, jednak ona nadal wierzy, że znajdzie kogoś, z kim będzie już na zawsze.
Pewnego dnia poznaje Jędrzeja Rusałkę, autora bestsellerowych kryminałów, a jednocześnie nowego sąsiada. Oboje mają coś w sobie, a Matylda zaczyna się wahać, który będzie dla niej bardziej odpowiedni. Przed jakimi decyzjami stanie? Jak potoczy się jej historię? Jacy naprawdę okażą się obaj mężczyźni? Czy z którymś połączy ją coś trwałego?

Ja zaliczyłabym książkę do takich lżejszych pozycji na leniwe popołudnie. To historia o poszukiwaniu miłości, decyzjach, które bohaterka musi podjąć. Mnie się podobała i naprawdę dobrze się przy niej bawiłam. Były momenty wzruszające, a jednocześnie takie, które wywoływały zupełnie inne emocje.
Akcja sprawnie poprowadzona (chociaż nie była jakaś bardzo szybka), ze zwrotami, które mnie potrafiły zaskoczyć. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji. Dla mnie była to pozycja na jeden wieczór.
Książkę czytamy z perspektywy kilku bohaterów, co moim zdaniem jest sporą zaletą. Dzięki temu lepiej mogłam zrozumieć historię, to co czują bohaterowie.

Matylda jest postacią naprawdę ciekawą. Z jednej strony samodzielną, dobrą, uczynną. Z drugiej momentami trochę naiwną, niezdecydowaną, co sporo jej utrudniało. Ogólnie ją polubiłam.

„Miłość z najwyższej półki” to ciekawa propozycja na leniwy wieczór. Ja naprawdę dobrze się bawiłam podczas czytania i z przyjemnością polecam.



Moja ocena – 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB



Miłość z najwyższej półki


wtorek, 3 marca 2026

Wydawnictwo Labreto Książka pt.: "Miłość all inclusive. Walentynki last minute” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Walentynki last minute”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Labreto (współpraca reklamowa baterowa).




Książka pt.: „Walentynki last minute” to drugi tom cyklu Miłość all inclusive.

Tom pierwszy to książka pt.: „Miłość all inclusive”.


Miłość Bogny i Jędrzeja trwa w najlepsze. Chociaż, nie trwa ona wiele lat, mężczyzna czuje, że nadeszła pora na kolejny krok – zaręczyny. Jednak on nie do końca wie, jak się za to zabrać, a że jego brat niedawno przez nie przeszedł, postanowił poprosić go o pomoc. Tylko czy aby na pewno był to dobry pomysł?
Plan jest i to opracowany krok po kroku. Ma być pięknie, romantycznie. Wybór padł na wyjazd do Zakopanego i to w same walentynki. Mężczyzna mocno się stresuje, na dodatek Bogna jego zachowanie zupełnie inaczej interpretuje. On pragnie być z nią już na zawsze, ona myśli, że chce ją zostawić. Czy prawda wyjdzie na jaw? Czy uda się zrealizować idealnie opracowany plan? Czy zaręczyny w Zakopanem to był dobry pomysł?

Tom pierwszy mi się podobał, dlatego z przyjemnością sięgnęłam po drugi, aby poznać dalszą historię Jędrzeja i Bogny. Miałam swoje oczekiwania i nie zawiodłam się ani troszkę, a wręcz przeciwnie. Pierwszy tom był dość przewidywalny, natomiast w drugim znalazłam sporo zaskakujących momentów, co mi się podobało. To historia o miłości, planowaniu oświadczyn, a jednocześnie niedopowiedzeniach, które mogą sporo namieszać.
Akcja sprawnie poprowadzona, z ciekawymi zwrotami. Może nie była jakaś bardzo szybka, jednak to nie przeszkadzało w odbiorze historii. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyły mi emocje (może nie były ogromne, ale zdecydowanie się pojawiały). Dla mnie była to pozycja na jeden wieczór.

Głównymi bohaterami pozostają Bogna i Jędrzej. Troszkę się zmienili, ale nie w jakiś znaczący sposób. Oboje polubiłam już w poprzednim tomie i nie zmieniłam o nich zdania ani trochę.

„Walentynki last minute” to książka, która mnie się podobała, dość dobrze się z nią bawiłam i z przyjemnością polecam.



Moja ocena - 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Labreto oraz na FB



Walentynki last minute

Wydawnictwo Insignis Książka pt.: „Maszyna myśląca. Jensen Huang, Nvidia i najbardziej pożądany chip na świecie" - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Maszyna myśląca. Jensen Huang, Nvidia i najbardziej pożądany chip na świecie”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Insignis (współpraca reklamowa baterowa).







Nvidii to firma, która miała bardzo błyskawiczny wzrost, a wszystko dzięki zapotrzebowaniu na chipy do AI. Doprowadził do tego dość charyzmatyczny wizjoner Jensenie Huangu. W czerwcu 2024 roku był miesiącem wielkiego sukcesu, stała się ona najcenniejszym przedsiębiorstwem na świecie.
Książkę napisał amerykański dziennikarz Stephen Witt. Opisuje w niej historię producenta kart graficznych. Pokazuje obraz człowieka zdeterminowanego, nieustępliwego lidera i jednego z najbardziej wpływowych ludzi Doliny Krzemowej, który podbił rynek chipów sztucznej inteligencji i jednocześnie na nowo wynalazł komputer.

Książka napisana jest w sposób dość ciekawych, oczywiście dla osób, które interesuje ten temat. Można się z niej dowiedzieć naprawdę dużo. Nie należę do osób, które ciągle czytają na ten temat, jednak jakąś wiedzę mam i dla mnie jest to ciekawe. Nie miałam problemu zrozumienia czytanego tekstu, co uważam, za sporą zaletę. Wszystko jest dość dobrze wytłumaczone.

„Maszyna myśląca. Jensen Huang, Nvidia i najbardziej pożądany chip na świecie” to książka dzięki, której dowiemy się więcej o firmie Nvidii. Moim zdaniem jest interesująca i polecam.



Moja ocena – 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Insignis oraz na FB



Maszyna myśląca. Jensen Huang, Nvidia i najbardziej pożądany chip na świecie

poniedziałek, 2 marca 2026

Wydawnictwo Egmont Littlest Pet Shop Magazyn 1/2026 - Recenzja

Zapraszam na recenzję magazynu pt.: „Littlest Pet Shop Magazyn 1/2026”, który otrzymałam od Wydawnictwa Egmont (współpraca reklamowa baterowa).










Littlest Pet Shop to takie słodkie zwierzaki, które dawniej zbierała Amelka. Były urocze, słodkie i dostarczały dzieciom mnóstwo radości. Dziś chciałabym Wam powiedzieć co nieco o najnowszym magazynie Littlest Pet Shop.
Co w nim znajdziemy? Moim zdaniem naprawdę dużo. Są komiksy, zagadki, rebusy, a także gra planszowa, plakat i to taki do pokolorowania, pomysłów na samodzielne wykonanie rozmaitych ozdób i wiele więcej. Z magazynem dziecko spędzi sporo czasu.

Do magazynu dołączony jest prezent w postaci uroczego pieska z serii.

„Littlest Pet Shop Magazyn 1/2026" to magazyn, który moim zdaniem będzie wspaniałym prezentem dla wszystkich fanów Littlest Pet Shop. Polecam.



Moja ocena – 9\10





Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Egmont oraz FB Egmont Polska

Littlest Pet Shop Magazyn 1/2026