środa, 18 lutego 2026

Wydawnictwo Labreto Książka pt.: "Rigor Mortis” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Rigor Mortis”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Labreto (współpraca reklamowa baterowa).






Mikołaj Mortysz jest twórcą podcastu „Rigor Mortis”, który jest dość znany i lubiany. Pewnego dnia obiecuje swoim słuchaczom ujawnić tożsamość „Kowboja”, człowieka, który jest uważany za bardzo brutalnego mordercy kobiet i to tych ciężarnych. Policja nie może go namierzyć, kobiety się go boją, a Mikołaj robi na nim swoją karierę. Jednak nie każdy dobrze mu życzy, jest ktoś, kto pragnie go uciszyć. Dlaczego? Na dodatek jego lojalny współpracownik, Buła, zaczyna się buntować, mieć własne zdanie i dostrzegać rysy na idealnym wizerunku szefa. Co odkryje? Dlaczego zaczyna mniej mu ufać? Czy Mikołaj naprawdę zna tożsamość mordercy? Co się stanie?
Honorata Kałuża jest kobietą ambitną, podcasterką, która postawiła sobie za cel ujawnić prawdę o Mikołaju. Zrobi wiele, aby do tego doszło. Do czego się posunie? Co odkryje? Jak bardzo to będzie dla niej niebezpieczne?

W książce znalazłam historie, w której tak naprawdę do samego końca nie byłam pewna, jak to się wszystko skończy. Dla mnie to zdecydowanie ogromny plus. Książka mi się podobała, wciągnęła mnie praktycznie od samego początku i nie pozwoliła się od siebie oderwać aż do ostatnich stron.
Kolejną sporą zaletą jest fakt, że książkę czytamy z perspektywy wielu osób. To pozwala dużo lepiej zrozumieć historię, a także zachowania poszczególnych bohaterów.
Akcja sprawnie poprowadzona, ze zwrotami, które mnie potrafiły zaskoczyć. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji. Dla mnie była to pozycja na jeden wieczór.

Bohaterowie ciekawi, dość dobrze wykreowani. Każdy ma wady i zalety, każdego należy najpierw poznać, aby móc ocenić jego zachowanie, jego punkt widzenia. Tym razem nic więcej Wam o nich nie powiem niż w zarysie historii. Zdradzę tylko, że warto ich poznać i to bardzo blisko.

„Rigor Mortis” to książka z ciekawą, wciągającą, zaskakującą historią, która mnie się podobała. Z przyjemnością polecam.



Moja ocena - 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Labreto oraz na FB



Rigor Mortis

wtorek, 17 lutego 2026

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: "Lulu i Drapek 3. Planeta Kotów” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Lulu i Drapek 3. Planeta Kotów”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).









Pewnego dnia w klasie Lulu pojawia się nowa uczennica. Basia jest sympatyczna i między dziewczynkami dość szybko rodzi się przyjaźń. Niestety pewne nieporozumienie sprawia, że ranią się nawzajem, a Lulu podejmuje decyzję, której po chwili zaczyna żałować. Na dodatek znika ukochany kotek, co mocno dołuje Lulu. Na szczęście ma młodszą siostrę, która przypomina jej o magicznych miejscach i przyjaciołach, których tam ma. Dziewczynka postanawia wyruszyć na poszukiwanie kotka, a jednocześnie chce naprawić swoje błędy. Czy jej się to uda?

W książce znajdziemy magiczną historię dla dzieci. Jest ona ciekawa, dość wciągając, a pełna przygód, a jednocześnie taka, z której dziecko może się czegoś ważnego nauczyć. Napisana jest pod dziecko, czyli nie ma w niej wielu trudnych słów, których dziecko mogłoby nie zrozumieć.

Wizualnie jest dość ładna. Znajdziemy w niej czarnobiałe ilustracje, które przyciągają wzrok i zachęcają do poznania treści.

„Lulu i Drapek 3. Planeta Kotów” to ciekawa propozycja dla dzieci lubiących magiczne przygody. Ze swojej strony polecam.



Moja ocena – 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB



Lulu i Drapek 3. Planeta Kotów

Wydawnictwo Marginesy Książka pt.: "Wanda Telakowska. Piękno dla wszystkich, czyli jak powstało polskie wzornictwo powojenne” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Wanda Telakowska. Piękno dla wszystkich, czyli jak powstało polskie wzornictwo powojenne”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Marginesy (współpraca reklamowa baterowa).










Kim jest Wanda Telakowska? Oczywiście kobietą, a jednocześnie pionierką, legendą i zdecydowanie najważniejszą postacią polskiego wzornictwa powojennego. W 1950 roku założyła Instytut Wzornictwa Przemysłowego, który się stał kuźnią wzorów dla przemysłu na najwyższym poziomie estetycznym, szkołą projektantów. Było to miejsce (zresztą jedno z niewielu wtedy) przyjazne kobietom. Pani Wanda wierzyła, że człowieka kształtuje to, co go otacza, poświęciła całe swoje życie, aby stworzyć nowy zawód: projektanta wzornictwa. A jaka była prywatnie? Według wielu była jedną z najbarwniejszych postaci i dwudziestolecia międzywojennego i PRL-u. Jej poczucie humoru było niebanalne, a do tego miała dar opowiadania historii i dowcipów (takich ostrzejszych). Była osobą, którą wielu uważało za legendę.

W książce poznajemy historię pani Wandy. Możemy dowiedzieć się o niej naprawdę dużo i to zarówno o jej życiu prywatnym, jak i pracy. Wszystko napisane jest naprawdę ciekawie, tak, że książkę po prostu chce się czytać. Mnie wciągnęła na tyle, że pokonałam ją w dwa wieczory, co uważam za dość dobry wynik.

Wydanie jest naprawdę ładne. W książce znajdziemy naprawdę ładne zdjęcia, które zachęcają do poznania treści.

„Wanda Telakowska. Piękno dla wszystkich, czyli jak powstało polskie wzornictwo powojenne” to książka, którą polecam każdemu, kto chciałby poznać historię pani Wandy bliżej.



Moja ocena – 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Marginesy oraz na FB



Wanda Telakowska. Piękno dla wszystkich, czyli jak powstało polskie wzornictwo powojenne

niedziela, 15 lutego 2026

Wydawnictwo Black Rose Książka pt.: „Mężczyźni Teksasu. Nie moja bajka” - Recenzja

Zapraszam na opinię o książce pt.: „Mężczyźni Teksasu. Nie moja bajka”, jaką otrzymałam od Wydawnictwa Black Rose (współpraca reklamowa baterowa).








Nico i Meghan nie polubili się przy pierwszym spotkaniu, a wręcz przeciwnie. On dla niej był zwykłym chamem ze wsi, ona dla niego księżniczką z miasta. Niestety nie mają możliwości unikania się. Dziewczyna przyjechała na ślub przyjaciółki i zostaje na jakiś czas, a on jest tam pracownikiem.
Oboje uparci, żadne nie zamierza odpuścić. Między tą dwójką zaczyna się dziać coś, na co żadne nie jest przygotowane, a napięcie jest dosłownie wyczuwalne. Co z nim zrobią? Jak potoczy się ta znajomość? Jakie demony skrywają? Czy znajdą swoje szczęśliwe zakończenie?

Wiem, że zarys historii jest dość krótki, jednak jest to książka, w której po prosto nie mogę zdradzić więcej. Każde zdarzenie jest na tyle ważne, że pisząc o nim, odebrałabym radość odkrywania historii samemu. Książka jest tomem drugim. Recenzji pierwszego u mnie nie znajdziecie, jednak moim zdaniem nie ma konieczności jego znajomości. Każdy tom to inni bohaterowie (ja jednak mam zamiar go nadrobić).
Jakie mam wrażenia po przeczytaniu książki? Same pozytywne. Mnie się podobała i to bardzo. Była to historia dynamiczna, wciągająca, pełna akcji. To jedna z tych książek, od których mnie ciężko się oderwać, w których naprawdę dużo się dzieje, z którymi ja nie nudzę się ani chwilę. To opowieść pełna nienawiści (przynajmniej na początku), namiętności, przeszłości, która powoduje, że bohaterowie skrywają się za maskami.
Akcja sprawnie poprowadzona, z ciekawymi zwrotami. Książkę czytało się szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji. Dla mnie była to pozycja na jeden wieczór.

Bohaterowie zdecydowanie ciekawi, wywołujący emocje w czytelniku.
Nico, uwielbia przygody, kobiety, to taki miejscowy podrywacz, który bardzo często zmienia swoje towarzyszki. Z jednej strony męski, twardy, gorący, lubiący wyzwania. Z drugiej taki, na którego bliscy mogą liczyć, który ma za sobą przeszłość, który nosi maskę, a prawdziwą twarz skrywa głęboko.
Meghan zdecydowanie nie należy do szarych myszek, a wręcz przeciwnie. Ma własne zdanie, jest zadziorna, uparta, a przy tym naprawdę ładna. Dla tych, co lubi jest naprawdę miła i oddana, jednak lepiej z nią nie zadzierać, wtedy zmienia się w bestię. To kobieta, która głęboko skrywa własne uczucia, która przeszła w życiu coś, co mocno na nią wpłynęło.
Oboje ich polubiłam, chociaż nie będę ukrywać, że nie zawsze zgadzałam się z ich decyzjami.

„Nie moja bajka” to świetna książka, z ciekawą, dynamiczną historią. Z wielką przyjemnością polecam.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Black Rose oraz na FB



Nie moja bajka

sobota, 14 lutego 2026

Wydawnictwo Jaguar Komiks pt.: „True Beauty 10” - Recenzja

Zapraszam na recenzję komiksu pt.: „True Beauty 9”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Jaguar (współpraca reklamowa baterowa).








Recenzję tomu 1 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/02/True%20Beauty%201wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 2 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/02/True%20Beauty%202wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 3 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/04/True%20Beauty%203wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 4 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/04/True%20Beauty%204wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 5 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/07/True%20Beauty%205wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 6 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/08/True%20Beauty%206wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 7 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/08/True%20Beauty%207wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 8 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/11/True%20Beauty%208wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 9 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/11/True%20Beauty%209wydawnictwojaguar.html



Dla Seojuna program Prince of Prince okazał się bardzo pomocny. Występ w nim okazał się sukcesem, a on stał się obiektem zainteresowania wielu osób. Joo-kyung z jednej strony mocno go wspiera, jednak z drugiej jest jej po prostu przykro, że ich związek nie może być taki jak innych, po prostu normalny. Pewnego dnia na konto SNS Joo-kyung przychodzi wiadomość o treści „Czy chodzisz z Seojunem?”. Dziewczyna jest nią zaniepokojona, tym bardziej że jest ona anonimowa. Nie wie co z nią zrobić, nie wie, czy ma się przejmować, czy po prostu zapomnieć, że przyszła. Jak to się zakończy? Jak potoczy się ich związek? Co jeszcze się stanie?

To, że bardzo lubię tę serię, nie jest tajemnicą, tak samo, jak fakt, że z niecierpliwością czekam na każdy kolejny tom. Oczekiwania już swoje mam i nie są one zbyt małe, jednak autorka zawsze je spełnia. Tak było i tym razem, komiks zdecydowanie mi się podobał.
Czytało się go szybko, a podczas czytania towarzyszyły mi emocje i to niemałe. Według mnie komiks był mocno wciągający, to taka pozycja na jedno popołudnie, do przeczytania w całości na raz. Akcja sprawnie poprowadzona, ze zwrotami, które mnie zaskoczyły.
Nadal uważam, że ta seria jest niezwykła. Dlaczego? Ponieważ nie jest to tylko komiks, który tylko przeczytamy, pośmiejemy się i po chwili o nim zapomnimy. To komiks, w którym znajdziemy ciekawą historię, która nie tylko bawi, ale również porusza wiele ważnych tematów, o których powinno się mówić jak najwięcej. Można z niego wyciągnąć wiele wniosków, co dla mnie jest ogromną zaletą.

Wizualnie komiks mnie się podobał, uważam, że jest bardzo ładny. Ilustracje są dopracowane w najmniejszych szczegółach, przyciągają wzrok i zdecydowanie umilają nam czytanie.

„True Beauty 10” to już kolejny komiks z serii, którą ja naprawdę lubię. Podczas czytania doskonale się bawiłam, przeżywając wszystko z bohaterami. Ze swojej strony z przyjemnością polecam i to całą serię.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Jaguar oraz na FB



True Beauty 10

piątek, 13 lutego 2026

Wydawnictwo HarperKids Książka pt.: „Koci Domek Gabi. Rysuję i ścieram” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Koci Domek Gabi. Rysuję i ścieram”, którą otrzymałam od Wydawnictwa HarperKids (współpraca reklamowa baterowa).







Koci Domek Gabi to bajka, która zna i lubi wiele dzieci w wieku przedszkolnym. Dziś chciałabym wam pokazać książeczkę z zadaniami, w której towarzyszyć nam będą bohaterowie z tej bajki.



Zacznę od tego, że jest to książeczka wielokrotnego użytku. Takie rozwiązanie jest świetne dla dziecka. Dlaczego? Ponieważ kiedy się pomyli, coś mu nie wyjdzie, wystarczy zetrzeć i zrobić od nowa. Po drugie można z niej korzystać w nieskończoność.



Do książeczek dołączony jest pisak. Moim zdaniem jest naprawdę dobrej jakości. Pisze się nim dobrze, nie trzeba używać dużo siły, co dla dziecka jest dość ważne. W jego zatyczce znajdziemy gąbeczkę, która dokładnie wszystko ściera.



W książeczce znajdziemy wiele różnorodnych zadań. Mamy labirynty, liczenie, odnajdowanie i wiele więcej. Bawiąc się, dziecko ćwiczy naprawdę ważne dla niego umiejętności takie jak - uważność, spostrzegawczość, umiejętność sprawnego posługiwania się przyborami do pisania, zdolność logicznego myślenia na podstawowym poziomie.



Koci Domek Gabi. Rysuję i ścieram” to książeczka, z którą dziecko będzie się bawić i uczyć jednocześnie i to w towarzystwie bohaterów bajki Koci Domek Gabi. Ze swojej strony polecam.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Harper Collin Polska oraz FB HarperKids Polska


Koci Domek Gabi. Rysuję i ścieram

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: "Życie w matni” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Życie w matni”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).






Janek pochodzi ze wsi, to tam dorasta, chodzi do szkoły, pracuje w rodzinnym gospodarstwie. Chłopak jest pracowity, lubiany przez innych, ma swoje plany i marzenia. Pragnie się uczyć, iść na studia, zostać kimś więcej niż jego ojciec (chociaż szanuje zarówno jego, jak i jego pracę na gospodarce). Mama Janka nie żyje od jakiegoś czasu, a jego ojciec postanawia się ożenić ponownie. Na swoją żonę wybiera dziewczynę niewiele starszą od syna, jednak on nie ma z tym najmniejszego problemu. Przeżywa pierwsze miłości, poznaje, czym jest bliskość z kobietą.
Niestety jego marzenia o dalszej nauce mogą się nie spełnić. Coraz częściej słychać, że wojna nadchodzi i chociaż początkowo nikt w to nie wierzy, we wrześniu 1939 roku się zaczyna. Jak bardzo zmieni ona życie Janka? Jak będzie teraz wyglądać jego codzienność? Przed jakimi decyzjami stanie?

W książce poznałam historię młodego chłopca, który wkracza w dorosłość i musi sobie z nią poradzić w nie tak łatwym czasie. Była to opowieść o wojnie, a jednocześnie o związkach różnego typu, trudnych decyzjach, codzienności na wsi, radościach i problemach, przed którymi stanęli bohaterowie. Mnie się podobała, a czas z nią spędzony uważam za udany.
Akcja sprawnie poprowadzona, momentami wolniejsza, momentami szybsza. Znalazłam w niej zwroty, które mnie potrafiły zaskoczyć. Książkę czytało się szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji.

Janek jest bohaterem ciekawym, dość dobrze wykreowanym, mającym wady i zalety. Z jednej strony jest chłopakiem uczynnym, takim, na którego można liczyć, dbającym nie tylko o siebie, ale również o innych. Z drugiej „daje się wodzić za nos”, po części manipulować sobą (niestety nie mogę wam napisać, dlaczego tak myślę, zbyt dużo z fabuły bym wtedy zdradziła). Ogólnie go polubiłam, chociaż niektóre jego zachowania mi się nie podobały.

„Życie w matni” to książka z historią, która mnie się podobała. Uważam, że warto ją przeczytać i ze swojej strony polecam.



Moja ocena – 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB


Życie w matni