sobota, 14 lutego 2026

Wydawnictwo Jaguar Komiks pt.: „True Beauty 10” - Recenzja

Zapraszam na recenzję komiksu pt.: „True Beauty 9”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Jaguar (współpraca reklamowa baterowa).








Recenzję tomu 1 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/02/True%20Beauty%201wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 2 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/02/True%20Beauty%202wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 3 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/04/True%20Beauty%203wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 4 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/04/True%20Beauty%204wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 5 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/07/True%20Beauty%205wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 6 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/08/True%20Beauty%206wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 7 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/08/True%20Beauty%207wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 8 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/11/True%20Beauty%208wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 9 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/11/True%20Beauty%209wydawnictwojaguar.html



Dla Seojuna program Prince of Prince okazał się bardzo pomocny. Występ w nim okazał się sukcesem, a on stał się obiektem zainteresowania wielu osób. Joo-kyung z jednej strony mocno go wspiera, jednak z drugiej jest jej po prostu przykro, że ich związek nie może być taki jak innych, po prostu normalny. Pewnego dnia na konto SNS Joo-kyung przychodzi wiadomość o treści „Czy chodzisz z Seojunem?”. Dziewczyna jest nią zaniepokojona, tym bardziej że jest ona anonimowa. Nie wie co z nią zrobić, nie wie, czy ma się przejmować, czy po prostu zapomnieć, że przyszła. Jak to się zakończy? Jak potoczy się ich związek? Co jeszcze się stanie?

To, że bardzo lubię tę serię, nie jest tajemnicą, tak samo, jak fakt, że z niecierpliwością czekam na każdy kolejny tom. Oczekiwania już swoje mam i nie są one zbyt małe, jednak autorka zawsze je spełnia. Tak było i tym razem, komiks zdecydowanie mi się podobał.
Czytało się go szybko, a podczas czytania towarzyszyły mi emocje i to niemałe. Według mnie komiks był mocno wciągający, to taka pozycja na jedno popołudnie, do przeczytania w całości na raz. Akcja sprawnie poprowadzona, ze zwrotami, które mnie zaskoczyły.
Nadal uważam, że ta seria jest niezwykła. Dlaczego? Ponieważ nie jest to tylko komiks, który tylko przeczytamy, pośmiejemy się i po chwili o nim zapomnimy. To komiks, w którym znajdziemy ciekawą historię, która nie tylko bawi, ale również porusza wiele ważnych tematów, o których powinno się mówić jak najwięcej. Można z niego wyciągnąć wiele wniosków, co dla mnie jest ogromną zaletą.

Wizualnie komiks mnie się podobał, uważam, że jest bardzo ładny. Ilustracje są dopracowane w najmniejszych szczegółach, przyciągają wzrok i zdecydowanie umilają nam czytanie.

„True Beauty 10” to już kolejny komiks z serii, którą ja naprawdę lubię. Podczas czytania doskonale się bawiłam, przeżywając wszystko z bohaterami. Ze swojej strony z przyjemnością polecam i to całą serię.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Jaguar oraz na FB



True Beauty 10

piątek, 13 lutego 2026

Wydawnictwo HarperKids Książka pt.: „Koci Domek Gabi. Rysuję i ścieram” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Koci Domek Gabi. Rysuję i ścieram”, którą otrzymałam od Wydawnictwa HarperKids (współpraca reklamowa baterowa).







Koci Domek Gabi to bajka, która zna i lubi wiele dzieci w wieku przedszkolnym. Dziś chciałabym wam pokazać książeczkę z zadaniami, w której towarzyszyć nam będą bohaterowie z tej bajki.



Zacznę od tego, że jest to książeczka wielokrotnego użytku. Takie rozwiązanie jest świetne dla dziecka. Dlaczego? Ponieważ kiedy się pomyli, coś mu nie wyjdzie, wystarczy zetrzeć i zrobić od nowa. Po drugie można z niej korzystać w nieskończoność.



Do książeczek dołączony jest pisak. Moim zdaniem jest naprawdę dobrej jakości. Pisze się nim dobrze, nie trzeba używać dużo siły, co dla dziecka jest dość ważne. W jego zatyczce znajdziemy gąbeczkę, która dokładnie wszystko ściera.



W książeczce znajdziemy wiele różnorodnych zadań. Mamy labirynty, liczenie, odnajdowanie i wiele więcej. Bawiąc się, dziecko ćwiczy naprawdę ważne dla niego umiejętności takie jak - uważność, spostrzegawczość, umiejętność sprawnego posługiwania się przyborami do pisania, zdolność logicznego myślenia na podstawowym poziomie.



Koci Domek Gabi. Rysuję i ścieram” to książeczka, z którą dziecko będzie się bawić i uczyć jednocześnie i to w towarzystwie bohaterów bajki Koci Domek Gabi. Ze swojej strony polecam.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Harper Collin Polska oraz FB HarperKids Polska


Koci Domek Gabi. Rysuję i ścieram

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: "Życie w matni” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Życie w matni”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).






Janek pochodzi ze wsi, to tam dorasta, chodzi do szkoły, pracuje w rodzinnym gospodarstwie. Chłopak jest pracowity, lubiany przez innych, ma swoje plany i marzenia. Pragnie się uczyć, iść na studia, zostać kimś więcej niż jego ojciec (chociaż szanuje zarówno jego, jak i jego pracę na gospodarce). Mama Janka nie żyje od jakiegoś czasu, a jego ojciec postanawia się ożenić ponownie. Na swoją żonę wybiera dziewczynę niewiele starszą od syna, jednak on nie ma z tym najmniejszego problemu. Przeżywa pierwsze miłości, poznaje, czym jest bliskość z kobietą.
Niestety jego marzenia o dalszej nauce mogą się nie spełnić. Coraz częściej słychać, że wojna nadchodzi i chociaż początkowo nikt w to nie wierzy, we wrześniu 1939 roku się zaczyna. Jak bardzo zmieni ona życie Janka? Jak będzie teraz wyglądać jego codzienność? Przed jakimi decyzjami stanie?

W książce poznałam historię młodego chłopca, który wkracza w dorosłość i musi sobie z nią poradzić w nie tak łatwym czasie. Była to opowieść o wojnie, a jednocześnie o związkach różnego typu, trudnych decyzjach, codzienności na wsi, radościach i problemach, przed którymi stanęli bohaterowie. Mnie się podobała, a czas z nią spędzony uważam za udany.
Akcja sprawnie poprowadzona, momentami wolniejsza, momentami szybsza. Znalazłam w niej zwroty, które mnie potrafiły zaskoczyć. Książkę czytało się szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji.

Janek jest bohaterem ciekawym, dość dobrze wykreowanym, mającym wady i zalety. Z jednej strony jest chłopakiem uczynnym, takim, na którego można liczyć, dbającym nie tylko o siebie, ale również o innych. Z drugiej „daje się wodzić za nos”, po części manipulować sobą (niestety nie mogę wam napisać, dlaczego tak myślę, zbyt dużo z fabuły bym wtedy zdradziła). Ogólnie go polubiłam, chociaż niektóre jego zachowania mi się nie podobały.

„Życie w matni” to książka z historią, która mnie się podobała. Uważam, że warto ją przeczytać i ze swojej strony polecam.



Moja ocena – 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB


Życie w matni

wtorek, 10 lutego 2026

Wydawnictwo WasPos Książka pt.: "Niewinna brzoskwinia" - Recenzja

Zapraszam na opinię o książce pt.: „Niewinna brzoskwinia”, jaką otrzymałam od Wydawnictwa WasPos (współpraca reklamowa baterowa).






Życie Julity jest dość ustabilizowane. Ma pracę, rodzinę – czyli to o czym wielu marzy. Tylko czy jest tak naprawdę szczęśliwa? No nie do końca. Jej małżeństwu wiele brakuje do tego, aby było idealne, a ona od dawna robi to, co słuszne, a nie to, czego tak naprawdę chce.
To ich rocznica ślubu. Wynajęty hotelowy pokój, ich dwójka, miało być cudownie, romantycznie. To miała być odbudowa ich związku, cudowny czas spędzony razem. Miał być, jednak jej mąż ma zupełnie inny pomysł na ten wieczór. Julita dostaje prezent, którego nigdy by się nie spodziewał no bo kto by się spodziewał na rocznice otrzymać innego mężczyznę i propozycję trójkąta? No chyba nikt.
Thorsten nie należy do mężczyzn „przebojowych”, a wręcz przeciwnie, raczej jest typem samotnika. Jego życie jest stabilne, a towarzystwo zapewnia mu jego kot. Pewnego dnia postanawia coś zmienić, przełamać nudę. Tylko kiedy to planował ani na chwilę nie pomyślał, że może stać się czyimś prezentem. Jak ta noc zmieni jego życie? Jak Julita zareaguje na prezent męża? Co stanie się w hotelowym pokoju? Jak wiele to zmieni w codzienności bohaterów?

Historia, jaką znalazłam w książce, była ciekawa, wciągająca, a przy tym niebanalna. To jedna z tych historii, która pokazuje, że życie w każdym wieku można zmienić i zawalczyć o własne szczęście. Mnie zdecydowanie się podobała i to praktycznie od początku. Wciągnęła mnie na tyle, że była to pozycja na jeden wieczór. Pełna namiętności, a jednocześnie niełatwych zmian w życiu bohaterów (szczególności Julity).
Akcja sprawnie poprowadzona, ze zwrotami, które mnie potrafiły zaskoczyć. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyły mi emocje.

Bohaterowie dość dobrze wykreowani, mający wady i zalety, a dzięki temu bardziej realistyczni. Co prawda nie zawsze zgadzałam się z ich decyzjami, jednak ich polubiłam. Tym razem nie powiem o nich więcej niż w zarysie historii.

„Niewinna brzoskwinia” to książka, która mnie się podobała, podczas czytania, której naprawdę dobrze się bawiłam. Ze swojej strony polecam.



Moja ocena – 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo WasPos oraz na FB.


Niewinna brzoskwinia

sobota, 7 lutego 2026

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: "Diamentowe Cienie” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Diamentowe Cienie”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).





Dwa światy, które łączą się pomimo przeciwności. Tylko czy to wystarczy, aby wszystko skończyło się dobrze?
Avery Vanderbilt ma osiemnaście lat i wszystko to o czym wiele osób w jej wieku marzy. Tylko czy aby na pewno? Pochodzi z bogatej rodziny, dobrze radzi sobie w prestiżowym liceum, do którego uczęszcza, a jej przyszłość zapowiada się obiecująco. Inni jej zazdroszczą, myślą, że jest szczęśliwa. Jej jednak czegoś brakuje, czuje samotność, która coraz bardziej jej doskwiera.
Pojawienie się Dean Carter, chłopaka, przed którym od początku, przestrzegają ją rodzice, zaczyna zmieniać świat dziewczyny. Wkracza w życie, którego nie znała, które coraz bardziej jej się podoba. Z Deanem zaczyna ją łączyć ją coś więcej niż zwykła znajomość. Jednak nie będzie to wszystko takie proste, jakby chcieli oboje. Avery stanie przed wyborami, od których będzie zależeć bardzo wiele. Jakimi? Czy odważy się iść za głosem serca? Czy ta dwójka będzie miała swoje szczęśliwe zakończenie?

Lubię literaturę młodzieżową, chociaż do tej grupy od dawna nie należę. Moim zdaniem mają w sobie „to coś”, taką jakby lekkość, a przynajmniej większość. Czy w tej znalazłam to, czego szukałam? Zdecydowanie tak, książka mi się podobała, a czas z nią spędzony uważam za naprawdę udany. To historia o dorastaniu w świecie, gdzie pieniądze i kontakty są na pierwszym miejscu, o poznawaniu innego życia, miłości, trudnych decyzjach.
Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania mnie towarzyszyły emocje. Szczególnie zakończenie mocno mną wstrząsnęło, jednak dlaczego nie mogę wam zdradzić. Akcja sprawnie poprowadzona, momentami wolniejsza, momentami szybsza. Dla mnie była to pozycja na jeden wieczór.

Bohaterowie ciekawi, mający wady i zalety, a dzięki temu bardziej realistyczni.
Avery Vanderbilt to młoda dziewczyna pochodząca z tzw. dobrego domu. Poznajemy ją w momencie, kiedy pragnie od życia coś więcej niż kolejny bal, na który musi iść z uśmiechem na twarzy. Jest bohaterką, która nie zawsze podejmuje decyzję, z którymi się zgadzam, która momentami jest zagubiona, czasem się buntuje, a czasem boi zaryzykować. Ogólnie ją polubiłam.
Dean Carter to chłopak z przeszłością, buntownik, który lubi nielegalne wysiłki. Z drugiej strony ma spore serducho, ale aby to odkryć, najpierw trzeba go dobrze poznać. Jego również polubiłam.

„Diamentowe Cienie” to książka, w której znalazłam ciekawą historię z zakończeniem, które mną mocno wstrząsnęło. Ze swojej strony polecam.



Moja ocena – 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB



Diamentowe Cienie

środa, 4 lutego 2026

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: "Liwia: W cieniu zemsty" - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Liwia: W cieniu zemsty”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).






Nikodem jest inny niż jego rówieśnicy. Dość spokojny, do tego wrażliwy, mający wiele przemyśleń. Pewnego dnia zdarzyło się coś, co znacząco wpłynęło na jego dalsze życie. Był świadkiem, kiedy jednej z uczennic działa się krzywda. Czuje się źle, z tym że nie zareagował, że jej nie pomógł. Na dodatek po tym zdarzeniu Liwia przestaje pojawiać się w szkole. Chłopak postanawia dowiedzieć się gdzie mieszka i odkryć co się z nią dzieje. Niestety nie zastaje jej w domu, a jej ojciec dziwnie się zachowuje.
Jakiś czas później Liwia wraca, jednak nie jest sobą. Z grzecznej, ułożonej dziewczyny staje się pewną siebie, taką, za którą inni się oglądają. Na dodatek zaczyna się zadawać ze swoimi prześladowcami. Nikodem pragnie odkryć, co takiego się stało, jednak nie będzie to ani proste, ani bezpieczne. Co takiego się stało z Liwią? Jakie ma plany? W jak dużym niebezpieczeństwie znajdzie się Nikodem? Co jeszcze się stanie?

Przyznam szczerze, że po książce spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Czy się zawiodłam? Zdecydowanie nie. Chociaż była inna, niż myślałam, naprawdę mi się spodobała. Znalazłam w niej ciekawą, dość wciągającą, niebanalną historię. Książka nie należy do bardzo grubych, ma troszkę ponad 350 stron. Mnie wciągnęła na tyle, że przeczytałam ją w jeden wieczór.
Akcja sprawnie poprowadzona, ze zwrotami, które mnie potrafiły zaskoczyć. Książkę czytało się szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji.

Bohaterowie dość ciekawi, dobrze wykreowani.
Nikodem to młody, wrażliwy chłopak, który mierzy się z ogromnymi wyrzutami sumienia. Jest jednym z tych bohaterów, których polubiłam praktycznie na samym początku. Uważam, że był dzielny, pomocny, uparty w odkryciu prawdy, w znalezieniu sposobu, aby pomóc Liwii.

„Liwia: W cieniu zemsty” to książka, która w pozytywny sposób mnie zaskoczyła i uważam, że warto po nią sięgnąć. Ze swojej strony polecam.



Moja ocena – 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB



Liwia: W cieniu zemsty

poniedziałek, 2 lutego 2026

Wydawnictwo Insignis Książka pt.: „Słowiański przewodnik po świętowaniu” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Słowiański przewodnik po świętowaniu”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Insignis (współpraca reklamowa baterowa).










Słowianie według mnie byli naprawdę ciekawi, dlatego z dość dużym zainteresowaniem sięgnęłam po książkę. Znalazłam w niej naprawdę dużo. Książka to naprawdę wyjątkowa i znacząco poszerzyła moją wiedzę.

Co w niej znajdziemy? Dużo faktów, ciekawostek związanych ze Słowianami. Poznajemy ich tradycje, wierzenia, święta. Dowiadujemy się, co z tego wszystkiego jest nadal „używane” i przyznam szczerze, że jestem zaskoczona, że aż tak wiele.

Książka napisana jest w sposób naprawdę ciekawy, jednocześnie nie jest to pozycja na jeden wieczór. Moim zdaniem należy czytać ją „pomału”, po rozdziale, a później przemyśleć przeczytaną treść.

Muszę jeszcze wspomnieć o tym, że książka jest pięknie wydana. Mamy twardą okładkę, a do tego ilustracje, które przyciągają wzrok i zachęcają do poznania treści.

„Słowiański przewodnik po świętowaniu” to książka, którą warto przeczytać, jeśli chociaż trochę interesują nas Słowianie. Ze swojej strony polecam.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Insignis oraz na FB



Słowiański przewodnik po świętowaniu