Zapraszam na recenzję książki pt.: „Woda księżycowa”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).
Czasem nasze życie, choć wygląda na stabilne i
ułożone, nie przynosi nam szczęścia. Tak było w przypadku
30-letniej Natalii. Ma stabilną pracę przy korporacyjnym biurku,
mężczyznę, z którym planuje swoją przyszłość. Czego można
chcieć więcej? W sumie dużo, bo jej życie jest nudne,
przewidywalne, a praca ani trochę nie sprawia jej satysfakcji.
Kobieta coraz bardziej czuje wewnętrzny niepokój, coraz mniej ma
siłę i ochotę na pracę, ciężko jej się skupić, zaangażować
na odpowiednim poziomie. Pragnie, aby coś się zmieniło, a
jednocześnie boi się zrobić ten pierwszy krok, który by
spowodował, że te zmiany nadejdą.
Pewnego dnia jednak Natalia
dochodzi do pewnej granicy i ma wszystkiego dość. Postanawia,
chociaż na chwilę oderwać się od codzienności i odwiedzić
babcię, którą bardzo kocha, a nie widziała się z nią długi
czas. Kobieta wsiada do pociągu i wyrusza nad morze. To początek
zmian w życiu Natalii, decyzji, które będzie musiała podjąć,
nowych znajomości, które wiele zmienią. Jak potoczą się losy
kobiety? Czy wyjazd do babci był dobrą decyzją? Czy Natalia
odnajdzie szczęście? Czy ułoży swoje życie tak, aby było dla
niej satysfakcjonujące?
Książka to ponad 600 stron, a na
nich naprawdę ciekawa i wciągająca historia. Przy tak grubych
pozycjach często mam wrażenie, że tekst jest „naciągany”, że
można by było go skrócić. W przypadku tej książki tak nie było.
Każde zdanie, każde słowo, każde zdarzenie było niezbędne, aby
historia była dobra. Mnie zdecydowanie się podobała, a czas z nią
spędzony uważam za naprawdę udany.
To historia o życiu, które
nie sprawia przyjemności bohaterce, jest nudne, przewidywalne,
monotonne. To opowieść o zmianach, nowych znajomościach, powrocie
do tego, co kiedyś sprawiało przyjemność, miłości i wiele
więcej. Historia jest dość rozbudowana, dużo się w niej dzieje,
a to sprawiło, że ja nie nudziłam się z nią ani przez
chwilę.
Akcja sprawnie poprowadzona, z ciekawymi zwrotami.
Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania
towarzyszyło mi wiele emocji. Dla mnie była to pozycja na jeden
wieczór (no dobra ze znaczącym skróceniem czasu na sen, jednak
było warto).
Główną bohaterką jest Natalia. Poznajemy ją,
kiedy mieszka z Bartkiem, mężczyzną, z którym planuje przyszłość,
kiedy czuje wypalenie zawodowe, a każdy jej dzień wygląda tak
samo, jak poprzedni. Kobieta czuje się z tym źle, pomału do niej
dociera, że pora na zmiany. Obserwujemy jej kroki naprzód, powolne
zmiany, jakich dokonuje. Osobiście ją polubiłam.
„Woda
księżycowa” to książka, z którą miło spędziłam czas, która
mnie się podobała, którą moim zdaniem warto przeczytać.
Moja ocena – 9\10
Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB