środa, 29 kwietnia 2026

Wydawnictwo Labreto Książka pt.: „Pan Pancio Fikis. W pogoni za Basią” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Pan Pancio Fikis. W pogoni za Basią”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Labreto (współpraca reklamowa baterowa).








Pewnego dnia rodzina nagle wyjeżdża, a Basia znika. Wielu w takim przypadku by było załamanych, jednak nie Pan Pancio Fikis. On nie panikuje, a wręcz przeciwnie, postanawia działać i wyrusza w drogę, nie zawsze łatwą.

To nie jest zwykła książeczka, w której dziecko znajdzie tylko historię do przeczytania. Tu dziecko aktywnie w niej bierze udział. Mamy w niej labirynty, wyszukiwanki i zadania, które trzeba rozwiązać, aby historia się rozwijała. Moim zdaniem świetny pomysł. Poprzez świetną zabawę dziecko sporo się uczy, ćwiczy spostrzegawczość, koncentrację, umiejętność liczenia i wiele więcej.

Wizualnie książeczka jest naprawdę ładna. Ilustracje duże, ciekawe, zachęcające do sięgania po nią.

Okładka twarda i solidna, dzięki niej książka nie zniszczy się zbyt szybko.

„Pan Pancio Fikis. W pogoni za Basią” to wspaniała książeczka dla dzieci, która nie tylko bawi, ale również wspiera rozwój dziecka. Z przyjemnością polecam.



Moja ocena - 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Labreto oraz na FB



Pan Pancio Fikis. W pogoni za Basią

wtorek, 28 kwietnia 2026

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: "Czarny staw” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Czarny staw”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).






Życie Natalii nie jest piękne i kolorowe. Jest po rozwodzie, mieszka z rodzicami, walczy z depresją. Jednak stara się jakoś żyć, jakoś poukładać sobie wszystko od nowa. Pewnego dnia, kiedy wraca samochodem do domu, dochodzi do wypadku. Wtedy jeszcze nie wie, że wszystko było zaplanowane, a jej życie mocno się zmieni.
Natalia oraz Marcin zostają porwani. Oboje trafiają na Syberię i teraz od nich zależy, jak wszystko się potoczy. Dostają instrukcję oraz misję do wypełnienia. Mają odnaleźć owiany legendą czarny staw. Nic jednak nie będzie łatwe, na każdym kroku czyha zagrożenie, a oni staną przed wieloma trudnymi decyzjami. Dlaczego ktoś każe im odnaleźć staw? Co tak ważnego w nim jest? Jakie zagrożenie na nich czeka? Czy sobie poradzą? Czy przeżyją?

Mnie historia, jaką znalazłam w książce, się podobała. Uważam, że była ciekawa, wciągająca, zupełnie inna niż wszystkie (a przynajmniej nie przypominam sobie, żebym czytała coś podobnego). To opowieść o porwaniu, walce o przetrwanie i wiele więcej, jednak o czym jeszcze nie mogę Wam zdradzić.
Sporą zaletą według mnie jest fakt, że czytamy ją z perspektywy wielu bohaterów. Takie rozwiązanie pozwoliło mi naprawdę wiele zrozumieć, lepiej wczuć się w historię.
Akcja sprawnie poprowadzona, ze zwrotami, które mnie potrafiły zaskoczyć. Książkę czytało się szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji. Mnie wciągnęła na tyle, że przeczytałam całą w jeden wieczór.

Bohaterowie ciekawi, dobrze wykreowani. Jednak tym razem nie zdradzę Wam nic więcej niż w zarysie historii (nie da się jednocześnie, nie zdradzając zbyt wiele ważnych faktów). Według mnie warto ich poznać.

„Czarny staw” to książka dzięki, której przeżyłam ciekawą przygodę. Mnie się podobała i z przyjemnością polecam.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB



Czarny staw

czwartek, 23 kwietnia 2026

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: "Silent Passion” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Silent Passion”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).




Ryan Castillo jest synem budzącego postrach mafiosa. Mężczyzna dostaje zadanie – ma porwać Chloe Russell. Jej ojciec jest im winny pieniądze, a porwanie ma sprawić, że je odda. Wtedy jeszcze nie wie, jak wiele ta dziewczyna zmieni w jego życiu. Do tej pory był podporządkowany ojcu, nawet jeśli się nie zgadzał, czuł sprzeciw, robił to, co on chciał.
Po porwaniu zabiera dziewczynę na wyspę, na której są tylko oni. Żadnych ludzi, żadnej telewizji, czy nawet możliwości kontaktu telefonicznego. Miała być tylko jego zakładnikiem, jednak im bardziej poznaje dziewczynę, tym bardziej nie chce, aby stała się jej krzywda. Tylko czy znajdzie w sobie na tyle siły, aby sprzeciwić się ojcu? Co połączy tych dwoje? Jak potoczy się ich historia?

To, że bardzo lubię czytać romanse mafijne, nie jest żadną tajemnicą. Za mną kolejny, który mnie naprawdę się spodobał. Może nie był jakoś bardzo zaskakujący, ale nie czarujmy się, przy ilości dostępnych na rynku romansów mafijnych, ciężko wymyślić jakiś, który byłby mocno zaskakujący, inny niż wszystkie. Książka naprawdę mi się podobała, była ciekawa, wciągająca, z fajną historią.
Akcja sprawnie poprowadzona. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele różnych emocji. Dla mnie była to pozycja na jedno popołudnie.

Bohaterowie ciekawi, dość dobrze wykreowani.
Ryan Castillo jest synem mafiosa, jednak nie jest taki jak on. Owszem budzi strach w innych, zabija, torturuje itp., ale nie wyobraża sobie robić krzywdy kobietą. Im bardziej go poznawałam, tym bardziej go lubiłam.
Chloe Russell nie miała łatwego życia, a jej ojciec nie był dla niej czuły i kochający. Porwanie jest dla niej dość straszne, jednak stara się nie poddawać. Ją również polubiłam.

„Silent Passion” może i nie jest jakimś mocno zaskakującym romansem mafijnym, jednak jest naprawdę ciekawy, wciągający, warty przeczytania. Ze swojej strony polecam.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB



Silent Passion

środa, 22 kwietnia 2026

Wydawnictwo HarperKids Książka pt.: „Basia i jedzenie” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Basia i jedzenie”, którą otrzymałam od Wydawnictwa HarperKids (współpraca reklamowa baterowa).







Nie każdy lubi to samo, również
Basia i jej przyjaciele z przedszkola. Ona uwielbia żelki, inna dziewczynka nie jada ryb oraz mięsa, a jeszcze inna mogłaby jeść wyłącznie naleśniki. W przedszkolu dzieci będą rozmawiać o jedzeniu, poznawać piramidę żywieniową. Basia jest tym wszystkim bardzo zaciekawiona i postanawia zbudować piramidę. Jak się do tego zabierze? Co się stanie? Czego tym razem się nauczy?

Książki o przygodach Basi, moim zdaniem są naprawdę wartościowymi pozycjami dla dzieci, które nie tylko bawią, ale również uczą. Tym razem wraz z Basią dowiedzą się o piramidzie żywieniowej oraz różnicach w żywieniu.

Ilustracje są śliczne, kolorowe, przyciągające wzrok i zachęcające do poznania treści.

Okładka twarda, solidna. Książka zdecydowanie posłuży długi czas.

Tekst ciekawy, zrozumiały. Starsze dziecko bez problemu przeczyta samo, poznając przygody Basi. Młodsze z przyjemnością będzie słuchać, nie przerywając, co chwilę, by zapytać o znaczenie jakiegoś słowa.

Moim zdaniem książki z serii Basia i … są wartościowe, ciekawe i zdecydowanie warto po nie sięgać. Z przyjemnością polecam kolejny tom, gdzie razem z Basią dziecko przeżyje wspaniałe przygody.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Harper Collin Polska oraz FB HarperKids Polska



Basia i jedzenie

wtorek, 14 kwietnia 2026

Wydawnictwo Labreto Książka pt.: "Tryptyk z pigmentu i krwi” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Tryptyk z pigmentu i krwi”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Labreto (współpraca reklamowa baterowa).






Czasem traumy są tak silne, że nie potrafimy sobie z nimi poradzić. Czasem nie potrafimy i nie chcemy zapomnieć o przeszłości. Czasem ofiara potrafi zamienić się w kata.
Trudne dzieciństwo, hazard ojca, przemoc – to wszystko nadal jest w nim. Mężczyzna obserwuje, planuje i zabija. Zamierza ożywić obraz Hieronima Boscha i to w najstraszniejszy ze sposobów.
Przed Zuzanną Żak niełatwe śledztwo. Grasuje seryjny morderca, który jest naprawdę sprytny. Kobieta ma własne traumy, jednak nie zamierza pozwolić, aby ją pokonały. Nic nie jest takie, jak się wydaje, morderca jest bliżej niż myśli, a dobro i zło zaczyna stać bardzo blisko siebie. Czy Zuzanna odkryje prawdę, zanim będzie za późno? Czy mordercy uda się namalować cały obraz? Kto będzie sprytniejszy? Kto wygra?

Była to książka, podczas której czytania niejednokrotnie miałam ciarki na skórze. Jest ciekawa, mocna, bezkompromisowa i właśnie to mnie w niej urzekło. To historia pełna mroku, brutalności, zaskakujących momentów.
Akcja sprawnie poprowadzona, ze zwrotami, które mnie potrafiły zaskoczyć. Książkę czytało się szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji. Dla mnie była to pozycja na jeden wieczór.

Bohaterowie dobrze wykreowani.
Zuzanna jest policjantką i to bardzo skuteczną, a jednocześnie bezkompromisową. Osobiście ją polubiłam. Jeśli chodzi o mordercę, nie zdradzę wam nic więcej niż w zarysie historii. Dla mnie jest postacią, którą należy samemu pomału odkrywać.

„Tryptyk z pigmentu i krwi” to książka, która moim zdaniem jest naprawdę dobrym, wartym poznania kryminałem. Ze swojej strony polecam.



Moja ocena - 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Labreto oraz na FB



Tryptyk z pigmentu i krwi

poniedziałek, 13 kwietnia 2026

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: "Zanim otworzysz drzwi” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Zanim otworzysz drzwi”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).








Gabrielle z pewnych powodów ma dość dużego miasta i postanawia zmienić otoczenie. Kupuje wymarzony dom w małym miasteczku, gdzie zamierza pracować jako psycholożka. Wtedy jeszcze nie wie, w co się wpakuje.
Marc jest doświadczonym policjantem, a przed nim niełatwe śledztwo. Zostaje odnaleziona martwa barmanka, kobieta, która była naprawdę lubiana. Na dodatek obok niej leży biała róża, a jakby tego było mało, mężczyzna dostaje anonimowe listy. Gabrielle i Marc będą musieli połączyć siły, aby nie doszło do kolejnej tragedii. Tylko czy im się uda? Czy połączą siły i się dogadają? Co z zabójstwami mają wspólnego listy? Kto okaże się tym, którego lepiej nie spotkać na ulicy?

Wiem, że zarys historii jest bardzo skąpy, ale nie chcę wam nic więcej zdradzać. Dla mnie to jedna z tych książek, w których każdy szczegół ma znaczenie, które należy odkrywać samodzielnie, strona po stronie. Mnie bardzo się podobała i nie będę ukrywać, że do samego końca nie wiedziałam, kto jest mordercą, a zakończenie mocno mnie zaskoczyło.
Zdecydowanie plusem jest to, że autorka poświęciła po rozdziale każdemu z bohaterów, a jest ich więcej niż dwoje. To rozwiązanie pozwoliło ich lepiej poznać, zrozumieć, a także lepiej wczuć się w całą historię.
Akcja sprawnie poprowadzona, z ciekawymi zwrotami. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji. Była bardzo wciągająca, dla mnie była to pozycja na jeden wieczór, od której nie mogłam się oderwać.

Bohaterowie ciekawi, zdecydowanie dobrze wykreowani, różnorodni. Jak już wspomniałam, mamy ich większą ilość. Moim zdaniem każdy z nich jest ciekawy, warty poznania.

„Zanim otworzysz drzwi” to świetna książka, która niejednokrotnie mnie zaskoczyła. Z przyjemnością polecam.




Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB



Zanim otworzysz drzwi

niedziela, 12 kwietnia 2026

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: "Nadzieja" - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Nadzieja”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).






Nadzieja jest kobietą po przejściach, która chociaż próbuje, nie do końca radzi sobie z codziennością. Już jako dziecko wiele przeszła, otaczała ją przemoc, strach i alkohol. Niestety w dorosłym życiu wcale nie jest lepiej. Chociaż pozornie udaje, że wszystko jest dobrze, w jej głowie jest chaos, ciągle towarzyszy jej lęk, mroczne myśli. Przy życiu trzyma ją tylko myśl o córce, a jednocześnie żałuje, że ją urodziła. Mieszka z partnerem, jednak nie jest to relacja dająca jej siłę w walce z codziennością.
Córka Nadziei również nie ma łatwo, przeżywa swoje traumy, z którymi tak naprawdę jest sama. Dziewczyna coraz mniej sobie z tym wszystkim radzi, czuje się coraz bardziej samotna, coraz mniej wie, jak sobie poradzić.
Dwa serca, które każdego dnia pękają od nowa. Czy uda się im znaleźć drogę do szczęścia? Czy Nadzieja pokona traumę? Czy jej związek będzie szczęśliwy? Czy córka kobiety poradzi sobie z problemami? Czy znajdzie wsparcie w matce? Jak potoczy się życie obu?

Ta książka była dla mnie bardzo emocjonalna. Czytając, czułam tyle emocji, że momentami musiałam ją odłożyć, aby przemyśleć to, o czym czytałam. To zdecydowanie nie jest pozycja dla osób wrażliwych, pełna bólu, smutku, pokazująca jak depresja potrafi niszczyć od środka, jak traumy potrafią zostawać z nami i niszczyć nas, jak człowiek potrafi udawać, że jest lepiej, niż jest naprawdę, ukrywać prawdziwe myśli, które są bardzo niebezpieczne.
Mnie się podobała, a historia, jaką w niej znalazłam, pozostanie ze mną na długi czas. To zdecydowanie nie jest książka, o której zapomina się chwilę po przeczytaniu. To pozycja, która zmusza czytelnika do refleksji.
Akcja wolniejsza, co uważam za zaletę tej pozycji. Książkę czytało się dość szybko. Dla mnie była to pozycja na jeden dzień, chociaż jak już wspomniałam, momentami musiałam przerwać czytanie na chwilę.

Bohaterowie zdecydowanie ciekawi, dobrze wykreowani, realistyczni, wywołujący emocje w czytelniku.

„Nadzieja” to książka, którą moim zdaniem warto przeczytać, przemyśleć, a później zastanowić się, czy nie mamy w swoim otoczeniu osób jak Nadzieja lub jej córka. Ze swojej strony polecam.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB



Nadzieja