niedziela, 11 grudnia 2022

Wydawnictwo Muza Książka pt.: "Dziennik Youtubera. Nie ma innej opcji. Sezon 4” - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Dziennik Youtubera. Nie ma innej opcji”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Muza.








„Pożyczenie” czyjegoś pomysłu to przecież nic złego, szczególnie jeśli się ma zamiar wspomnieć o osobie, której to był pomysł. Przynajmniej tak myśli Davy i ma zamiar wybić się na pomyśle własnej siostry. Ona na filmiku wraz z psem piją herbatkę w strojach kowbojskich, on zamierza, zamiast psa użyć maskotkę szkoły – KURĘ Pomponiarę. Czy to aby dobry pomysł? Czy jego realizacja się uda? Czy Davy osiągnie upragnioną sławę?

To kolejny, już czwarty tom serii, która obecnie stała się ulubioną mojego syna. Oczekiwania miał nie małe, w końcu za coś uwielbia te książki, a po przeczytaniu stwierdził, że nie zawiódł się ani troszkę.
W książce znajdziemy kolejne przygody chłopca, który pragnie zostać sławnym Youtuberem. Jest to historia o pasji, spełnianiu marzeń, ale też ciężkiej pracy, jaką w to trzeba włożyć, o codzienności, problemach, smutkach i radościach. Książkę czyta się dość szybko, jest wciągająca, a momentami dość zabawna.

Rysunki w książce są ciekawe, przyciągają wzrok i umilają czytanie.

Głównym bohaterem jest sympatyczny chłopiec, którego syn polubił.

„Dziennik Youtubera. Nie ma innej opcji” to ciekawa propozycja dla dzieci 8-14 lat. My polecamy.




Moja ocena – 9\10


Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo MUZA SA oraz na FB


Dziennik Youtubera. Nie ma innej opcji

Wydawnictwo Egmont Gra Pędzące żółwie. Wyścig do choinki - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję gry planszowej pt.: „Pędzące żółwie. Wyścig do choinki”, jaką otrzymałam od Wydawnictwa Egmont.












Zaczynamy od rozłożenia planszy, potasowania kart z wizerunkiem żółwi, a następnie każdy dostaje jedną. Sprawdzamy jakiego żółwia wylosowaliśmy, jednak robimy to tak, żeby nikt inny tego nie zobaczył. Wszystkie żółwie ustawiamy na starcie, następnie tasujemy karty i rozdajemy każdemu z graczy pięć, a z reszty tworzymy zakryty stos.
Gra polega na takim zagrywaniu kartami, aby nasz żółw jako pierwszy dotarł do mety. Tylko uwaga. Należy to tak robić, aby pozostali gracze nie odkryli który żółw należy do nas.

Zimowe wydanie gry dobrze nam znanej i lubianej – Pędzące Żółwie. Jak wypadła? Bardzo pozytywnie. Zasady są banalne, a więc młodsze dzieci również mogą w nią zagrać (według wydawcy od 5 roku życia, jednak według mnie i młodsze sobie bez problemu poradzą). Rozgrywki nie są długie, wymagają od gracy trochę sprytu oraz dobrego blefu.

Wizualnie gra jest bardzo ładna. Wszystkie elementy są w zimowo świątecznym klimacie, co nam zdecydowanie przypadło do gustu.

Jeśli chodzi o jakość gry, jest na bardzo zadowalającym poziomie. Żółwie są drewniane, karty grubsze tak samo, jak plansza. Podczas normalnego używania nic złego się z nimi nie dzieje.

„Pędzące żółwie. Wyścig do choinki” to świetna propozycja zarówno dla młodszych, jak i starszych dzieci. My z przyjemnością polecamy.




Moja ocena – 9\10


Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Egmont oraz FB Egmon Polska.


Pędzące żółwie. Wyścig do choinki

Wydawnictwo NieZwykłe Książka pt.: "Gabriel" - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Gabriel”, którą otrzymałam od Wydawnictwa NieZwykłego.





Rosalyn nie ma szczęścia do facetów. Kiedy kolejny okazuje się dość dziwny, a ona zaczyna dostawać bardzo niepokojące wiadomości, przyjaciółki namawiają ją do wyjazdu. Kobieta początkowo się wacha wie, że nie ma szans na urlop. Jej pracy daleko do spełnienia marzeń, jakie miała, idąc na studia, jednak decyzja o jej rzuceniu nie jest łatwa. Jednak Rosalyn się decyduje, aby to zrobić, a później znaleźć coś innego, pracę, która będzie dla niej satysfakcjonująca. Teraz ma zamiar wyjechać do domku w górach, gdzie w ciszy i spokoju ma zamiar odpocząć.
Gabriel ma własne studio tatuażu. To było spełnienie jego marzeń, jednak ostatnio zaczyna mieć wszystkiego dość. Brał na siebie za dużo, co sprawiło, że stracił radość w wykonywanej pracy. Namówiony przez przyjaciela postanawia odpocząć przez tydzień, wyjeżdżając do domku w górach. Wtedy jeszcze nie wie, że Logan miał w tym ukryty cel. Zarówno Gabriel, jak i Rosalyn są jego przyjaciółmi i bojąc się o kobietę, postanowił zapewnić jej opiekę. Czy dobrze zrobił? Jak zachowają się Rosalyn i Gabriel, kiedy odkryją podstęp wspólnego przyjaciela? W jak wielkim niebezpieczeństwie jest kobieta? Kim okaże się jej prześladowca? Jak potoczy się znajomość między Rosalyn a Gabrielem? Jak uda się pobyt w domku w górach?

Historia, która zdecydowanie porwała w swoje szpony, wciągając na tyle, że nie mogłam się od niej oderwać, aż nie poznałam zakończona. Była ciekawa, wciągają, napisana lekkim piórem, pełna namiętności, z nutką strachu. To książka, która podczas czytania wywoływała wiele emocji, były momenty, kiedy miałam świeczki w oczach, ale również takie, w których miałam wielki uśmiech na twarzy. Akcja dość sprawnie poprowadzona, ze zwrotami, które mnie potrafiły zaskoczyć.

Bohaterowie według mnie ciekawi, dobrze wykreowani.
Rosalyn to młoda kobieta, która przyciąga szaleńców i to dosłownie. Umówiła się na randkę z mężczyzną z internetu i chociaż zachowała wszystkie środki ostrożności, zaczyna się robić nieciekawie. To kobieta z jednej strony silna, niezależna, mająca własne zdanie, z drugiej wrażliwa, szukająca miłości, wsparcia, zrozumienia. Zdecydowanie ją polubiłam.
Gabriel lubi kobiety i dobrą zabawę. Seks jest dla niego czymś, czego sobie nie żałuje, a to, że praktycznie za każdym razem ma inną partnerkę do niego, ani trochę mu nie przeszkadza. To mężczyzna, któremu podoba się jego życie i nie zamierza nic zmieniać dla nikogo. Do czasu. Wyjazd do domku w górach pomału zmienia jego priorytety, jednak jak musicie już odkryć sami. Gabriel jest bohaterem, którego nie potrafię jednoznacznie ocenić. Były momenty, kiedy go bardzo lubiłam, ale również takie, kiedy miałam ochotę zrobić mu krzywdę i to niemałą.

„Gabriel” to książka, która wywołała we mnie emocje, a historia w niej napisana zdecydowanie mi się podobała. Z przyjemnością polecam.



Moja ocena – 9\10


Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo NieZwykłe oraz na FB


Gabriel

sobota, 10 grudnia 2022

Wydawnictwo Nowa Baśń Książka pt.: "Święty Mikołaj. Ilustrowana autobiografia” - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Święty Mikołaj. Ilustrowana autobiografia”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Nowa Baśń.










Był pewien chłopiec, który pewnego dnia oddał ukochaną zabawkę choremu dziecku. To był pierwszy, jednak nie ostatni prezent, jaki komuś zrobił. Tak mu się to spodobało, że cały rok tworzył zabawki, aby później, podczas świąt je rozdawać. Z biegiem lat prezentów było coraz więcej, a jemu zaczęli pomagać inni.... tak zaczyna się magiczna opowieść o niezwykłej postaci.

Świętego Mikołaja chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Jest postacią nie tylko wszystkim znaną, ale również przez wszystkich kochaną. Książka opowiada jego historię, pozwala nam poznać jego dzieciństwo, dowiedzieć się jak to wszystko się zaczęło, jak wyglądało później. Według nas jest po prostu świetna. Dzieci, chociaż z wieku, kiedy w Mikołaja wierzyły dawno wyrosłym, książkę czytały z wielkim zainteresowaniem. Przyznam szczerze, że sama z chęcią ją przeczytałam, zdecydowanie wciągając się w jej treść.

Wizualnie jest wspaniała. Posiada twardą, solidną okładkę i piękne, niebanalne ilustracje.

Według mnie książka pt.: „Święty Mikołaj. Ilustrowana autobiografia” to świetna pozycja, którą polecam wszystkim, niezależnie od wieku.




Moja ocena – 9\10


Serdecznie zaprasza na stronę Wydawnictwo Nowa Baśń oraz na FB


Święty Mikołaj. Ilustrowana autobiografia

Wydawnictwo Rebel Gra Wsiąść do Pociągu: Widmo - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję gry „Wsiąść do Pociągu: Widmo”, którą otrzymałam od firmy Rebel.

















Planszę kładziemy na środku, a następnie każdemu graczowi rozdajemy 20 nawiedzonych wagoników w wybranym kolorze, 4 karty Platform (z pozostałych tworzymy stos) oraz 2 karty biletów (z pozostałych tworzymy stos). Kiedy wszystko gotowe możemy rozpocząć grę.
Zaczyna najmłodszy gracz. W swojej turze robimy jedną z dwóch rzeczy – dobieramy karty Platform lub tworzymy połączenie. Wygrywa osoba, która jako pierwsza zrealizuje 6 Biletów.

To nasza kolejna wersja gry wsiąść do pociągu i zdecydowanie jesteśmy na tak. Zasady nie są zbyt trudne, a dzięki dokładnie napisanej instrukcji nie ma problemów z ich zrozumieniem. Gra jest ciekawa, dostarcza sporą dawkę rozrywki i pozwala spędzić miło wspólnie czas.

Wizualnie gra jest wspaniała. Ta wersja jest „mroczniejsza” niż inne z serii Wsiąść do pociągu i według nas jest to plus. Mamy kolorowe wagoniki, wspaniała, duża plansza, ciekawe karty w stylu halloweenowym. To wszystko przyciąga wzrok i sprawia, że chce się od razu w grę zagrać.

Jakość elementów według mnie jest na wysokim poziomie. Karty są naprawdę solidne, nie łamią, nie rozdwajają, oczywiście, jeśli je normalnie używamy. Plansza z dość grubego kartonu, która była rozkładana i składana wiele razy, nadal wygląda jak nowa. Wagoniki z solidnego plastiku.

Co prawda Halloween już za nami, jednak według mnie w tę grę można grać nie tylko wtedy. „Wsiąść do Pociągu: Widmo” to świetna gra, która zapewnia sporą dawkę rozrywki. Polecam.




Moja ocena – 9\10


Serdecznie zaprasza na stronę Wydawnictwo Rebel oraz na FB


Wsiąść do Pociągu: Widmo

Wydawnictwo Akurat Książka pt.: „Anyway” - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Anyway”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Akurat.


Książka pt.: „Anyway” to drugi tom cyklu Fighter.

Tom pierwszy to książka pt.: „Fighter”.





Ksenia i Patryk zrobili sobie długie wakacje. Mają nadzieję, że co złe już za nimi, a przed nimi same dobre. No cóż, mylą się i to bardzo. Mężczyzna zostaje oskarżony o morderstwo, a na nią spada spory.
Iga jest prawniczką, do tej pory mieszkała i pracowała na Śląsku. Jednak pewne sprawy, pomówienia jej byłego faceta, donos, jaki został na nią złożony, to wszystko sprawia, że jest spalona w swoim zawodzie. Wtedy z pomocą przychodzą jej przyjaciele z kancelarii NRJ, proponując pracę. Dwóch z nich znają ją od dawna i wiedzą, że jest niemożliwe, żeby zrobiła to, o co jest oskarżana. Przed kobietą niełatwy czas, kiedy wszystko musi zacząć od nowa. Na dodatek poznaje mężczyznę, z którym spędza wspaniały czas, który okazuje się kimś zupełnie innym, niż początkowo myślałam. To jednak nie koniec kłopotów, jakie na nią czekają. Co takiego się stanie? Jak kobieta zaaklimatyzuje się w Warszawie? Kim okaże się nowo poznany mężczyzna i co ich połączy? Jak potoczy się sprawa Patryka? Czy udowodni swoją niewinność?

Pierwszy tom zdecydowanie mi się podobała i nie będę ukrywać, że nie bardzo się ucieszyłam, kiedy się okazało, że będzie kolejny. Z przyjemnością wróciłam do świata Kseni i Patryka, a także poznałam Igę. Tom drugi okazał się tak samo ciekawy i wciągający jak poprzedni. Z ogromnym zainteresowaniem czytałam książkę od pierwszych stron, nie mogą się oderwać aż do samego końca. Oczywiście nie zabrakło niebanalnych dialogów, ciętego języka i namiętnych scen, które są specyficzne dla książek tej autorki.
Książkę czytamy z perspektywy kilku bohaterów, co według mnie jest ogromną zaletą książki. Dzięki takiemu rozwiązaniu poznajemy ich bliżej, dowiadujemy się, jak wygląda ich punkt widzenia, co myślą i czują.

Bohaterowie ciekawi, według mnie dobrze wykreowani. Ksenia i Patryk nie wiele się zmienili, co mnie osobiście się podobało. Mamy też nowych bohaterów pierwszoplanowych – Igę oraz pewnego mężczyznę (o nim nie mogę wam więcej zdradzić, jednocześnie nie zdradzając zbyt wiele z fabuły).
Iga jest młodą prawniczką ze Śląska. Była w związku, który nie tylko zakończył się niemiło, a jednocześnie sprawił, że musi zmienić całe życie. To kobieta odważna, koleżeńska, świetna w swoim zawodzie. Zdecydowanie ją polubiłam.

„Anyway” to według mnie świetna książka, z którą bardzo miło spędziłam czas. Z przyjemnością polecam.




Moja ocena – 9\10


Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwa Muza, gdzie znajdziecie również książki Wydawnictwa Akurat oraz na FB Grzeszne książki


Anyway

czwartek, 8 grudnia 2022

HarperCollins Polska Książka pt.: „MacGregorowie. Cybil" - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Cybil”, którą otrzymałam od Wydawnictwa HarperCollins.









Książka pt.: „Cybil” to siódmy tom cyklu MacGregorowie.

Tom pierwszy to książka pt.: „Serena”.

Tom drugi to książka pt.: „Caine”.

Tom trzeci to książka pt.: „Alan”.

Tom czwarty to książka pt.: „Grant”.

Tom piąty to książka pt.: „Daniel”.

Tom szósty to książka pt.: „Robert”.


Cybil Campbell mieszka w Nowym Jorku i jest autorką komiksów. Jej mieszkanie wiecznie stoi otworem, jest pełne ludzi, często dość głośnych. Młoda kobieta uwielbia swoje życie i jest bardzo zadowolona z tego, co udało jej się w nim osiągnąć.
Pewnego dnia do mieszkania obok niej wprowadza się tajemniczy mężczyzna, który gra na Saksofonie. Mężczyzna okazuje się niemiły, wręcz gburowaty, jednak to nie jej nie zraża. Kobieta dochodzi do wniosku, że jej nowy sąsiad jest biednym muzykiem i ma zamiar mu pomóc. Okazja nadarza się dość szybko, kiedy sąsiadka po raz kolejny próbuje ją zeswatać. Tylko wtedy jeszcze nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo się myli, a także, że jej dziadek maczał w tym wszystkim swoje palce. Kim tak naprawdę jest nowy sąsiad Cybil? Co go połączy z kobietą? Czy kolejny plan seniora rodu MacGregorów się powiedzie?

Za mną siódmy tom z serii i po raz kolejny uważam, że wato ją przeczytać. Czas spędzony z książką był udany. Nie napiszę, że jest to arcydzieło na jakimś mega wielkim poziomie, ale na pewno warto po nią sięgnąć w leniwe popołudnie. To historia warta przeczytania, dość ciekawa i wciągająca.

Główną bohaterką jest Cybil, córka Genevieve Grandeau i Granta Campbella. Kobieta ma dwadzieścia cztery lata, jest autorką komiksów. To osoba otwarta, sympatyczna, lubiana przez wielu. Według mnie jest bohaterką ciekawą i zdecydowanie ją polubiłam.

„Cybil” to książka, którą polecam na leniwe popołudnie. Według mnie warto po nią sięgnąć tak jak i po całą serię o rodzie MacGregorów.



Moja ocena - 7\10



Serdecznie zapraszam na stronę Harper Collins Polska oraz na FB


Cybil