niedziela, 15 lutego 2026

Wydawnictwo Black Rose Książka pt.: „Mężczyźni Teksasu. Nie moja bajka” - Recenzja

Zapraszam na opinię o książce pt.: „Mężczyźni Teksasu. Nie moja bajka”, jaką otrzymałam od Wydawnictwa Black Rose (współpraca reklamowa baterowa).








Nico i Meghan nie polubili się przy pierwszym spotkaniu, a wręcz przeciwnie. On dla niej był zwykłym chamem ze wsi, ona dla niego księżniczką z miasta. Niestety nie mają możliwości unikania się. Dziewczyna przyjechała na ślub przyjaciółki i zostaje na jakiś czas, a on jest tam pracownikiem.
Oboje uparci, żadne nie zamierza odpuścić. Między tą dwójką zaczyna się dziać coś, na co żadne nie jest przygotowane, a napięcie jest dosłownie wyczuwalne. Co z nim zrobią? Jak potoczy się ta znajomość? Jakie demony skrywają? Czy znajdą swoje szczęśliwe zakończenie?

Wiem, że zarys historii jest dość krótki, jednak jest to książka, w której po prosto nie mogę zdradzić więcej. Każde zdarzenie jest na tyle ważne, że pisząc o nim, odebrałabym radość odkrywania historii samemu. Książka jest tomem drugim. Recenzji pierwszego u mnie nie znajdziecie, jednak moim zdaniem nie ma konieczności jego znajomości. Każdy tom to inni bohaterowie (ja jednak mam zamiar go nadrobić).
Jakie mam wrażenia po przeczytaniu książki? Same pozytywne. Mnie się podobała i to bardzo. Była to historia dynamiczna, wciągająca, pełna akcji. To jedna z tych książek, od których mnie ciężko się oderwać, w których naprawdę dużo się dzieje, z którymi ja nie nudzę się ani chwilę. To opowieść pełna nienawiści (przynajmniej na początku), namiętności, przeszłości, która powoduje, że bohaterowie skrywają się za maskami.
Akcja sprawnie poprowadzona, z ciekawymi zwrotami. Książkę czytało się szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji. Dla mnie była to pozycja na jeden wieczór.

Bohaterowie zdecydowanie ciekawi, wywołujący emocje w czytelniku.
Nico, uwielbia przygody, kobiety, to taki miejscowy podrywacz, który bardzo często zmienia swoje towarzyszki. Z jednej strony męski, twardy, gorący, lubiący wyzwania. Z drugiej taki, na którego bliscy mogą liczyć, który ma za sobą przeszłość, który nosi maskę, a prawdziwą twarz skrywa głęboko.
Meghan zdecydowanie nie należy do szarych myszek, a wręcz przeciwnie. Ma własne zdanie, jest zadziorna, uparta, a przy tym naprawdę ładna. Dla tych, co lubi jest naprawdę miła i oddana, jednak lepiej z nią nie zadzierać, wtedy zmienia się w bestię. To kobieta, która głęboko skrywa własne uczucia, która przeszła w życiu coś, co mocno na nią wpłynęło.
Oboje ich polubiłam, chociaż nie będę ukrywać, że nie zawsze zgadzałam się z ich decyzjami.

„Nie moja bajka” to świetna książka, z ciekawą, dynamiczną historią. Z wielką przyjemnością polecam.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Black Rose oraz na FB



Nie moja bajka

sobota, 14 lutego 2026

Wydawnictwo Jaguar Komiks pt.: „True Beauty 10” - Recenzja

Zapraszam na recenzję komiksu pt.: „True Beauty 9”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Jaguar (współpraca reklamowa baterowa).








Recenzję tomu 1 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/02/True%20Beauty%201wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 2 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/02/True%20Beauty%202wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 3 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/04/True%20Beauty%203wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 4 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/04/True%20Beauty%204wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 5 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/07/True%20Beauty%205wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 6 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/08/True%20Beauty%206wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 7 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/08/True%20Beauty%207wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 8 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/11/True%20Beauty%208wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 9 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/11/True%20Beauty%209wydawnictwojaguar.html



Dla Seojuna program Prince of Prince okazał się bardzo pomocny. Występ w nim okazał się sukcesem, a on stał się obiektem zainteresowania wielu osób. Joo-kyung z jednej strony mocno go wspiera, jednak z drugiej jest jej po prostu przykro, że ich związek nie może być taki jak innych, po prostu normalny. Pewnego dnia na konto SNS Joo-kyung przychodzi wiadomość o treści „Czy chodzisz z Seojunem?”. Dziewczyna jest nią zaniepokojona, tym bardziej że jest ona anonimowa. Nie wie co z nią zrobić, nie wie, czy ma się przejmować, czy po prostu zapomnieć, że przyszła. Jak to się zakończy? Jak potoczy się ich związek? Co jeszcze się stanie?

To, że bardzo lubię tę serię, nie jest tajemnicą, tak samo, jak fakt, że z niecierpliwością czekam na każdy kolejny tom. Oczekiwania już swoje mam i nie są one zbyt małe, jednak autorka zawsze je spełnia. Tak było i tym razem, komiks zdecydowanie mi się podobał.
Czytało się go szybko, a podczas czytania towarzyszyły mi emocje i to niemałe. Według mnie komiks był mocno wciągający, to taka pozycja na jedno popołudnie, do przeczytania w całości na raz. Akcja sprawnie poprowadzona, ze zwrotami, które mnie zaskoczyły.
Nadal uważam, że ta seria jest niezwykła. Dlaczego? Ponieważ nie jest to tylko komiks, który tylko przeczytamy, pośmiejemy się i po chwili o nim zapomnimy. To komiks, w którym znajdziemy ciekawą historię, która nie tylko bawi, ale również porusza wiele ważnych tematów, o których powinno się mówić jak najwięcej. Można z niego wyciągnąć wiele wniosków, co dla mnie jest ogromną zaletą.

Wizualnie komiks mnie się podobał, uważam, że jest bardzo ładny. Ilustracje są dopracowane w najmniejszych szczegółach, przyciągają wzrok i zdecydowanie umilają nam czytanie.

„True Beauty 10” to już kolejny komiks z serii, którą ja naprawdę lubię. Podczas czytania doskonale się bawiłam, przeżywając wszystko z bohaterami. Ze swojej strony z przyjemnością polecam i to całą serię.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Jaguar oraz na FB



True Beauty 10

piątek, 13 lutego 2026

Wydawnictwo HarperKids Książka pt.: „Koci Domek Gabi. Rysuję i ścieram” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Koci Domek Gabi. Rysuję i ścieram”, którą otrzymałam od Wydawnictwa HarperKids (współpraca reklamowa baterowa).







Koci Domek Gabi to bajka, która zna i lubi wiele dzieci w wieku przedszkolnym. Dziś chciałabym wam pokazać książeczkę z zadaniami, w której towarzyszyć nam będą bohaterowie z tej bajki.



Zacznę od tego, że jest to książeczka wielokrotnego użytku. Takie rozwiązanie jest świetne dla dziecka. Dlaczego? Ponieważ kiedy się pomyli, coś mu nie wyjdzie, wystarczy zetrzeć i zrobić od nowa. Po drugie można z niej korzystać w nieskończoność.



Do książeczek dołączony jest pisak. Moim zdaniem jest naprawdę dobrej jakości. Pisze się nim dobrze, nie trzeba używać dużo siły, co dla dziecka jest dość ważne. W jego zatyczce znajdziemy gąbeczkę, która dokładnie wszystko ściera.



W książeczce znajdziemy wiele różnorodnych zadań. Mamy labirynty, liczenie, odnajdowanie i wiele więcej. Bawiąc się, dziecko ćwiczy naprawdę ważne dla niego umiejętności takie jak - uważność, spostrzegawczość, umiejętność sprawnego posługiwania się przyborami do pisania, zdolność logicznego myślenia na podstawowym poziomie.



Koci Domek Gabi. Rysuję i ścieram” to książeczka, z którą dziecko będzie się bawić i uczyć jednocześnie i to w towarzystwie bohaterów bajki Koci Domek Gabi. Ze swojej strony polecam.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Harper Collin Polska oraz FB HarperKids Polska


Koci Domek Gabi. Rysuję i ścieram

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: "Życie w matni” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Życie w matni”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).






Janek pochodzi ze wsi, to tam dorasta, chodzi do szkoły, pracuje w rodzinnym gospodarstwie. Chłopak jest pracowity, lubiany przez innych, ma swoje plany i marzenia. Pragnie się uczyć, iść na studia, zostać kimś więcej niż jego ojciec (chociaż szanuje zarówno jego, jak i jego pracę na gospodarce). Mama Janka nie żyje od jakiegoś czasu, a jego ojciec postanawia się ożenić ponownie. Na swoją żonę wybiera dziewczynę niewiele starszą od syna, jednak on nie ma z tym najmniejszego problemu. Przeżywa pierwsze miłości, poznaje, czym jest bliskość z kobietą.
Niestety jego marzenia o dalszej nauce mogą się nie spełnić. Coraz częściej słychać, że wojna nadchodzi i chociaż początkowo nikt w to nie wierzy, we wrześniu 1939 roku się zaczyna. Jak bardzo zmieni ona życie Janka? Jak będzie teraz wyglądać jego codzienność? Przed jakimi decyzjami stanie?

W książce poznałam historię młodego chłopca, który wkracza w dorosłość i musi sobie z nią poradzić w nie tak łatwym czasie. Była to opowieść o wojnie, a jednocześnie o związkach różnego typu, trudnych decyzjach, codzienności na wsi, radościach i problemach, przed którymi stanęli bohaterowie. Mnie się podobała, a czas z nią spędzony uważam za udany.
Akcja sprawnie poprowadzona, momentami wolniejsza, momentami szybsza. Znalazłam w niej zwroty, które mnie potrafiły zaskoczyć. Książkę czytało się szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji.

Janek jest bohaterem ciekawym, dość dobrze wykreowanym, mającym wady i zalety. Z jednej strony jest chłopakiem uczynnym, takim, na którego można liczyć, dbającym nie tylko o siebie, ale również o innych. Z drugiej „daje się wodzić za nos”, po części manipulować sobą (niestety nie mogę wam napisać, dlaczego tak myślę, zbyt dużo z fabuły bym wtedy zdradziła). Ogólnie go polubiłam, chociaż niektóre jego zachowania mi się nie podobały.

„Życie w matni” to książka z historią, która mnie się podobała. Uważam, że warto ją przeczytać i ze swojej strony polecam.



Moja ocena – 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB


Życie w matni

wtorek, 10 lutego 2026

Wydawnictwo WasPos Książka pt.: "Niewinna brzoskwinia" - Recenzja

Zapraszam na opinię o książce pt.: „Niewinna brzoskwinia”, jaką otrzymałam od Wydawnictwa WasPos (współpraca reklamowa baterowa).






Życie Julity jest dość ustabilizowane. Ma pracę, rodzinę – czyli to o czym wielu marzy. Tylko czy jest tak naprawdę szczęśliwa? No nie do końca. Jej małżeństwu wiele brakuje do tego, aby było idealne, a ona od dawna robi to, co słuszne, a nie to, czego tak naprawdę chce.
To ich rocznica ślubu. Wynajęty hotelowy pokój, ich dwójka, miało być cudownie, romantycznie. To miała być odbudowa ich związku, cudowny czas spędzony razem. Miał być, jednak jej mąż ma zupełnie inny pomysł na ten wieczór. Julita dostaje prezent, którego nigdy by się nie spodziewał no bo kto by się spodziewał na rocznice otrzymać innego mężczyznę i propozycję trójkąta? No chyba nikt.
Thorsten nie należy do mężczyzn „przebojowych”, a wręcz przeciwnie, raczej jest typem samotnika. Jego życie jest stabilne, a towarzystwo zapewnia mu jego kot. Pewnego dnia postanawia coś zmienić, przełamać nudę. Tylko kiedy to planował ani na chwilę nie pomyślał, że może stać się czyimś prezentem. Jak ta noc zmieni jego życie? Jak Julita zareaguje na prezent męża? Co stanie się w hotelowym pokoju? Jak wiele to zmieni w codzienności bohaterów?

Historia, jaką znalazłam w książce, była ciekawa, wciągająca, a przy tym niebanalna. To jedna z tych historii, która pokazuje, że życie w każdym wieku można zmienić i zawalczyć o własne szczęście. Mnie zdecydowanie się podobała i to praktycznie od początku. Wciągnęła mnie na tyle, że była to pozycja na jeden wieczór. Pełna namiętności, a jednocześnie niełatwych zmian w życiu bohaterów (szczególności Julity).
Akcja sprawnie poprowadzona, ze zwrotami, które mnie potrafiły zaskoczyć. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyły mi emocje.

Bohaterowie dość dobrze wykreowani, mający wady i zalety, a dzięki temu bardziej realistyczni. Co prawda nie zawsze zgadzałam się z ich decyzjami, jednak ich polubiłam. Tym razem nie powiem o nich więcej niż w zarysie historii.

„Niewinna brzoskwinia” to książka, która mnie się podobała, podczas czytania, której naprawdę dobrze się bawiłam. Ze swojej strony polecam.



Moja ocena – 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo WasPos oraz na FB.


Niewinna brzoskwinia

sobota, 7 lutego 2026

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: "Diamentowe Cienie” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Diamentowe Cienie”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).





Dwa światy, które łączą się pomimo przeciwności. Tylko czy to wystarczy, aby wszystko skończyło się dobrze?
Avery Vanderbilt ma osiemnaście lat i wszystko to o czym wiele osób w jej wieku marzy. Tylko czy aby na pewno? Pochodzi z bogatej rodziny, dobrze radzi sobie w prestiżowym liceum, do którego uczęszcza, a jej przyszłość zapowiada się obiecująco. Inni jej zazdroszczą, myślą, że jest szczęśliwa. Jej jednak czegoś brakuje, czuje samotność, która coraz bardziej jej doskwiera.
Pojawienie się Dean Carter, chłopaka, przed którym od początku, przestrzegają ją rodzice, zaczyna zmieniać świat dziewczyny. Wkracza w życie, którego nie znała, które coraz bardziej jej się podoba. Z Deanem zaczyna ją łączyć ją coś więcej niż zwykła znajomość. Jednak nie będzie to wszystko takie proste, jakby chcieli oboje. Avery stanie przed wyborami, od których będzie zależeć bardzo wiele. Jakimi? Czy odważy się iść za głosem serca? Czy ta dwójka będzie miała swoje szczęśliwe zakończenie?

Lubię literaturę młodzieżową, chociaż do tej grupy od dawna nie należę. Moim zdaniem mają w sobie „to coś”, taką jakby lekkość, a przynajmniej większość. Czy w tej znalazłam to, czego szukałam? Zdecydowanie tak, książka mi się podobała, a czas z nią spędzony uważam za naprawdę udany. To historia o dorastaniu w świecie, gdzie pieniądze i kontakty są na pierwszym miejscu, o poznawaniu innego życia, miłości, trudnych decyzjach.
Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania mnie towarzyszyły emocje. Szczególnie zakończenie mocno mną wstrząsnęło, jednak dlaczego nie mogę wam zdradzić. Akcja sprawnie poprowadzona, momentami wolniejsza, momentami szybsza. Dla mnie była to pozycja na jeden wieczór.

Bohaterowie ciekawi, mający wady i zalety, a dzięki temu bardziej realistyczni.
Avery Vanderbilt to młoda dziewczyna pochodząca z tzw. dobrego domu. Poznajemy ją w momencie, kiedy pragnie od życia coś więcej niż kolejny bal, na który musi iść z uśmiechem na twarzy. Jest bohaterką, która nie zawsze podejmuje decyzję, z którymi się zgadzam, która momentami jest zagubiona, czasem się buntuje, a czasem boi zaryzykować. Ogólnie ją polubiłam.
Dean Carter to chłopak z przeszłością, buntownik, który lubi nielegalne wysiłki. Z drugiej strony ma spore serducho, ale aby to odkryć, najpierw trzeba go dobrze poznać. Jego również polubiłam.

„Diamentowe Cienie” to książka, w której znalazłam ciekawą historię z zakończeniem, które mną mocno wstrząsnęło. Ze swojej strony polecam.



Moja ocena – 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB



Diamentowe Cienie

środa, 4 lutego 2026

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: "Liwia: W cieniu zemsty" - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Liwia: W cieniu zemsty”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).






Nikodem jest inny niż jego rówieśnicy. Dość spokojny, do tego wrażliwy, mający wiele przemyśleń. Pewnego dnia zdarzyło się coś, co znacząco wpłynęło na jego dalsze życie. Był świadkiem, kiedy jednej z uczennic działa się krzywda. Czuje się źle, z tym że nie zareagował, że jej nie pomógł. Na dodatek po tym zdarzeniu Liwia przestaje pojawiać się w szkole. Chłopak postanawia dowiedzieć się gdzie mieszka i odkryć co się z nią dzieje. Niestety nie zastaje jej w domu, a jej ojciec dziwnie się zachowuje.
Jakiś czas później Liwia wraca, jednak nie jest sobą. Z grzecznej, ułożonej dziewczyny staje się pewną siebie, taką, za którą inni się oglądają. Na dodatek zaczyna się zadawać ze swoimi prześladowcami. Nikodem pragnie odkryć, co takiego się stało, jednak nie będzie to ani proste, ani bezpieczne. Co takiego się stało z Liwią? Jakie ma plany? W jak dużym niebezpieczeństwie znajdzie się Nikodem? Co jeszcze się stanie?

Przyznam szczerze, że po książce spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Czy się zawiodłam? Zdecydowanie nie. Chociaż była inna, niż myślałam, naprawdę mi się spodobała. Znalazłam w niej ciekawą, dość wciągającą, niebanalną historię. Książka nie należy do bardzo grubych, ma troszkę ponad 350 stron. Mnie wciągnęła na tyle, że przeczytałam ją w jeden wieczór.
Akcja sprawnie poprowadzona, ze zwrotami, które mnie potrafiły zaskoczyć. Książkę czytało się szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji.

Bohaterowie dość ciekawi, dobrze wykreowani.
Nikodem to młody, wrażliwy chłopak, który mierzy się z ogromnymi wyrzutami sumienia. Jest jednym z tych bohaterów, których polubiłam praktycznie na samym początku. Uważam, że był dzielny, pomocny, uparty w odkryciu prawdy, w znalezieniu sposobu, aby pomóc Liwii.

„Liwia: W cieniu zemsty” to książka, która w pozytywny sposób mnie zaskoczyła i uważam, że warto po nią sięgnąć. Ze swojej strony polecam.



Moja ocena – 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB



Liwia: W cieniu zemsty

poniedziałek, 2 lutego 2026

Wydawnictwo Insignis Książka pt.: „Słowiański przewodnik po świętowaniu” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Słowiański przewodnik po świętowaniu”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Insignis (współpraca reklamowa baterowa).










Słowianie według mnie byli naprawdę ciekawi, dlatego z dość dużym zainteresowaniem sięgnęłam po książkę. Znalazłam w niej naprawdę dużo. Książka to naprawdę wyjątkowa i znacząco poszerzyła moją wiedzę.

Co w niej znajdziemy? Dużo faktów, ciekawostek związanych ze Słowianami. Poznajemy ich tradycje, wierzenia, święta. Dowiadujemy się, co z tego wszystkiego jest nadal „używane” i przyznam szczerze, że jestem zaskoczona, że aż tak wiele.

Książka napisana jest w sposób naprawdę ciekawy, jednocześnie nie jest to pozycja na jeden wieczór. Moim zdaniem należy czytać ją „pomału”, po rozdziale, a później przemyśleć przeczytaną treść.

Muszę jeszcze wspomnieć o tym, że książka jest pięknie wydana. Mamy twardą okładkę, a do tego ilustracje, które przyciągają wzrok i zachęcają do poznania treści.

„Słowiański przewodnik po świętowaniu” to książka, którą warto przeczytać, jeśli chociaż trochę interesują nas Słowianie. Ze swojej strony polecam.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Insignis oraz na FB



Słowiański przewodnik po świętowaniu



piątek, 30 stycznia 2026

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: "I zamilkły fortepiany” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „I zamilkły fortepiany”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).




Wanda i Milada obie przeżyły wojnę, choć każda w inny sposób. Obie są pianistkami, a ich drogi skrzyżowały się w szkole muzycznej. Teraz postanawiają napisać swoją historię, to co przeżyło, a nie będzie to łatwe.
Wanda przed wojną miała ułożone życie, jednak ona go zmieniła. Straciła męża, a jego status sprawił, że musiała uciekać. Udało jej się wydostać z kraju, jednak to nie był koniec, a tak naprawdę początek jej drogi. Była w armii generała Andersa, pokonała wiele kilometrów, ratując rannych żołnierzy. Jak wyglądało jej życie?
Milada nie chciała wojny, tylko przetrwać, chciała coś robić, czuć się potrzebna. To wszystko sprawiło, że stała się częścią siatki wywiadowczej AK. Nie było łatwo, nie było bezpiecznie, a ona niejednokrotnie musiała podjąć decyzje, od których zależało nie tylko jej bezpieczeństwo. Jak potoczyło się jej życie?

W książce znajdziemy historię dwóch dzielnych kobiet, które zamiast siedzieć i się bać, działały. Obie niejednokrotnie znalazły się w sytuacji, która mogła skończyć się źle, obie przeżyły wojnę i postanowiły opowiedzieć swoje historie. Mnie książka się podobała. Historie, jakie w niej znalazłam były nie tylko ciekawa i wciągające, ale również wywołujące wiele emocji.
Akcja sprawnie poprowadzona, ze zwrotami, które mnie potrafiły zaskoczyć. Książkę czytało się dość szybko, dla mnie była to pozycja na jeden wieczór.

Bohaterki ciekawe, wywołujące emocje w czytelniku, dające się lubić. Obie przeszły wiele, obie uważam za dzielne, odważne, liczące się z innymi, pomocne.

„I zamilkły fortepiany” to książka, w której znajdziemy historie dwóch kobiet, które zrobiły wiele dobrego w czasie wojny. Mnie się podobała i z przyjemnością polecam.




Moja ocena – 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB


I zamilkły fortepiany

wtorek, 27 stycznia 2026

Wydawnictwo HarperKids Książka pt.: „Koci Domek Gabi. 1000 naklejek” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Koci Domek Gabi. 1000 naklejek”, którą otrzymałam od Wydawnictwa HarperKids (współpraca reklamowa baterowa).









W książce znajdziemy dużo, bo aż 1000 naklejek z bohaterami Koci Domek Gabi. Naklejki są różnej wielkości, naprawdę śliczne. Zdecydowanie zachwycą każdą fankę.

Jednak książeczka to nie tylko naklejki. Znajdziemy w niej również sporo stron z zadaniami. Dziecko wraz z bohaterami będzie rozwiązywać łamigłówki, szukać różnic, uzupełniać obrazki, pokonywać labirynty i wiele więcej. Zadania nie są bardzo skomplikowane, a przy tym są dość ciekawe, co zdecydowanie zachęci dziecko do ich rozwiązywania.

„Koci Domek Gabi. 1000 naklejek” to świetna książeczka dla fanów Gabi, z którą będą się doskonale bawić. Ze swojej strony polecam.


Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Harper Collin Polska oraz FB HarperKids Polska


Koci Domek Gabi. 1000 naklejek

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: "Krótka historia miłosna" - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Krótka historia miłosna”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).




Jerzy swoje dzieciństwo spędził Warszawie, niestety niecałe, nad czym mocno ubolewał. Tuż przed powstaniem wylądował na wsi, później w małym pomorskim miasteczku. To właśnie tam zaczynał swoje dorastanie, musiał zmierzyć się z brutalnym światem, czasem wpadał w kłopoty. Jak wyglądało jego życie? Jakie problemy miał dorastając? Co działo się później? Jak potoczyło się życie Jerzego?

Nie będę ukrywać, że do książki mam niestety mieszane uczucia. Spodziewałam się zupełnie czegoś innego, niż dostałam. Po opisie miała być historia miłosna i owszem było co nieco o miłości, ale było tego bardzo mało. Autor bardziej skupił się na innych wspomnieniach z życia. To nie była zła pozycja, jednak genialną też nie mogę niestety jej nazwać. Dla mnie to książka, którą przeczytałam, nie żałuję tego, jednocześnie nie zapadnie mi w pamięci na dłuższy czas.
Akcja momentami szybsza, momentami wolniejsza. Książkę czytało się szybko, niestety nie towarzyszyły mi jakieś większe emocje podczas czytania. Dla mnie była to pozycja na trzy wieczory (co niestety u mnie jest mało spotykane, tej grubości książki przeważnie czytam naraz).

„Krótka historia miłosna” to książka, po której spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Nie była zła, jednocześnie na pewno nie była świetna. Ani nie polecam, ani nie odradzam.



Moja ocena – 5\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB



Krótka historia miłosna

poniedziałek, 26 stycznia 2026

Wydawnictwo Labreto Książka pt.: "The ever after agency. The one that I want” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „The one that I want”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Labreto (współpraca reklamowa baterowa).



Książka pt.: „The one that I want” to trzeci tom z serii „The ever after agency”.

Tom drugi to książka pt.: „Shout Out to my Ex”.


Gretę wielu uważa za kobietę sukcesu. Jest pewna siebie, uważana za piękną, ma pracę, o której wielu może tylko marzyć. Życie idealne? Dla wielu tak jednak jej brakuje kogoś bliskiego, drugiej połówki, wielkiej miłości. Kiedy szefowa kobiety to odkrywa, postanawia jej pomóc, ale tak, aby ona o tym nie wiedziała. W tym celu prosi o pomoc agencję Ever After. Wymyślają, że Greta ma napisać artykuł o randkowaniu, a aby to się udało, musi umawiać się na randki. W tym samym czasie w kawiarni poznaje Ewena. Mężczyzna wpada jej w oko, spotykają się coraz częściej. Czyżby zaczynało się rodzić uczucie? Czy Greta odkryje podstęp szefowej? Czy randki będą udane? Czy kobieta odnajdzie miłość?

Poprzedni tom mnie się podobała i z wielką ochotą wróciłam do bohaterów. Co prawda mamy tu historię o zupełnie kimś innym, ale dowiadujemy się również tego, co słychać u tych poznanych wcześniej. Sięgając po książkę, miałam już swoje oczekiwania i nie zawiodłam się ani troszkę. Historia była naprawdę ciekawa, wciągająca, taka, którą warto było poznać.
Akcja sprawnie poprowadzona, z ciekawymi zwrotami. W książce dość dużo się dzieje, a to sprawiło, że nie nudziłam się ani chwilę. Dla mnie była to pozycja na jeden wieczór. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele różnych emocji. Doskonale się z nią bawiłam.

Również tym razem książkę czytamy z perspektywy kilku bohaterów, co moim zdaniem jest zaletą. Wszyscy są dość dobrze wykreowani, ciekawi, mający wady i zalety, a dzięki temu bardziej realistyczni. Bohaterowie zdecydowanie ciekawi, dobrze wykreowani.
Greta jest kobietą, która osiągnęła sukces w życiu zawodowym. Jest miła, koleżeńska, inteligentna. W pracy pewna siebie jednak w stosunku do miłości nie do końca.

„The one that I want” to książka, z którą doskonale się bawiłam. Mnie zdecydowanie przypadła do gustu, z przyjemnością polecam.



Moja ocena - 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Labreto oraz na FB




sobota, 24 stycznia 2026

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: "Wybór Diabła" - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Wybór Diabła”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).




Przed Kubą decyzje, od których będzie wiele zależało. Do kancelarii, którą prowadzi Dona, przychodzi Weronika, a te kobiety nie powinny się nigdy spotkać. Kobieta ma ją bronić, niestety Weronika wpakowała się w niemałe kłopoty i może ponieść za to duże konsekwencje. Tak naprawdę tylko Kuba wie, co dokładnie zrobiła. Jednocześnie zdaje sobie sprawę z tego, że jeśli sekret, który dzieli z Weroniką, ujrzy światło dzienne, Dona mu tego nie wybaczy. Na dodatek kobieta ładuje się w kłopoty i to niemałe. Czy Kuba sobie z tym wszystkim poradzi? Jakie decyzje podejmie? Czy jego sekrety będą bezpieczne? Czy uratuje Done?

Zacznę od tego, że jest to 9 tom z serii i chociaż nie znajdziecie u mnie recenzji, ja czytałam je wszystkie. Czy można zacząć czytanie od tego? Osobiście nie polecam. Dlaczego? Ponieważ wszystko się z sobą łączy, jeśli nie znamy wydarzeń z poprzednich tomów, ciężko będzie nam zrozumieć, o co tak naprawdę chodzi. Moim zdaniem jest to seria, którą trzeba czytać po kolei.
Mnie książka się podobała. Historia, jaką w niej znalazłam, była ciekawa, wciągająca, niebanalna, mroczna. Ze względu na niektóre, dość brutalne sceny, według mnie nie jest to książka dla każdego (jeśli ktoś jest „delikatny”, nie powinien po nią sięgać).
Akcja sprawnie poprowadzona, z ciekawymi zwrotami. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji. Dla mnie była to pozycja na jedno popołudnie.

Głównym bohaterem jest Kuba, chociaż książkę czytamy również z perspektywy innych osób. Jaki on jest? Zdecydowanie niebezpieczny, mroczny, zepsuty do szpiku kości. Z jednej strony nigdy nie chciałabym go poznać osobiście (bałabym się, jak takie spotkanie się skończy), z drugiej polubiłam go i nie wyobrażam sobie nikogo innego w tej serii.

„Wybór Diabła” to ciekawa, wciągająca, mroczna książka, po którą warto sięgnąć, ale tylko jeśli nie należymy do osób „delikatnych”. Ze swojej strony polecam.


Moja ocena – 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB


Wybór Diabła

czwartek, 22 stycznia 2026

Purple Book Wydawnictwo Książka pt.: „Zmysłowa idealna żona” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Zmysłowa idealna żona”, którą otrzymałam od wydawnictwa Purple Book (współpraca reklamowa baterowa).




Kate i Price’a Lewisów już od jakiegoś czasu są małżeństwem i to bardzo udanym. Łączy ich miłość i namiętność, które nie znikają pomimo upływu lat. Do tego mają dość udane życie zawodowe, piękne mieszkanie. Nic nie zapowiada, że to wręcz idealne życie ma się zmienić. Niestety los ma dla nich inne plany. Price udaje się w podróż służbową, ginie w katastrofie samolotu, a świat Kate się załamuje.
Czas bez ukochanego męża jest dla kobiety nie do zniesienia. Nie potrafi się z tym pogodzić, pomimo upływu czasu. Minął już rok, a ona czuje, jakby to wszystko zdarzyło się wczoraj. Szwagierka, a jednocześnie przyjaciółka Kate, nie mogąc patrzyć na jej cierpienie, namawia ją na wyjazd. Wspólnie mają wyruszyć na trzy tygodnie wakacji. Willa, prywatna plaża – czas tylko dla nich. Choć początkowo niechętnie, w końcu się zgadza. Wtedy jeszcze nie wie, jak wiele ten wyjazd zmieni. Na plaży spotyka męża, a to, czego się dowiaduje, mrozi krew w żyłach. Czy ich miłość będzie na tyle silna, aby pokonać wszystkie przeciwności? Co takiego się stało, że Price musiał zniknąć? Przed jakimi decyzjami stanie Kate? Jak potoczą się losy tej dwójki?

Ta książka była po prostu świetna. Znalazłam w niej niebanalną, ciekawą historię, która niejednokrotnie mnie zaskoczyła. Zdecydowanie wciągnęła mnie i to tak bardzo, że całą musiałam przeczytać w jeden wieczór. To opowieść o miłości tak silnej, że nawet śmierć jej nie wymazuje, o niebezpieczeństwie, trudnych decyzjach. Pełna namiętności i to takiej, że policzki rumienią się podczas czytania.
Akcja sprawnie poprowadzona, ze zwrotami, które mnie potrafiły zaskoczyć. Książkę czytało się szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji. Jak już wspomniałam, dla mnie była to pozycja na jeden wieczór.

Bohaterowie ciekawi, dobrze wykreowani. Zdecydowanie wielkim plusem była relacja między nimi, ta namiętność, a jednocześnie wielka miłość. Oboje polubiłam, jednak więcej niż w zarysie historii, wam nie mogę o nich zdradzić.

„Zmysłowa idealna żona” to ciekawa, niebanalna, pełna namiętności historia, którą warto poznać. Ze swojej strony z przyjemnością polecam.


Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Purple Book Wydawnictwo oraz na FB


Zmysłowa idealna żona

Wydawnictwo Egmont Komiks pt.: „Gargulce. Ostatni portal. Tom 7" - Recenzja

Zapraszam na recenzję komiksu pt.: „Gargulce. Ostatni portal. Tom 7”, który otrzymałam od Wydawnictwa Egmont (współpraca reklamowa baterowa).







Przed bohaterami ostateczne starcie z zastępami czarnego maga. Tak przynajmniej myśli Grześ, po tym, jak ma wizję. Widzi wydarzenia, jakie mają się stać. Chłopiec wraz z Chloe postanawiają ponownie wyruszyć do XVII wieku. Mają zamiar kontynuować naukę w szkole czarów, a jednocześnie pomagać kamiennym strażnikom ostatniego portalu. Czy wizja Grzesia się sprawdzi? Jakie wyzwania będą mieli? Z czym będą musieli sobie poradzić? Czy dadzą radę?

To już ostatni tom komiksów z tej serii, czego my żałujemy. Bardzo polubiliśmy bohaterów i z przyjemnością śledziliśmy ich przygody. W książce opowieści o przygodach rodzeństwa. Komiks był naprawdę ciekawy, wciągający, pełen przygód.

Wizualnie komiks jest naprawdę ładny. Ilustracje przyciągają wzrok i zachęcają do sięgania po niego.

„Gargulce. Ostatni portal. Tom 7” to komiks, który mnie się podobała i z przyjemnością polecam.



Moja ocena 9\10





Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Egmont oraz na FB


Gargulce. Ostatni portal. Tom 7

środa, 21 stycznia 2026

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: "Jestem Nina" - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Jestem Nina”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).




Życie Niny jakiś czas temu się rozsypało. Śmierć męża mocno na nią wpłynęła. Jednak poradziła sobie z tym, poszła na terapię, która pomogła jej nauczyć radzić sobie, z tym, co się stało, z samotnością, jaką czuła. Niestety spokój jest tylko chwilowy, a przeszłość niebawem zapuka do jej drzwi.
Kiedy dowiedziała się, że syn ma nową dziewczynę, ucieszyła się, że niebawem ją pozna. Wtedy jeszcze nie wiedziała, co ją czeka. Amelia okazała się nie tylko piękna, miła i uczynna, ale również bardzo podobna do kobiety z jej przeszłości, której nigdy więcej nie chciałaby spotkać. Czy ma coś z nią wspólnego? Co szykuje dla Niny los? Z jakimi przeciwnościami będzie musiała się zmierzyć? Czy da sobie radę?

Niestety przeszłość potrafi nas dopaść w najmniej odpowiednim czasie, a prawda, jaką się odkryje, potrafi być bardzo bolesna. Tak właśnie było w przypadku Niny, kobiety, która już sporo przeszła, a przed nią jeszcze więcej. Mnie książka się podobała. Znalazłam w niej ciekawą historię, która była bardzo realistyczna, co według mnie jest sporą zaletą.
Akcja była sprawnie poprowadzona, nie jakaś bardzo szybka, ale również nie była wolna. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele, dość różnorodnych emocji. Nie była to zbyt gruba lektura, niecałe 250 stron, a autorce udało się na nich zmieścić pełną historię. Nie było zbędnego „rozciągania”, zbędnych opisów, a to sprawiło, że czytało się ją przyjemnie. Dla mnie była to pozycja na jeden wieczór.

Główną bohaterką jest Nina, kobieta, która musiała poradzić sobie ze śmiercią męża. Poznajemy ją, kiedy przeszłość puka do jej drzwi i nie będą to miłe odwiedziny. Jest kobietą miłą, serdeczną, a jednocześnie dzielną, silną. Osobiście ją polubiłam.

„Jestem Nina” to książka, z którą spędziłam naprawdę miło czas i z przyjemnością polecam.



Moja ocena – 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB



Jestem Nina

wtorek, 20 stycznia 2026

Wydawnictwo Labreto Książka pt.: „POPR-ańcy Święta w Chacie pod Wierchami” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „POPR-ańcy Święta w Chacie pod Wierchami”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Labreto (współpraca reklamowa baterowa).



Przed naszymi bohaterami nie lada wyzwanie, od którego będzie zależeć Boże Narodzenie. Pewnego dnia Honorata trafia do szpitala, co jest zaskoczeniem dla wszystkich. Tym bardziej że coraz bliżej do wigilii, a nic nie jest przygotowane. Michał, Emilka, Zosia i Staś bardzo się martwią. Na szczęście są POPR-ańcy i zamierzają im pomóc. Plan jest prosty, „musi być choinka, prezenty, kolędy, pierogi i kluski z makiem”. Tylko czy dadzą rady go zrealizować? Jak potoczy się ta historia?

To już kolejne spotkanie z tą serią, która moim zdaniem naprawdę warta jest poznania. Sporym plusem jest fakt, że każdy tom można czytać oddzielnie, nie trzeba znać poprzednich, aby wszystko zrozumieć.
To jedna z tych książek dla dzieci, które nie tylko bawią, ale również przekazują wiele wartości. Dziecko podczas czytania\słuchania doskonale się bawi, a jednocześnie uczy się, ma przekazywane ważne wartości.

Tekst jest ciekawy, napisany zdecydowanie „pod dziecko”. Co przez to rozumiem? Nie znajdziemy w nim wiele trudnych dla dzieci słów, co ułatwia czytanie, a także zachęca do niego.

„POPR-ańcy Święta w Chacie pod Wierchami” to świetna książka dla dzieci, którą z wielką przyjemnością polecam i to nie tylko w okresie Świąt Bożego Narodzenia.



Moja ocena - 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Labreto oraz na FB


POPR-ańcy Święta w Chacie pod Wierchami