niedziela, 22 lutego 2026

Wydawnictwo WasPos Książka pt.: "Nie bój się miłości” - Recenzja

Zapraszam na opinię o książce pt.: „Nie bój się miłości”, jaką otrzymałam od Wydawnictwa WasPos (współpraca reklamowa baterowa).






Joanna i Marcel są bardzo młodzi, chodzą do szkoły, jednak to, co ich połączyło, jest naprawdę silne. Dzięki niemu dziewczyna przestała zakładać maskę, zaczęła być po prostu sobą. Planowali wspólną przyszłość, liczyli, że już zawsze będą razem. Niestety życie miało dla nich zupełnie inny plan. Zaczęło się od bólu głowy, skończyło na strasznej diagnozie. Niedawno była matura, mieli wspólne plany, jednak zamiast ich spełniania będzie szpital i walka o ukochanego. Dowiadują się, że Marcel ma raka i niestety z nim przegrywa. Kiedy umiera, świat Joanny całkowicie się wali.
Dziewczyna nie może poradzić sobie z rozpaczą, z brakiem chłopaka. Nie widzi swojej przyszłości, nie chce iść do przodu bez niego. Wtedy zdarza się cud, okazuje się, że jest w ciąży, że rośnie w niej maleńka istota, cząstka Marcela. Joanna postanawia zawalczyć, nie dla siebie, ale dla niej. Chociaż jest ciężko, wie, że musi się podnieść i ruszyć dalej, nauczyć się życia bez ukochanego. Pewnego dnia poznaje Jacka, mężczyznę, który wie co to śmierć bliskiej osoby. Ona straciła mężczyznę, którego mocno kochała, on brata, który był dla niego najważniejszy na świecie. Przypadkowe spotkania, bezinteresowna pomoc i uczucie, które nie powinno się zdążyć, a przynajmniej tak myśli Joanna. Czy kobieta poradzi sobie z żałobą? Czy ruszy do przodu? Czy pozwoli sobie na szczęście, na miłość? Jak potoczy się jej znajomość z Jackiem?

Dla mnie była to książka, do której czytania niezbędna jest paczka chusteczek. Zdecydowanie były momenty, kiedy łez nie dało się powstrzymać, a emocje, jakie towarzyszyły podczas czytania, zostały ze mną jeszcze na długo po jej skończeniu. Książka zdecydowanie mi się podobała. Znalazłam w niej historię z jednej strony smutną, pełną żalu, rozpaczy, tęsknoty, z drugiej pełną miłości, nadziei. To opowieść o stracie męża w naprawdę młodym wieku, radzeniu sobie z bólem, ciąży, próbach ułożenia sobie życia od nowa, choć serce nadal mocno boli.
Akcja sprawnie poprowadzona, ze zwrotami, które mnie potrafiły zaskoczyć. Książkę czytało się dość szybko, dla mnie była to pozycja na jeden wieczór.

Bohaterowie ciekawi, dobrze wykreowani. Bardzo podobało mi się to, że poznajemy Joanne nie tylko jako młodą wdowę, ale również cofamy się w czasie i poznajemy całą historię miłości jej i Marcela. Według mnie jest kobietą bardzo silną i zdecydowanie ją polubiłam.

„Nie bój się miłości” to książka ze świetną, pełną emocji historią, z którą świetnie się bawiłam. Ze swojej strony z przyjemnością polecam.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo WasPos oraz na FB.



Nie bój się miłości

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz