Zapraszam na recenzję książki pt.: „Bracia Marchetti. Służąca diabła”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).
Gina Rinaldi nie jest
zwykłą mafijną księżniczką. Chowana przed światem, trenowana
na następczynię ojca, miała stać się tajną bronią Camorry.
Jednak ona wcale tego nie chce, a wręcz przeciwnie. Kobieta pragnie
życia w „normalnym” świecie, być zwykłą dziewczyną. Kiedy
umiera jej ojciec, postanawia wykorzystać okazję, przekazuje mu
władzę i znika. Wtedy jeszcze nie wie, że przeznaczenia nie da się
oszukać, a ona wcale nie zniknie z mafijnego świata.
Salvatore
Marchetti jest donem sycylijskiej mafii, nazywanym Diabłem z
Palermo. Budzi strach samym spojrzeniem, dlatego jest pewien, że
nigdy nie spotka kobiety, która będzie z nim już na zawsze. Nie
wierzy w miłość, a jego dusza jest bardzo mroczna. Kiedy jego
zaufana gosposia ginie, brat „wypożycza” mu swoją pomoc. Wtedy
jeszcze nie wie, jak wiele ta kobieta zmieni w jego życiu.
Chciała
uciec przed mafią, a stała się gosposią człowieka stojącego na
jej czele. Na dodatek Salvatore jest (a przynajmniej powinien być)
jej wrogiem. Kobieta jest chyba jedyną osobą poza rodziną, która
się go nie boi, co mężczyźnie w jakiś sposób imponuje. Zaczyna
ich łączyć coś więcej niż relacja pracownica – pracodawca.
Tylko czy to ma szansę się rozwinąć? Jak potoczy się historia
tej dwójki? Czy Salvatore odkryje, kim naprawdę jest Gina? Czy Gina
odnajdzie to, czego szukała? Czy będzie szczęśliwa?
Kolejny
romans mafijny za mną i uważam, że był naprawdę świetny.
Książka wciągnęła mnie praktycznie od samego początku i nie
pozwoliła się od siebie oderwać, aż nie dotarłam do końca. Była
pełna namiętności, niebezpieczeństwa, momentami mroczna. Według
mnie to nie jest zwykły romans mafijny, jakich wiele.
Akcja
sprawnie poprowadzona, z ciekawymi zwrotami. Książkę czytało się
szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji. Działo się
w niej naprawdę dużo, a to sprawiło, że nie dało się nudzić
nawet przez chwilkę (a przynajmniej ja się nie
nudziłam).
Bohaterowie zdecydowanie ciekawi, dobrze
wykreowani.
Gina zdecydowanie nie jest kobietą potulną i
posłuszną. Ma własne zdanie i nie boi się go wypowiadać. Ojciec
miał dla niej zaplanowane życie, jednak ona pragnie czegoś
zupełnie innego. Nie chce władzy, a pragnie namiętności, spokoju,
normalnego życia z daleka od mafii. No cóż, nie do końca jej to
wyszło. Osobiście ją polubiłam.
Salvatore to mężczyzna,
którego większość się boi, któremu lepiej nie wejść w drogę.
Zachwyca wyglądem, a jego serce jest zimne jak lód (przynajmniej do
czasu). Jest bezwzględny, bezkompromisowy, nie toleruje kłamstwa, a
lojalność jest dla niego bardzo ważna. To jeden z tych bohaterów,
którego najpierw trzeba poznać, a dopiero później można
ocenić.
„Służąca diabła” to romans mafijny, z którym
świetnie się bawiłam i z przyjemnością polecam.
Moja ocena – 9\10
Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz