Zapraszam na recenzję książki pt.: „Walentynki last minute”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Labreto (współpraca reklamowa baterowa).
Książka pt.: „Walentynki last minute” to drugi tom cyklu Miłość all inclusive.
Tom pierwszy to książka pt.: „Miłość all inclusive”.
Miłość Bogny i Jędrzeja
trwa w najlepsze. Chociaż, nie trwa ona wiele lat, mężczyzna
czuje, że nadeszła pora na kolejny krok – zaręczyny. Jednak on
nie do końca wie, jak się za to zabrać, a że jego brat niedawno
przez nie przeszedł, postanowił poprosić go o pomoc. Tylko czy aby
na pewno był to dobry pomysł?
Plan jest i to opracowany krok po
kroku. Ma być pięknie, romantycznie. Wybór padł na wyjazd do
Zakopanego i to w same walentynki. Mężczyzna mocno się stresuje,
na dodatek Bogna jego zachowanie zupełnie inaczej interpretuje. On
pragnie być z nią już na zawsze, ona myśli, że chce ją
zostawić. Czy prawda wyjdzie na jaw? Czy uda się zrealizować
idealnie opracowany plan? Czy zaręczyny w Zakopanem to był dobry
pomysł?
Tom pierwszy mi się podobał, dlatego z
przyjemnością sięgnęłam po drugi, aby poznać dalszą historię
Jędrzeja i Bogny. Miałam swoje oczekiwania i nie zawiodłam się
ani troszkę, a wręcz przeciwnie. Pierwszy tom był dość
przewidywalny, natomiast w drugim znalazłam sporo zaskakujących
momentów, co mi się podobało. To historia o miłości, planowaniu
oświadczyn, a jednocześnie niedopowiedzeniach, które mogą sporo
namieszać.
Akcja sprawnie poprowadzona, z ciekawymi zwrotami.
Może nie była jakaś bardzo szybka, jednak to nie przeszkadzało w
odbiorze historii. Książkę czytało się dość szybko, a podczas
czytania towarzyszyły mi emocje (może nie były ogromne, ale
zdecydowanie się pojawiały). Dla mnie była to pozycja na jeden
wieczór.
Głównymi bohaterami pozostają Bogna i Jędrzej.
Troszkę się zmienili, ale nie w jakiś znaczący sposób. Oboje
polubiłam już w poprzednim tomie i nie zmieniłam o nich zdania ani
trochę.
„Walentynki last minute” to książka, która
mnie się podobała, dość dobrze się z nią bawiłam i z
przyjemnością polecam.
Moja ocena - 8\10
Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Labreto oraz na FB
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz