Zapraszam na opinię o książce pt.: „Mężczyźni Teksasu. Nie moje miejsce”, jaką otrzymałam od Wydawnictwa Black Rose (współpraca reklamowa baterowa).
Marco przyjeżdża do
Needville, rodzinnego miasteczka, aby być wsparciem dla matki po
śmierci ojca. To miało potrwać tylko kilka tygodni, a później
zamierzał wrócić do miejsca, w którym od dawna buduje swoje
życie. Wtedy jeszcze nie przewidywał, że jego plany mogą się
zmienić, a życie szykuje mu niejedną niespodziankę.
Lilith
pragnie odnaleźć swoje miejsce na ziemi, zapomnieć o bolesnej
przeszłości i iść do przodu. Wyrusza w podróż, a miasteczko
Needville ma być pierwszym przystankiem. Ma zostać tam na chwilę,
a później ruszyć dalej. Jednak życie ma dla niej zupełnie inny
scenariusz.
Ta dwójka nie miała w planach nikogo poznać, jednak
stało się inaczej. Oboje uparci, oboje mający swoje plany, a to,
co ich połączy, dość mocno namiesza im w życiu. Czy pozwolą
sobie na wspólne szczęście? Jak potoczą się ich losy?
To
kolejny tom z serii i po raz kolejny, zarys historii jest dość
krótki. Jednak tak jak w przypadku poprzedniego tomu, tak i teraz
każde zdarzenie jest na tyle ważne, że pisząc o nim, odebrałabym
radość odkrywania historii samemu. Dlatego nie mogę i nie chcę
zdradzić więcej.
Mnie książka zdecydowanie się podobała i to
nawet bardzo. Uważam, że historia była dynamiczna, wciągająca,
pełna akcji. To jedna z tych książek, od których ciężko się
oderwać, w których naprawdę dużo się dzieje, z którymi ja nie
nudzę się ani chwilę. Znalazłam w niej nienawiść, namiętność,
a jednocześnie przeszłość, która niestety potrafi wpłynąć na
teraźniejszość.
Akcja według mnie sprawnie poprowadzona, z
ciekawymi zwrotami, które mnie potrafiły zaskoczyć. Książkę
czytało się szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele
emocji, a niektóre z nich pozostały ze mną również po jej
skończeniu. Była to pozycja na jeden wieczór.
Bohaterowie
zdecydowanie ciekawi, wywołujący emocje w czytelniku. Tym razem
jednak nie powiem wam nic o nich więcej niż w zarysie
historii. Powiem tylko, że naprawdę warto ich poznać i to
blisko.
„Nie moje miejsce” to według mnie świetna
książka, z ciekawą, a jednocześnie dynamiczną historią. Z
wielką przyjemnością polecam.
Moja ocena – 9\10
Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Black Rose oraz na FB