czwartek, 26 listopada 2020

Wydawnictwo RM Książka pt.: "333 rośliny ogrodowe" - Recenzja

 

Zapraszam na opinię o książce pt.: „333 rośliny ogrodowe”, jaką otrzymałam od Wydawnictwa RM.








Od jakiegoś czasu jestem szczęśliwą posiadaczką działki rekreacyjnej pod miastem i pomału staramy się stworzyć tam miejsce, które będzie cudowną odskocznią od „blokowej” rzeczywistości. Kwiatów, drzew ozdobnych czy krzewów ozdobnych jest bardzo dużo i szczerze przyznam, że zaczęłam mieć mętlik w głowie co kupić. Książka okazała się zdecydowanie pomocna, znalazłam w niej wszystkie informacje, które były mi potrzebne i bardzo duży wybór roślin ogrodowych.

W książce znajdziemy aż 333 roślin w porządku alfabetyczny, co zdecydowanie ułatwia korzystanie z niej. Każda roślina jest dokładnie opisana. Jest jej zdjęcie, nazwa, pochodzenie, przekrój, odmiany, zastosowanie i wiele więcej. Informacji jest na tyle dużo, że nie ma potrzeby szukania dodatkowych, co niestety często mi się zdarzało, mając inne publikacje tego typu.

Format książki jest mniejszy, co sprawia, że bez problemu mogę ją wozić z sobą na działkę.

Według mnie książka pt.: „333 rośliny ogrodowe”, która będzie przydatna dla osób, które posiadają własne ogrody i chcą w nich stworzyć swoją oazę cieszącą oczy. Z przyjemnością polecam.


Moja ocena – 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo RM oraz na FB


333 rośliny ogrodowe

ZASADY ZABAWY KREATYWNEJ Z Mintra Home&Kitchen!!!!

 



Zadanie:

Twoja ulubiona potrawa wigilijna - podaj przepis i napisz dlaczego to właśnie tą potrawę lubisz najbardziej.


Odpowiedź dodajemy pod plakatem konkursowym (https://www.facebook.com/anka8661/photos/a.231083717084658/1447380408788310/



Konkurs trwa od teraz do 12 grudnia.


Do wygrania 3x zestaw marki Mintra Home&Kitchen.

W skład każdego wchodzi:

1. Talerze z serii Party :4 talerze o średnicy 20 cm, 4 talerze o średnicy 25,5 cm , 1 talerz o średnicy 35,6 cm, 1 talerz prostokątny 20x27,5 cm https://mintra.eu/pl/produkty/talerze-party/

2. 4 kubeczki o pojemności 350 ml https://mintra.eu/pl/produkty/kubki-party/

3. Durszlak Sandi https://mintra.eu/pl/produkty/durszlaki-sandi/

4. Zestaw misek Party 6+1 https://mintra.eu/pl/produkty/zestaw-misek-61-party/

5. Zestaw 4 misek Party z pokrywką https://mintra.eu/pl/produkty/zestaw-4-misek-z-pokrywka-party/

6. Miska z miarką Classic https://mintra.eu/pl/produkty/miska-z-miarka-classic/

7. Durszlak Classic https://mintra.eu/pl/produkty/durszlak-classic/


Wygrywają 3 osoby.


Zabawa nie ma nic wspólnego z FB.


KAŻDA OSOBA BIORĄCA UDZIAŁ WYRAŻA ZGODĘ NA PUBLICZNE UŻYCIE IMIENIA I NAZWISKA W RAZIE WYGRANEJ W CELU PODANIA ZWYCIĘZCÓW.

Wydawnictwo HarperCollins Polska Książka pt.: „Człekozwierz. Co nas łączy ze zwierzętami?" - Recenzja

 

Zapraszam na opinię o książce pt.: „Człekozwierz. Co nas łączy ze zwierzętami?”, jaką otrzymałam od wydawnictwa Harper Kids.








To, że zwierzęta też czują, uczymy dzieci od małego, jednak tak naprawdę tylko o tym się głośno mówi, a to zdecydowanie zbyt mało. Ludzie i zwierzęta są bardzo do siebie podobni, oczywiście nie licząc wyglądu. Są zwierzęta, które budują wspaniałe budowle, produkują pożywienie itp. Zwierzęta tak jak ludzie są inteligentni (oczywiście nie wszystkie, jednak ludzi też to niestety się tyczy), potrafią kochać, opiekować się, smucić, przeżywać żałobę i wiele więcej. W książce poznamy różne gatunki zwierząt i ich uczucia.

Na początku książki znajdziemy spis treści, dzięki któremu dużo łatwiej odnaleźć się w książce.

Pod koniec książki jest słowniczek z trudnymi wyrazami. Według mnie to spora zaleta, można wspólnie z dzieckiem odkrywać, co oznaczają pewne słowa.

Ilustracje są śliczne, przyciągają wzrok i zachęcają do poznania treści.

Tekst jest ciekawy i zrozumiały dla dziecka. Sprawia to, że młodsze dzieci z ochotą słucha, a starsze samodzielnie czytają.

Książka ma większy format i twardą solidną okładkę.

„Człekozwierz. Co nas łączy ze zwierzętami?” to cudowna książka, którą zdecydowanie warto posiadać w domowej biblioteczce. Z wielką przyjemnością polecam.



Moja ocena – 10\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Egmont gdzie kupicie książki wydawnictwa HarperCollins Polska oraz na FB KsiążkoSfera HarperKids


Człekozwierz. Co nas łączy ze zwierzętami?

Wydawnictwo NieZwykłe Książka pt.: "Układ z milionerem" - Rozdział 1



I


Slumsy… fawele… To nic innego jak określenia dotyczące dzielnic biedy znajdujących się w Brazylii. Dawniej nikt z mojej rodziny nawet nie wyobrażał sobie takiego życia. Nie było obaw o posiłek, dach nad głową… Ale wszystko się zmieniło.

Od kiedy przeprowadziliśmy się na obrzeża Crato, pomimo że sama niedawno skończyłam dziewiętnaście lat, zastępowałam matkę młodszemu rodzeństwu. Każdego dnia wstawałam przed świtem, gotowałam ryż, zostawiając dzieciom zdecydowaną większość. Jadłam minimalne ilości, ale wcale mi to nie przeszkadzało, bo przez ten długi czas zdążyłam się przyzwyczaić do uczucia wiecznego głodu i niepewności o jutro, więc za wszelką cenę starałam się ochronić resztę mojej rodziny przed tymi problemami. Chciałam, aby chociaż rodzeństwo nie musiało się tym martwić tak wcześnie, ale z każdym dniem było trudniej, a dzieci coraz więcej rozumiały. Te małe szkraby były moimi oczkami w głowie. Madeline miała zaledwie sześć lat, piękne czarne włosy i cudowne, jasne oczy. Marry, ośmioletnia, ciemnowłosa piękność, odziedziczyła śliczne szmaragdowe oczka po ojcu. Christopher miał dwanaście lat i coraz bardziej interesował się naszą sytuacją. Kilka razy próbował nawet oszukiwać, że nie miał ochoty na jedzenie, gdy jego brzuszek burczał z głodu, aby odstąpić mi choć część kolacji. W moich oczach zawsze zbierały się łzy szczęścia i pojawiała się duma, że wychowywałam ich dobrze. Tarmosiłam kruczoczarne włoski brata i z uśmiechem oznajmiałam, że już jadłam. Choć to nie zawsze było prawdą. Te sytuacje napełniały mnie motywacją do działania, którą trudno było utrzymać, biorąc pod uwagę chociażby warunki, w jakich żyliśmy i to, gdzie mieszkaliśmy.

Każdej nocy, gdy po pracy kładłam się w kącie na skrawku starego dywanu, rozmyślałam o nich. O tym, że bez edukacji skończą jak ja – jako zbieracze śmieci. Nieraz próbowałam szukać jakiegoś sposobu na poprawę naszej sytuacji, ale po prostu było to niemożliwe bez wykształcenia i żadnych przydatnych umiejętności. Jednak nie to było najgorsze. Gdyby ojciec choć przez moment pomyślał o nas, mielibyśmy szansę przynajmniej nie martwić się o to, że nie mamy co jeść. Roy – nasza głowa rodziny – borykał się z alkoholizmem. Pił za swoją rentę, która nie była duża, ale mogłaby nieco poprawić nasz stan bycia. Jednak nigdy nie przyszło mu do głowy, aby podzielić się ze mną choć częścią pieniędzy. Nawet, gdy przynosiłam do domu zaledwie kilka centavos1. Znikał na całe dnie, wracał wieczorami i pijany rzucał się na kanapę w osobnym pokoiku, do którego żadne z nas nie mogło wchodzić. Miało to swoje plusy, bo chociaż za dnia nie musiałam martwić się, że zrobi coś dzieciom, gdy mnie nie było.

Naszym ,,domem” była dwupokojowa ruina z karton-gipsu i drewna. Nie było mowy o jakimkolwiek impregnowaniu, dlatego szybko pojawiły się pleśń i grzyb. Chałupka prawie się waliła, trzymała się jedynie na spróchniałych deskach, które w kilku miejscach podpierały gałęzie. Kiedy przychodziła burza, błagałam Boga, patrząc na trzęsące się i kołyszące ściany, aby ulitował się i nie odbierał nam jedynego dobytku, który zapewniał pozory bezpieczeństwa. Ta skromna lepianka była dużo lepsza niż mieszkanie na ulicy, ponieważ ludzi bez choćby najlichszych czterech ścian traktowano jak zwierzęta bez żadnych praw.

W dzielnicach biedy od zawsze szerzyła się przestępczość, dlatego nikogo z nas nie dziwiło, że bogacze odgradzali się od nas czterometrowym, betonowym murem. Robili to nie tylko ze względów bezpieczeństwa. Oni po prostu nie chcieli nas widzieć. Nie chcieli widzieć naszych problemów. Tego, jak snuliśmy się niczym szkielety obwieszone łachmanami i szukaliśmy śmieci, by mieć co jeść.

Pomimo że nikt ze slumsów nie darzył sympatią bogaczy, to każdy lubił patrzeć przez bramę na posiadłość znajdującą się najbliżej naszej dzielnicy. Oczywiście, każdy z nich sprzedałby swoją rodzinę, a może nawet duszę, aby być Oliverem, do którego ta niezwykła rezydencja należała. To była specyficzna społeczność. Jeśli wiodło ci się lepiej, gardzili tobą i robili wszystko, aby cię zniszczyć, okraść i upokorzyć. Ale jeśli wiodło ci się dużo gorzej od nich, próbowali pomóc.

Każdego dnia zbierałam butelki i inne śmieci do, już niemal kompletnie zniszczonego, koszyka z gałęzi, i zatrzymywałam się na moment przy bramie, aby także popatrzeć. Wlepiałam spojrzenie w śnieżnobiałą, murowaną rezydencję, na ogród, który tętnił życiem i kolorami. W dzielnicy biedy wszystko było szare, brudne i zniszczone. Wzdychałam ciężko i odpływałam myślami w krainę marzeń.

Zdarzało się, że gdy tak patrzyłam, na tarasie zjawiał się Oliver. Czasami z gośćmi, a czasami sam. Mężczyzna był niezwykle przystojny i elegancki. Jego jasna skóra kontrastowała z ciemnymi, połyskującymi włosami, a dopasowany czarny garnitur sprawiał, że niejednej kobiecie miękły kolana na jego widok. Czasem nawet obdarzał nas pogardliwym spojrzeniem, które szybko przenosił na ogród, aby nie psuć sobie dnia. Pomimo iż na święta zawsze obdarowywał biedne rodziny, to zawsze w środowisku slumsów krążyła o nim bardzo zła opinia. Podejrzewano go o morderstwa, handel ludźmi, bronią, narkotykami, zakładanie domów publicznych, gdzie zatrudniał porywane z biednych dzielnic kobiety, oraz o inne straszne rzeczy, które mogły być prawdą, ale wcale nie musiały.

Po skończonym dniu pracy szłam jak wszyscy do skupu. Czasem czekałam nawet kilka godzin, aby dotrzeć do okienka. Najbardziej opłacalne było zbieranie butelek. Za plastikowe dostawałam około dziesięciu centavos, a za szklane około piętnastu. Cudem było, jeśli udawało mi się dostać chociażby dwa reale2. Wtedy z radością i dumą wybierałam się na targ, po czym kupowałam kilogram ryżu i, jeśli starczało, coś jeszcze. Po powrocie do domu robiłam kolację, ale zawsze musiałam dbać o to, by na następny ranek zostały jakieś resztki i żeby ten schemat… mógł powtórzyć się kolejnego dnia.

1 Centavos – brazylijska waluta (przyp. red.).

2 Real – brazylijska waluta (przyp. red.).

Wydawnictwo Was Pos Książka pt.: "(Nie) znajomy" - ZAPOWIEDŹ

 


Tytuł: (Nie) znajomy

Autorka: Mia N.Blake

Premiera: 21.01.2021r.

Opis:

Nazywam się Amanda Johnson. Jestem zakręconą właścicielką sklepu z antykami. Zdarza się, że zrobię coś, zanim dobrze pomyślę. Mam psa, który wabi się Rocky, i obecnie to on jest moją jedyną miłością. Tak właściwie to „sprawy sercowe” u mnie w ogóle nie istnieją.

Pewien dzień i jedna chwila wywrócą moje życie do góry nogami. Nagłe zderzenie z rzeczywistością zapoczątkuje pojawienie się motyli w brzuchu, a później… później to będzie już tylko gorzej.

Wakacyjna przygoda zakończy się koszmarem, którego wydarzenia pozostaną niezapomniane.

Ostatecznie zadaję sobie pytanie: Czy było warto?

środa, 25 listopada 2020

Tuban Zestaw XL SUPER SLIME - OPINIA

 

Zapraszam na opinię o zestawie XL SUPER SLIME, jaki otrzymałam od firmy Tuban.












Slime są ostatnio bardzo lubiane przez dzieci. Również moje bardzo lubią zabawę nimi, dlatego w domu mieliśmy już ich bardzo dużo. Niestety zauważyłam, że zestawy do samodzielnego robienia slime często są niedopracowane, a gotowy slime szybko nadaje się do kosza. Dlatego do testów zestawu od Tuban podeszliśmy ostrożnie, chociaż z dużym zainteresowaniem i przyznam szczerze, że jesteśmy mile zaskoczeni. Gotowy slime, odpowiednio przechowywany w dołączonym do zestawu pudełku, po kilku tygodniach nadal jest w stanie idealnym. Dla mnie to zdecydowanie duży plus.

W zestawie XL SUPER SLIME znajdziemy wszystko, co jest potrzebne do stworzenia i przechowywania slime, czyli:
500 ml fioletowego kleju PVA;
- 250 ml aktywatora;
- świecący proszek 2x3 g;
- szpatułkę do rozmieszania składników;
- pojemniczek;
- miarkę 100 ml.
Osobiście uważam to za zaletę, że w jednym opakowaniu mam wszystko, łącznie z miarką i szpatułka do mieszania.

Slime robi się dość łatwo, wystarczy odpowiednio wymieszać składniki i mamy gotowe. Z zestawu możemy zrobić, który świeci w ciemności, wystarczy odpowiednio go naświetlić.

Zestaw XL SUPER SLIME to jeden z najlepszych zestawów do samodzielnego stworzenia slime, jaki miałam w domu. Według nas ma same zalety i z wielką przyjemnością polecamy.



Moja ocena – 10\10



Serdecznie zapraszam na stronę TUBAN oraz FB TUBAN - duże bańki radości


Zestaw XL SUPER SLIME

Wydawnictwo Media Service Zawada Książeczka pt.: "Peppa Pig Jeżynowa przygoda” - Recenzja

 

Zapraszam na opinię o książeczce pt.: „Peppa Pig Jeżynowa przygoda”, jaką otrzymałam od Wydawnictwa Media Service Zawada.









Peppa wraz z rodziną wybiera się na poszukiwania do ogrodu. Co znajdą?


Książeczka przeznaczona jest dla najmłodszych czytelników. Jej strony są twarde, grube, kartonowe, co zdecydowanie ułatwia maluszkom korzystanie z niej.


W książeczce znajdziemy okienka, które zdecydowanie uatrakcyjniają wspólne czytanie.


Ilustracje są duże, w żywych kolorach. Przyciągają wzrok i zachęcają do sięgania po książeczkę.


Tekstu na stronie jest niedużo, jest ciekawy i zrozumiały dla dziecka.


Peppa Pig Jeżynowa przygoda” to ciekawa propozycja dla dzieci lubiących Świnkę Peppę. Ze swojej strony polecam.


Moja ocena - 9\10


Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Media Service Zawada.





Książeczkę znajdziecie na stronie Książeczki Bajeczki