sobota, 8 lutego 2025

Wydawnictwo Insignis Książka pt.: „Jak ja go nie cierpię” - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Jak ja go nie cierpię”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Insignis (współpraca reklamowa baterowa).






Hattie ma za sobą naprawdę ciężki czas. Niestety stało się tak, że zawaliłam ostatni semestr studiów, więc postanawia wrócić do rodzinnego miasta. Pragnie zatopić się w ramionach chłopaka, schować się tam przed światem, zapomnieć o tym, co złe. Liczy na pocieszenie, a dostaje coś zupełnie innego. Mężczyzna informuje ją, że jest nudna i ją rzuca. Hattie jest wściekła, nie zamierza po nim płakać, za to zamierza się zemścić i pokazać mu, że wcale nie jest nudna. Ma już plan, pozostaje go tylko zrealizować. Zamierza oddać to, co on ukradł, tylko nie wzięła pod uwagę jednego, że to ona zostanie oskarżona o kradzież. Teraz jest w niemałych kłopotach, a on daje jej wybór – policja albo praca dla niego. Dla niej to żaden wybór, na żadną z tych rzeczy, nie ma najmniejszej ochoty. Na dodatek musi ukrywać przed rodzeństwem, co się dzieje, wystarczająco dużo ostatnio przeszli. Czy może być jeszcze gorzej? Jakiego wyboru dokona Hattie? Co się jeszcze stanie?

Kolejny lekki romans na leniwe dni? Moim zdaniem zdecydowanie nie. To książka, która porusza dość trudny temat (jednak nie mogę zdradzić jaki). Jednocześnie znajdziemy w niej historię miłości. Jak mi się podobała? Według mnie była fajna. Może nie genialna, może i można byłoby ją trochę bardziej dopracować, w szczególności na końcu, jednak ogólnie mnie się podobał.
Akcja przez większość książki sprawnie poprowadzona. Pod koniec trochę zwalnia, co niestety muszę uznać za minus. Książkę czytało się nawet szybko, a podczas czytania zdecydowanie towarzyszyły mi emocje.

Jeśli chodzi o bohaterów, ja ich polubiłam i uważam, że byli ciekawi. Główna bohaterka to kobieta z charakterkiem, a jednocześnie walcząca z pewną traumą.

„Jak ja go nie cierpię” to książka, która może nie jest genialna, ale jest na tyle fajna, że warto ją przeczytać i polecam.



Moja ocena – 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Insignis oraz na FB



Jak ja go nie cierpię

czwartek, 6 lutego 2025

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: "O smaku brzoskwiniowej kawy" - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję książki pt.: „O smaku brzoskwiniowej kawy”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).





To ma być ich wymarzony ślub, na który Julia i Rafał czekają z utęsknieniem. Kobieta zaplanowała wszystko w najdrobniejszym szczególe i nie pozwoli, aby coś go zepsuło. Światkiem ma być brat panny młodej, Artur, a świadkową jej najlepsza przyjaciółka, Alicja. Dni do ślubu są odliczane, wszystkie zadania dokładnie wypełniane. Nic nie zapowiada tego, o czym Julia i Rafał się niebawem dowiedzą. Dociera do nich gorąca plotka dotycząca Alicji i Artura. Podobno są razem. Nie jest to prawda, jednak oni nie zamierzają wyprowadzać ich z błędu. Nie chcą robić zamieszania, nie chcą psuć im przygotować do tego ważnego dnia. Teraz będą musieli spędzić z sobą dużą ilość czasu. Tylko czy dadzą radę, skoro tak naprawdę się niezbyt lubią? Czy nic niezakłuci przygotowań do ślubu?

Dla mnie książka jest z tych, które zaliczam do lekkich, przy których nie trzeba bardzo się skupiać. Jest dobra na leniwe popołudnie. Jeśli chodzi o emocje, nie wywołała ich we mnie ogromnych ilości. Były momenty, w których można się było trochę pośmiać i ogólnie mogę stwierdzić, że nawet dobrze się bawiłam podczas czytania. Akcja nie bardzo szybka, ale również niewolna czy nudząca.

Bohaterowie może nie są idealni, jednak na tyle ciekawi, że moim zdaniem warto ich poznać.

„O smaku brzoskwiniowej kawy” to moim zdaniem książka dobra na leniwe popołudnie i polecam.



Moja ocena - 7\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB



O smaku brzoskwiniowej kawy

środa, 5 lutego 2025

Wydawnictwo HarperKids Książka pt.: „Muminek, Tatuś Muminka i wielka powódź” - Recenzja

 

Zapraszam na opinię o książce pt.: „Muminek, Tatuś Muminka i wielka powódź”, jaką otrzymałam od Wydawnictwa Egmont (współpraca reklamowa baterowa) .








Nad doliną Muminków szaleje burza. Tatuś Muminka postanawia opowiedzieć im o wielkiej powodzi. Muminek słucha z wielkim zainteresowaniem o tym, jak kiedyś ich dom został porwany przez wielką powódź. Jak do tego doszło? Co się później stało? Jak sobie z tym wszystkim poradzili jego mieszkańcy? Czy z takiej katastrofy może wyniknąć coś pozytywnego?



Przygody Muminków pamiętam z dzieciństwa i nie będę ukrywać, że ją wtedy bardzo lubiłam. Według mnie jest, to bajka ponadczasowa, ciekawa, pouczająca i przede wszystkim bez przemocy. Zdecydowanie ją lubiłam i z chęcią podsuwam dzieciom do poczytania.



Ilustracje zajmują większą część strony, są ładne, kolorowe. Przyciągają wzrok i zachęcają do poznania treści.



Tekst ciekawy, zrozumiały, zachęca do słuchania a starsze dzieci do samodzielnego czytania.



Książka pt.: „Muminek, Tatuś Muminka i wielka powódź” jest warta dołączenia do domowej biblioteczki. Polecam.





Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo HarperCollin Polska oraz FB HarperKids Polska


Muminek, Tatuś Muminka i wielka powódź




wtorek, 4 lutego 2025

Wydawnictwo Insignis Książka pt.: „Rewitched” - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Rewitched”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Insignis (współpraca reklamowa baterowa).





Belle nie jest zwykłą kobietą, ma magiczne zdolności, jednak wiedzie w miarę zwyczajne życie. Pracuje w księgarni, a pracę swoją kocha, choć szef mocno ją denerwuje. W czasie wolnym opiekuje się kotem, spędza czas z przyjaciółmi. Magię używa rzadko, jednak zdarza się, że jakieś drobne zaklęcia pomagają jej w życiu. Nic nie zapowiada zmian, jednak one nadejdą i nie będą małe. Kobieta zbliża się do trzydziestych urodzin i jak się okazuje, będzie musiała zdać magiczny test. Niestety to może być ciężkie, w końcu nie używa dużo magi, a na dodatek okazuje się, że zagraża jej jakaś mroczna siła i to bardzo niebezpieczna. Czy sobie poradzi? Jak potoczą się jej losy? Czy będzie mogła zatrzymać magiczne zdolności?

Już kiedyś wspominałam, że uwielbiam książki, w których znajdziemy magię. Opis tej bardzo mnie zaciekawił i liczyła, że czas z nią spędzony będzie naprawdę udany. Nie zawiodłam się. Mnie historia, jaką znalazłam w książce, się podobała. Uważam, że była ciekawa, wciągająca, pełna magii.
Akcja sprawnie poprowadzona, ze zwrotami, które potrafiły mnie zaskoczyć. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyły mi emocje. Mnie wciągnęła na tyle, że przeczytałam ją na jedno podejście.

Bohaterowie ciekawi, dość dobrze wykreowani. Polubiłam główną bohaterkę i to bardzo. Mocno jej kibicowałam, aby wszystko jej się udało.

„Rewitched” to ciekawa, pełna magii książka, którą z przyjemnością polecam.


Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Insignis oraz na FB


Rewitched

Wydawnictwo Rebel Gra 3 rozdziały - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję gry 3 rozdziały, którą otrzymałam od Wydawnictwa Rebel (współpraca reklamowa baterowa).











Karty tasujemy i rozdajemy każdemu po 8 zakrytych kart. Pozostałe odkładamy do pudełka, nie patrzeć na nie. Żetony punktów kładziemy na środku, tak aby były w zasięgu wszystkich graczy. Tyle jesteśmy gotowi do gry.

Gra jest podzielona na 3 rozdziały. W rozdziale I wybieramy karty. W rozdziale II rozgrywamy kolejne rundy, w których zagrywamy po 1 karcie na raz i porównujemy je z kartami zagranymi przez pozostałych. W rozdziale III zdobywamy punkty za zagrane karty.

Wygrywa osoba z największą liczbą punktów.


Przygotowanie do gry to dosłownie minuta. Zasady są bardzo proste i zrozumienie ich zajmuje kilka chwil. Jasna i czytelna instrukcja jeszcze nam to ułatwia.


Nam gra się spodobała. Podczas gry dobrze się bawiliśmy. Każda rozgrywka jest troszkę inna, co sprawia, że gra nie znudzi się zbyt szybko.


Wizualnie gra jest ładna. Karty mają ciekawe grafiki, co zdecydowanie zachęca do grania.


3 rozdziały to moim zdaniem ciekawa propozycja gry karcianej. Ze swojej strony polecam.


Moja ocena – 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Rebel oraz na FB


3 rozdziały

poniedziałek, 3 lutego 2025

Wydawnictwo Jaguar Książka pt.: „Nasze sekretne dary” - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Nasze sekretne dary”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Jaguar (współpraca reklamowa baterowa).






Maeve Chambers, jest typem samotniczki, która nie ma zbytnio udanego życia towarzyskiego, a przynajmniej do pewnego dnia. Dziewczyna dostaje zadanie, ma posprzątać w szkole starą szafę. Wtedy jeszcze nie wie, że to odmieni jej życie. Znajduje zakurzoną paczkę kart tarota, która będzie jej przepustką do życia towarzyskiego. Maeve staje się najbardziej rozchwytywaną wróżbitką w katolickiej szkole św. Bernadetty. Jednak tylko do czasu aż jej była najlepsza przyjaciółka, Lily, nie wyciąga pewnej karty, której ona nigdy nie widziała. Niestety spotkanie kończy się kłótnią, a niedługo później okazuje się, że Lily znika bez śladu. Co takiego się stało? Czy Lily się odnajdzie? Czy Maeve zdobędzie nowych przyjaciół? Jak potoczą się jej losy?

Moim zdaniem jest to lekka pozycja na leniwe popołudnie. Może nie wywołuje wielkich emocji, jednak naprawdę fajnie się ją czyta. Była dość wciągająca, znalazłam w niej ciekawą historię, ze zwrotami, które potrafiły mnie zaskoczyć. Akcja początkowo wolniejsza, później przyspiesza.

Główną bohaterką jest Maeva, dziewczyna, która po prostu jest zwykłą nastolatką, co nie jest łatwe, jeśli jest się z rodziny geniuszy. W szkole nie radzi sobie zbyt dobrze, nie jest popularna i czasem wpada w kłopoty. Moim zdaniem jest bohaterką ciekawą, wartą poznania.

„Nasze sekretne dary” to lekka propozycja na leniwe popołudnie. Ze swojej strony polecam.



Moja ocena – 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo IJaguar oraz na FB



Wydawnictwo Babaryba Książka pt.: „Traktory. Małe kompendium" - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Traktory. Małe kompendium”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Babaryba (współpraca reklamowa baterowa).








Co znajdziemy w książce? Sporą dawkę wiedzy o traktorach. Są pierwsze lokomobile napędzane parą, współczesne ciągniki, specjalistyczne maszyny: koparkoładowarki, siewniki, rozdzielacze, glebogryzarki, owijarki, kombajny, pługi, ładowarki i wiele więcej. W książce znajdziemy zarówno ich budowę, jak i wielozadaniowość.

Książka dostosowana jest do dzieci. Co przez to rozumiem? Jest napisana tak, aby ich zaciekawić, nie ma wielu trudnych słów, których mogłyby nie zrozumieć.

Wizualnie książka jest bardzo ładna. Znajdziemy w niej duże, ciekawe, adekwatne do treści ilustracje. Zdecydowanie uatrakcyjniają ją, a jednocześnie zachęcają do sięgania po nią.

„Traktory. Małe kompendium” to moim zdaniem książka, która będzie wspaniałym prezentem dla każdego dziecka lubiące traktory.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Babaryba oraz na FB




Traktory. Małe kompendium