wtorek, 6 sierpnia 2019

Alexander Toys Gra Miny Jak Cytryny - OPINIA


Zapraszam na opinie o grze Miny Jak Cytryny, jaką otrzymałam od Alexander Toys.











Gra jest naprawdę prosta, a przy tym bardzo zabawna.
Tasujemy obie talie kart. Z pomarańczowej rozkładamy karty minami do góry na stole, natomiast zielone w stosiku minami w dół.
Najmłodszy gracz wyciąga 3 karty z zielonego stosiku, wybiera jedną, z której minę ma zamiar pokazywać (kart nie mogą widzieć inni gracze). Uruchomia się klepsydrę i gracz zaczyna pokazywać minę z karty. Osoba, która jako pierwsza odgadnie, o którą minę chodzi oraz tak która pokazuje, otrzymują po jednym punkcie. Wygrywa osoba z największą liczbą punktów.

Karty są dość solidne i na pewno posłużą długi czas.

Wizualnie gra jest ciekawa. Miny na kartach są rewelacyjne, czasami trudne do powtórzenia, ale to nadaje grze jeszcze większej zabawy.

Gra Miny Jak Cytryny to wspaniała gra dla wszystkich, zda egzamin zarówno na rodzinne popołudnia, jak i podczas spotkań dorosłych ze znajomymi. Dostarcza dużą dawkę śmiechu. Moim zdaniem warto po nią sięgnąć i polecam.


Zalety:
  • Ciekawa.
  • Proste zasady.
  • Ładne i solidne elementy.
  • Dużo śmiechu podczas grania.


Wady:
BRAK


Moja ocena – 10\10


Serdecznie zapraszam na stronę Alexander Toys oraz na FB.

Grę Miny Jak Cytryny znajdziecie TU.

poniedziałek, 5 sierpnia 2019

Trefl Brick Trick - OPINIA


Zapraszam na opinię o zestawach Brick Trick, jaką otrzymałam od firmy Trefl.


Brick Trick to zestawy do budowania z cegieł.
Do testów otrzymałam:
  1. Wiatrak.
  2. Garaż.
  3. Twierdza.
  4. 2x zestaw uzupełniający.

























W każdym zestawie znajdziemy wszystko niezbędne do zbudowania danej rzeczy. Są cegiełki, deseczki, klej, a nawet trawa. Wszystko wysokiej jakości, a powstała budowla jest nie tylko ładne, ale i solidna. Zdecydowanie na plus jest dla mnie fakt, że elementy są prawdziwe, czyli np. znajdziemy prawdziwe (choć dużo mniejsze niż „normalnie”) cegły.

Podczas budowania syn doskonale się bawił. Dzięki dobrze skonstruowanej instrukcji nie miał większych problemów, aby dzieło powstało. Brick Trick to jednak nie tylko wspaniała zabawa. Dzięki zestawom dziecko rozwija cierpliwość, kreatywność (dzięki zestawom uzupełniającym można stworzyć coś zupełnie samemu, albo coś dobudować do gotowego działa), zdolności manualne.

Gotowe zestawy to wiele godzin doskonałej zabawy. Nic się nie odkleja, nie odpada. Wystarczy troszkę wyobraźni i zabawa gotowa.

Brick Trick są wielokrotnego użytku. Wystarczy odrobina wody, aby zabawa zaczęła się od nowa.

Synek uwielbia tego typu zabawy. Radość z tworzenia duma z własnego dzieła, a później wiele godzin wspaniałej zabawy. Brick Trick zdecydowanie przypadły nam do gustu i to pod każdym względem. Z przyjemnością polecam.



Zalety:
  • Dużo zabawy.
  • Różne zestawy.
  • Prawdziwe elementy.
  • Wielokrotnego użytku.
  • Nie tylko bawi ale i rozwija.



Wady:
BRAK


Moja ocena – 10\10


Serdecznie zapraszam na stronę Trefl oraz na FB.

Informację o Brick Trick znajdziecie TU

Garaż S znajdziecie TU
Twierdzę M znajdziecie TU
Wiatrak L znajdziecie TU

Wydawnictwo Edipresse Książeczka pt.: „Biedronka i Czarny Kot. Przygody cz. 6, Królowa Wizji” - OPINIA


Zapraszam na opinię o książce pt.: „Biedronka i Czarny Kot. Przygody cz. 6, Królowa Wizji”, jaką otrzymałam od Wydawnictwa Edipresse.







Biedronka i Czarny Kot to bajka, która często u nas gości. Przyznam się szczerze, że nie raz sama z dziećmi oglądam (a co czasem lubię bajki pooglądać :) ). Dlatego, gdy przyszła książka została przeczytana zarówno przez synka, jak i córkę.

Część 6, czyli tom o Królowej Wizji, jest nam dobrze znany od dawna. Nadia Chamack jest prezenterką telewizyjną, która robi odcinek na żywo o Biedronce i Czarnym Kocie. Od jego popularności zależy jej dalsza kariera, niestety ludzie chcą sensacji, której bohaterowie nie chcą dać. Władca Ciem zmienia ją w Królową Wizji.

Książka nie odbiega ani trochę od tego, co zobaczymy w telewizji, co według moich małych czytelników jest dużą zaletą.

Tekst ciekawy, zrozumiały, zachęca do słuchania, a dzieci, które potrafią czytać do samodzielnego czytania.

Ilustracje bardzo ładne, kolorowe. Przyciągają wzrok i zachęcają do poznania treści.

Moim zdaniem książka będzie wspaniałym prezentem dla każdego, kto lubi przygody Biedronki i Czarnego Kota. Polecam.


Zalety:
  • Ciekawa.
  • Wciągająca.
  • Treść nie odbiega od tego co znajdziemy w tv.
  • Ładne ilustracje.



Wady:
BRAK


Moja ocena – 10\10


Serdecznie zapraszam na stronę hitsalonik gdzie znajdziecie książki wydawnictwa.

Książkę pt.: „Biedronka i Czarny Kot. Przygody cz. 6, Królowa Wizji” znajdziecie TU.

niedziela, 4 sierpnia 2019

LivCol Perfumy Dolce & Gabbana Light Blue - LIVIOON No 25 - OPINIA


Zapraszam na opinię o perfumach Dolce & Gabbana Light Blue - LIVIOON No 25, jakie otrzymałam od LivCol.





Zapach zdecydowanie przypadł do gustu. Idealny na letnie, nawet te bardzo upalne dni, lekki, orzeźwiający.

Jest bardzo świeży. Dla mnie to zapach cytryny i jaśminu z lekką nutą piżma.

Utrzymuje się naprawdę długi czas. Na skórze wystarczy lekkie odświeżenie w ciągu dnia (maksymalnie dwa „psiknięcia”, aby zapach był dobrze wyczuwalny jeszcze wieczorem. Na ubraniu nadal go dobrze czuć po paru dniach (sprawdzany na kurtce, ostatnio kilka razy po nią sięgałam :) ).

Zapach średnio intensywny. Doskonale wyczuwalny, a jednocześnie nieprzytłaczający nas czy osób w naszym otoczeniu.

Opakowanie dość klasyczne, co mi osobiście się podoba.

Perfumy LIVIOON to zamienniki perfum znanych, Francuskich marek. Osobiście nie znam Dolce & Gabbana Light Blue, ale LIVIOON No 25 to zdecydowanie mi się podoba i z przyjemnością polecam.






Zalety:
  • Ładny, świeży zapach.
  • Idealne na letnie dni.
  • Ładne, dość klasyczne opakowanie.
  • Zapach utrzymuje się dość długo.






Wady:
BRAK






Moja ocena – 10\10




Serdecznie zapraszam na stronę LivCol oraz na FB.


Perfumy Dolce & Gabbana Light Blue - LIVIOON No 25 znajdziecie TU.

sobota, 3 sierpnia 2019

Wydawnictwo NieZwykłe Książka pt.: "Mój Torin” - OPINIA


Zapraszam na opinię o książce pt.: „Mój Torin”, jaką otrzymałam od Wydawnictwa NieZwykłego.




Casey jako niemowlę została porzucona przez matkę narkomankę, która zostawiła jej w spadku wiele złego, m.in. stany lękowe. Nie potrafi znaleźć „rodziny” na stałe, z jednego domu zastępczego trafia do innego. Marzy o dorosłości, ucieczce daleko i zakończeniu traumatycznego życia.
Tyler ma tylko brata, który jest inny niż wszyscy. Nie potrafi kontrolować swoich słów, nie potrafi kontrolować ruchów. Kupuje (tak dosłownie) Casey od jej ojca zastępczego. Po części chce, aby miała odtąd dobre życie, po części potrzebuje jej obecności, głównie ze względu na brata i skrywaną tajemnice.
Torin z zewnątrz wydaje się inny, niepełnosprawny umysłowo, lękliwy. W środku to „normalny” bardzo inteligentny mężczyzna. Nie potrafi kontrolować własnych słów, a czasem własnego ciała.
Casey w domu braci odnalazła to, co każdy z nas ma – rodzinę. Już nie chodziła głodna czy zmarznięta, był ktoś, kto o nią dbał, interesował się nią. Powoli się otwierała, przyzwyczajała, odkrywała uczucia własne i domowników. Co prawda Torin ją trochę przerażał, ale po odkryciu, że można się z nim porozumiewać, że we wewnątrz to „normalny” człowiek, a tylko ciało go nie do końca słuch, coraz mniej. Kiedy Tyler mdleje, a ona i Torin odkrywają jego tajemnice, świat dziewczyny po raz kolejny się zawala. Najgorsza z możliwych chorób – Rak i nadchodząca śmierć, a także prośba o zajęcie się Torinem, burzą cały jej świat. Jakie tajemnice jeszcze ukrywa Tyler? Jaką decyzję podejmie Casey?

Historia inna niż wszystkie i zdecydowanie warta uwagi. Pokazuje, że inny nie znaczy gorszy, a każdy ma prawo do szczęścia. Pokazuje walkę z własnymi zahamowaniami, obala wiele stereotypów. Nie jest tylko historia dziewczyny, która odnajduje własne szczęście na ziemi. To historia o poświęceniu (i to nie tylko jednej osoby), walki o szczęście, miłości umiejącej pokonać wszystko, choć rodzącej się pomału.

Bohaterowie ciekawi, dający się lubić. Żaden z nich nie jest ideałem, ma swoje na sumieniu. Tyler kupuje dziewczynę, czego zdecydowanie nie pochwalam, ale z drugiej strony czy to było takie złe, jeśli dzięki temu odnalazła ciepło rodzinnego domu, szczęście, a później i miłość? Według mnie nie do końca.

Książka pt.: „Mój Torin” zdecydowanie skradła moje serce. Wywołała wiele różnych emocji. Choć na pewno nie każdemu się spodoba, osobiście uważam, że powinno być takich dużo więcej, pokazujących, że inny nie znaczy gorszy i też ma prawo do własnego życia, jak każdy z nas. Polecam.



Moja ocena – 10\10


Serdecznie zapraszam na stronę  Wydawnictwa NieZwykłego oraz na FB.

Książkę pt.: „Mój Torin” znajdziecie TU.

piątek, 2 sierpnia 2019

Edipresse Książki Książka pt.: „Szakal. Święci grzesznicy. Tom 4” - OPINIA


Zapraszam na opinię o książce pt.: „Szakal. Święci grzesznicy. Tom 4”, jaką otrzymałam od Edipresse Książki.




Książka pt.: „Szakal.” to 4 tom serii Święci grzesznicy. Nie czytałam poprzednich części, ale każdy tom to inna historia, a więc nie uciekł mi żadne wątek.


Szakal jest bardzo zepsuty. Sypia z kobietami za pieniądze, ściąga haracze, wielu się go boi i woli trzymać się z daleka. Potrzebuje człowieka godnego zaufania, który zainwestuje pieniądze w jego pomysł. Kiedy otrzymuje propozycję zaprzyjaźnienia się z córką potentata naftowego, ma sprawić, że znajdzie pracę, wyjdzie do ludzi, zacznie po prostu żyć, nie wie jeszcze, że to zmieni również jego życie.
Jesse przeżyła koszmar – została brutalnie zgwałcona przez chłopaka i przyjaciół, a na jej brzuchu pozostaje blizna, którą tamtej nocy jej pozostawili. Nie żyje, a egzystuje, odsunęła się od wszystkich, zamknęła się w sobie, praktycznie nie wychodzi z domu.
Szakal myślał, że to będzie bardzo łatwa kasa do zarobienia, nie była. Im bardziej ją poznawał, im bardziej się do niej zbliżał, tym mniej mu zaczęło na niej zależeć, a bardziej na Jesse. Twarda jak orzech z zewnątrz, delikatna w środku, pragnąca zemsty na swych oprawcach. Mężczyzna nie rozumie, dlaczego nie ma wsparcia w rodzicach, a jej własna matka zaczyna go podrywać.
Jesse początkowo trzyma duży dystans, nie daje się wciągnąć w plany Szakala, nie chce jego przyjaźni. Jednak jego upartość pomału ją przekonuje, zaczyna mu wierzyć, zaczyna się otwierać. Czy nie będzie przez to cierpieć? Co wybierze Szakal – Jesse czy pieniądze? Jakie tajemnice z przeszłości jeszcze zostaną ujawnione? Czy tych dwoje ma szansę, aby wzajemnie się „naprawić”?

Historia, która bardzo mnie wciągnęła. Według mnie to nie jest zwykły romans czy erotyk. Owszem znajdziemy w niej zarówno miłość, jak i sceny z seksem, ale dla mnie to dodatek. To historia o wielkiej przemianie obojga, o tym, jak wielki wpływ może mieć druga osoba, jakie życie potrafi być przewrotne, jak można podnieść się, będąc praktycznie na samym dnie.

Bohaterowie zdecydowanie ciekawi. Każdy inny, każdy z innymi problemami. Szczerze powiedziawszy zarówno Szakal, jak i Jesse od razu przypadli mi do gustu, mimo że nie zawsze zachwycało mnie ich zachowanie. Natomiast matka dziewczyny dla mnie to porażka, jak można nie wspierać własnego dziecka w takiej sytuacji, jak można tuszować takie co? Dla mnie nie do zrozumienia. Tak samo, jak i zachowanie ojczyma, który okazał się osobą zupełnie inną, niż na początku się wydało.

Książkę przeczytałam z wielką przyjemnością. Wywołała wiele emocji, a właśnie takie pozycje lubię. Według mnie zdecydowanie warto ją przeczytać i polecam.



Moja ocena – 10\10


Serdecznie zapraszam na stronę hitsalonik oraz FB Edipresse Książki.


Książkę pt.: „Szakal. Święci grzesznicy. Tom 4” znajdziecie TU.

Wydawnictwo Media Service Zawada Magazyn Winx (4\2019) - OPINIA


Zapraszam na opinię o magazynie Winx 4\2019, jaki otrzymałam od Wydawnictwa Media Service Zawada.














Magazyn jest dość bogaty w treść i zdecydowanie przypadnie do gustu fanom Winx. Znajdziemy w nim komiks „Impreza Złotego Księżyca”, lekcję stylu na wakacje, zadania do rozwiązania, quizy, horoskop, konkurs ze wspaniałymi nagrodami i wiele więcej. Z magazynem dziecko spędzi dłuższy czas, a nie tylko chwilę.

Do magazynu dołączone są dwa prezenty – magiczny naszyjnik do samodzielnego stworzenia oraz etui na telefon. Oba moim zdaniem bardzo trafione. Naszyjnik, który dziecko samodzielnie zrobi, będzie nosiło z dumą, a zrobienie go jest bardzo łatwe (wystarczy slime zmieszać z gwiazdkami i włożyć do środka motylka – naszyjniku). Etui jest silikonowe, solidne (przeszło już wiele więc jestem tego pewna) i pasuje na różne modele smartwonów.

Moim zdaniem magazyn będzie wspaniałym prezentem dla każdego dziecka lubiącego przygody Winx. Ze swojej strony polecam.



Zalety:
  • Komiks.
  • Zadania, quizy, konkursy, moda na wakacje i wiele więcej.
  • Dwa ciekawe dodatki.




Wady:
BRAK


Moja ocena – 10\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwa Media Service Zawada.

Magazyn dostępny na stronie