poniedziałek, 10 marca 2025

Wydawnictwo Mando Książka pt.: "Max Factor. Twórca imperium piękna” - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Max Factor. Twórca imperium piękna”, którą otrzymałam od Wydawnictwa MANDO (współpraca reklamowa baterowa).








Chyba żadnej kobiecie nie trzeba przedstawiać firmy Max Factor. Wiele z nas używa jej kosmetyków na co dzień. Jednak co wiemy o osobie, która je stworzyła? Ja, pewnie jak większość z was nie wiedziałam praktycznie nic (no coś tam wiedziałam, jak np. to, że odniósł wielki sukces i wielu krajach). Dzięki książce moja wiedza znacznie się poszerzyła. Dowiedziałam się wielu ciekawych faktów, jak np. to, że to on wymyślił słowo „make-up”, a także to on pokazał całemu światu, jak za pomocą makijażu wydobyć prawdziwe piękno.
Założycielem firmy jest Polak Maksymilian Faktorowicz. Był człowiekiem, który od najmłodszych lat miał swoje ambicje. Już w wieku siedmiu lat sprzedawał przekąski w teatrze w Łodzi. Później został pomocnikiem aptekarza i perukarza, a jeszcze później fryzjerem. Dzięki książce miała okazję poznać go dużo bliżej i dowiedzieć się jak wyglądała jego droga do tak wielkiego sukcesu, jaki osiągnąć, a nie zawsze była łatwa i kolorowa.

Książka napisana jest w sposób naprawdę ciekawy. Mnie wciągnęła na tyle, że z zainteresowaniem śledziłam kolejne strony, poznając historię pana Maksymiliana.

„Max Factor. Twórca imperium piękna” to książka, którą warto przeczytać, jeśli chcemy poznać bliżej założyciela firmy Max Factor. Ze swojej strony polecam.

Moja ocena – 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo MANDO oraz na FB



Max Factor. Twórca imperium piękna



niedziela, 9 marca 2025

Wydawnictwo Rebel Gra Jungo (edycja polska) - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję gry Jungo (edycja polska), którą otrzymałam od Wydawnictwa Rebel (współpraca reklamowa baterowa).










Zaczynamy od potasowania wszystkich karty i rozdania zakrytych każdemu z graczy w odpowiedniej ilości, która jest zależna od ilości graczy. Swoje karty sprawdzamy, ale nie pokazujemy innym. Pozostałe karty kładziemy na środku w zakrytym stosie. Tyle jesteśmy gotowi do gry.
W swojej turze gracze mogą albo zagrać jedną lub większą ilością kart, albo dobrać kartę ze stosu. Wygrywa osoba, która jako pierwsza pozbędzie się wszystkich kart z ręki.

Zrozumienie zasad to dosłownie dwie minuty, są wręcz banalne. Czy to znaczy, że gra jest taka? Nie do końca. Należy dobrze myśleć, kombinować, aby wygrać, a każda rozgrywka jest troszkę inna niż poprzednia. To sprawiło, że gra nam się spodobała i według mnie nie znudzi się ona zbyt szybko.

Wizualnie gra jest świetna. Na kartach znajdziemy urocze, czasem zabawne grafiki. Przyciągają one wzrok i zachęcają do gry.

Muszę jeszcze wspomnieć o opakowaniu, które jest niewielkie. To dla mnie ogromny plus. Po pierwsze nie zajmie dużo miejsca, po drugie można ją zabrać wszędzie, gdzie tylko chcemy. Tak naprawdę do gry potrzeba nam tylko kawałek stabilnego miejsca (na przykład można grać podczas pikniku w lesie).

„Jungo (edycja polska)” to prosta, ciekawa gra, którą można zabrać praktycznie wszędzie. My spędziliśmy z nią miło czas i polecamy.



Moja ocena – 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Rebel oraz na FB



Jungo (edycja polska)

sobota, 8 marca 2025

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: "Miłość i koloratka" - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Miłość i koloratka”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).




Życie Małgorzaty jest naprawdę udane. Spełnia się jako żona, mama i kobieta. Jest szczęśliwa, lubi swoje życie i nie zamierza nic w nim zmieniać. No może poza jedną rzeczą, niebawem ma zamiar zacząć staż w parafialnej kancelarii, który zapowiada się świetnie. Kobieta od dawna działa charytatywnie oraz na rzecz lokalnego kościoła, dlatego cieszy się z tego stażu. Tym bardziej że jej relacja z księdzem Dawidem, jest przyjacielska. Wtedy jeszcze nie wie, jak wiele zdarzy się w jej życiu i to niebawem. Jeden niewinny gest, jedna chwila, która nie powinna nic znaczyć, nie tylko znaczy wiele, ale również uwalniają się uczucia. Małgorzata stanie przed niełatwym wyborem, od którego będzie zależało nie tylko jej szczęście. Czy poradzi sobie z taką odpowiedzialnością? Czy postawi siebie na pierwszym miejscu? Jakie decyzje będzie musiała podjąć? Jak bardzo zmieni się jej poukładane życie?

Historia, jaką znalazłam w książce, mnie się podobała. Uważam, że była ciekawa, wciągająca, a jednocześnie zmuszająca do przemyśleń (jakich nie mogę zdradzić, musiałabym zdradzić zbyt wiele z fabuły, a tego robić nie chcę). Akcja sprawnie poprowadzona, z ciekawymi zwrotami. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji. Dla mnie była to pozycja na jeden wieczór.

Bohaterowie ciekawi, dość dobrze wykreowani.
Małgorzata to kobieta, która ma ułożone życie i jest szczęśliwa. Spełnia się jako mama, żona, pomaga lokalnej społeczności, jest aktywną katoliczką. Nie szuka zmian, miłości, bo przecież ją ma, jednak one przychodzą nieproszone i mocno namieszają. Osobiście ją polubiłam.

„Miłość i koloratka” to książka, która jest całkiem udanym debiutem literackim. Ze swojej strony polecam.



Moja ocena - 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB



Miłość i koloratka

niedziela, 2 marca 2025

Wydawnictwo Skarpa Warszawska Książka pt.: „Otuleni syberyjskim wiatrem. Zdeptane nadzieje” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Otuleni syberyjskim wiatrem. Zdeptane nadzieje”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Skarpa Warszawska (współpraca reklamowa baterowa).








Nie ma Polski na mapach, a na naszych ziemiach rozgościli się inni. Jesteśmy okupowani przez Imperium Rosyjskie, trwają prześladowania powstańców za niepodległościowy zryw, tępione są wszelkie objawy patriotyzmu. W takich czasach przychodzi żyć dwóm młodym siostra Zofii i Józefie. Na dodatek to nie jedyne problemy, z jakimi muszą się zmagać w miejscowości, w której mieszkają. W Krzemieńcu szerzy się epidemia cholery, a wiele ludzi umiera. Józefa pomimo młodego wieku chce być potrzebna, załatwia pieniądze na szpital, niestety ta eskapada kończy się dla niej poważną chorobą.
Obie siostry są bardzo młode, zupełnie inne, a jednocześnie łączy ich wie Zofia i Józefa. Są pełne nadziei i miłości, niestety do czasu, aż ich serduszka nie zostaną złamane. Każda radzi sobie z tym zupełnie inaczej.
Pewnego dnia w Krzemieńcu zjawia się emisariusz Szymon Konarski. Mężczyzna pragnie wskrzesić w Polakach chęć walki o niepodległość. Choć początkowo nie idzie mu to zbyt dobrze, w końcu udaj mu się zwerbować wiele osób. Ludzie boją się prześladowań, konfiskaty majątku i zsyłek w głąb Rosji, jednocześnie pragną, aby Polska wróciła na mapy świata. Jak będzie wyglądała ich walka? Kogo uda się zwerbować? Jak potoczą się losy Józefy i Zofii?

Autorka przeniosła mnie do czasów, kiedy Polski nie było na mapach świata. Dość dobrze zobrazowała, jak wyglądało wtedy życie, pozwoliła mi poczuć klimat tych czasów, a jednocześnie przeżyć ciekawą przygodę. To historia o prześladowaniach, strachu o najbliższych, niesprawiedliwości, a jednocześnie młodości, miłości, wierze, nadziei, walce o lepsze jutro.
Książkę czytamy z perspektywy wielu bohaterów. Moim zdaniem to bardzo dużo wnosi do historii. Miała możliwość spojrzeć na wszystko z wielu perspektywy.
Akcja sprawnie poprowadzona, w książce dość dużo się dzieje, co sprawia, że nie dało się nudzić nawet przez chwilę. Czytało się ją dość szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji. Mnie na tyle wciągnęła, że przeczytałam ją w jeden wieczór.

Jeśli chodzi o bohaterów, według mnie byli ciekawi, dobrze wykreowani, niebanalni. Było ich dość sporo, dlatego nie jestem w stanie opowiedzieć wam, o każdym z nich osobno. Powiem tylko tyle, że byli naprawdę warci poznania i to bliskiego.

„Otuleni syberyjskim wiatrem. Zdeptane nadzieje” to książka, która mnie zdecydowanie przypadła do gustu. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom. Z przyjemnością polecam.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Skarpa Warszawska oraz na FB



Otuleni syberyjskim wiatrem. Zdeptane nadzieje


Świerszczyk nr. 2\2025 - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję magazynu Świerszczyk nr.2\2025 (współpraca reklamowa baterowa).









Magazyn Świerszczyk doskonale pamiętam z własnego dzieciństwa. Uwielbiałam go wtedy. Dziś czasy się zmieniły, na rynku znajdziemy ogromną ilość magazynów edukacyjnych dla dzieci. Świerszczyk też się zmienił, moim zdaniem w pozytywnym kierunku. Nadal pozostał magazynem, który jest bardzo ciekawy i wartościowy.

Numer 2\2025 to naprawdę dużo stron. Według mnie jest ich więcej niż w większości magazynów dla dzieci. Taka ilość stron sprawia, że dziecko ma zajęcie na długie godziny.

Magazyn to dużo zabawy, a przy okazji wspieranie wiedzy. Znajdziemy w nim ciekawe teksty, które wspierają naukę czytania, zadania, rebusy, krzyżówki i wiele więcej.

Na samym początku znajdziemy spis treści, dzięki któremu wiadomo, co jest na kolejnych stronach.

W środku jest są dwie postacie do wycięcia i zrobienia. To dodatkowa zabawa dla dziecka.

Uważam, że magazyn Świerszczyk jest bardzo wartościową propozycją dla dzieci i zdecydowanie polecam.





Moja ocena - 10\10


Serdecznie zapraszam na stronę Świerszczyk oraz na FB

Wydawnictwo Luna Książka pt.: "Pokonany wróg” - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Pokonany wróg”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Luna (współpraca reklamowa baterowa).






Arsene Corbin nie miał udanego dzieciństwa. Zmanipulowany przez przyrodnią siostrę, wrobiony w coś, czego nie zrobił, trafił do szkoły z internatem. Teraz jest dorosły, a Grace jest jego obsesją. Nie zamierza żenić się z miłości, to tylko środek do celu, do udowodnienia, że ona jest tylko jego. Zaręczają się, wszystko idzie dobrze aż do dnia, kiedy okazuje się, że kobieta ginie w tragicznym wypadku. Na dodatek zaczynają wychodzić na światło dzienne różne jej sekrety, a jedynym sposobem odkrycia, jaka jest prawda, jest zbliżenie się do pewnej kobiety. Jego i Winnifred Ashcroft, łączy to, że oboje w tym wypadku stracili bliskie osoby. Tylko co oni robili razem? Jaka okaże się prawda? Co połączy tę dwójkę? Czy mężczyzna pokona swoją przeszłość? Czy otworzy się na prawdziwe uczucie?

Ta książka była po prostu świetna. Historia bardzo mnie wciągnęła i to praktycznie od pierwszych stron. Od książki nie mogła się oderwać, aż nie przeczytałam ostatnich liter. Była ciekawa, pełna zaskakujących momentów, niebanalna (przynajmniej moim zdaniem).
Akcja sprawnie poprowadzona, z ciekawymi zwrotami. Książkę czytało się szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji.

Bohaterowie ciekawi, dość dobrze wykreowani.
Arsene jest mężczyzną dość niedostępnym, niewierzącym w małżeństwo z miłości. Ma obsesję na punkcie pewnej kobiety, a to, że ona ma niebawem zostać jego żoną, jest jak zdobycie medalu na olimpiadzie. Wszystko zaczyna się zmieniać po jej śmierci, kiedy zaczyna odkrywać tajemnice, kiedy poznaje Winnifred. Mnie te zmiany się podobały, jednak jakie były dokładnie musicie odkryć sami.
Winnifred to młoda kobieta, która bardzo kochała swojego męża. Nie chce do siebie dopuścić myśli, że mógł nie być do końca z nią szczery. Jest osobą, która przyjechała do wielkiego miasta pełna marzeń, jednak życie sprawiło, że musiała na nie spojrzeć inaczej. Po tragicznej śmierci męża ciężko jej się pozbierać musi wszystko zacząć od nowa, a pomału odkrywanie tajemnice w tym nie pomagają. Osobiście ją polubiłam.

„Pokonany wróg” to świetna książka, którą z wielką przyjemnością polecam.



Moja ocena - 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Luna oraz na FB


Pokonany wróg

sobota, 1 marca 2025

Wydawnictwo HarperKids Książka pt.: „Minecraft. Nauki przyrodnicze. Megazadania. 7-11 lat” - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Minecraft. Nauki przyrodnicze. Megazadania. 7-11 lat”, którą otrzymałam od Wydawnictwa HarperKids (współpraca reklamowa baterowa).









Nie od dziś wiadomo, że nauka przez zabawę jest najlepsza. Dziś chciałabym Wam pokazać książkę, dzięki której dziecko będzie się bawić podczas wspaniałej zabawy. Ten tom poświęcony jest naukom przyrodniczym i jest przeznaczony dla dzieci w wieku od 7 do 11 lat. Zdecydowanie jego plusem jest fakt, że został stworzony zgodnie z nowoczesnym podejściem STEM (o co z tym dokładnie chodzi, znajdziecie na internecie, nie będę wam kopiować informacji, bo to bez sensu).

Wraz z książką młodzi czytelnicy wyruszą na spotkanie niesamowitych przygód w świecie Minecrafta, a jednocześnie będą poszerzać swoją wiedzę z zakresu biologii, geologii, techniki i matematyki. Jest w niej mnóstwo wyzwań, zagadek, faktów i ciekawostek. Każde zadanie ma określoną ilość szmaragdów, które otrzymujemy, jeśli je dobrze zrobimy. Na końcu książki można je „wymienić” na nagrody.

Na samym początku książki znajdziemy spis treści, z którego dowiemy się, jakie są w niej rozdziały.

Wizualnie książka jest świetna. Seria została wydana na licencji studia Mojang, które stworzyło grę. Pomyślicie, czy to aż takie ważne, aby o tym wspominać? Może i dla mnie nie, natomiast ktoś, kto gra w grę od razu zauważy, że są to oryginalne ilustracje, że wszystko wygląda jak w grze.

Książki pt.: „Minecraft. Nauki przyrodnicze. Megazadania. 7-11 lat” to wspaniały pomysł na ciekawą naukę dla wszystkich fanów Minecraft w tym wieku. Z wielką przyjemnością polecam.

Moja ocena - 10\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Harper Collin Polska oraz FB HarperKids Polska.



Minecraft. Nauki przyrodnicze. Megazadania. 7-11 lat