czwartek, 2 marca 2023

Wydawnictwo HarperKids Książki z serii „Bajeczki na dzień dobry” - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję nowości z serii Bajeczki na dzień dobry, które otrzymałam od Wydawnictwa HarperKids.















Do recenzji otrzymałam dwie książki z serii:

  1. Bing. Bajeczki na dzień dobry

  2. Smerfy. Bajeczki na dzień dobry. Nowe przygody



Każda książeczka to trzy niezbyt długie opowiadania o bohaterach. W książeczce o Smerfach znajdziemy takie tytuły - „Dobry tata”, „Gdzie jest Papa Smerf?” i „Smerf nie z tej ziemi”. Natomiast w drugiej, o Bingu znajdują się takie - „W autobusie”, „Hula-hoop” i „Gra w piłkę”

O Smerfach poznamy ich nowe, niepublikowane dotąd w formie książeczek opowiadania historię. Dowiemy się, jak potoczyły się losy Głuptaska i małego bociana, który wykluł się z jajka, które znalazł w lesie. Dowiemy się, jak potoczą się losy niewidzialnego Papy Smerfa, a także poczytamy o odwiedzinach kosmitów w wiosce.
Natomiast Bing zabierze nas w podróż autobusem, zaprosi do zabawy z piłką, a także z hula hop. Również w tym przypadku są to opowiadania nigdy wcześniej niepublikowane.
Każda bajeczka jest inna, a przy tym ciekawa, wciągająca, zabierające dziecko w świat Binga oraz Smerfów. Dzięki ich długości, dziecko bez problemu wysłucha całej naraz.

Wizualnie książeczki są śliczne. Znajdziemy w nich piękne, duże, kolorowe ilustracje, które zdecydowanie przyciągają wzrok i zachęcają do sięgania po nie.

Tekstu na stronach jest średnio dużo, jest on zdecydowanie przystosowany do dziecka, czyli bez trudnych, niejasnych dla niego słów. To sprawia, że maluch będzie słuchał ich z przyjemnością.

Książeczki mają mniejszy format, a co za tym idzie, bez problemu można je zabrać poza dom. Będą doskonałym pomysłem na zajęcie dziecka np. w kolejce do lekarza czy podróży samochodem.

Okładki są twardsze, z zaokrąglonymi rogami. Osobiście lubię takie formy, ponieważ nie tylko nie niszczą się tak szybko, ale również są bezpieczne dla dziecka.

Według mnie obie książeczki to ciekawy pomysł na prezent. Z przyjemnością polecam zarówno fanom Binga, jak i Smerfów.





Moja ocena – 9\10




Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Harper Collin Polska oraz FB Książkosfera HarperKids


Bing. Bajeczki na dzień dobry



Smerfy. Bajeczki na dzień dobry. Nowe przygody

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: "Weronika" - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Weronika”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res.





Weronika z pozoru wydaje się młodą kobietą, która wiedzie szczęśliwe życie. Dobra praca, pieniądze, rodzina, z którą ma dobre relacje, spore grono przyjaciół – wielu o tym marzy, a ona to wszystko ma. Jednak w środku się rozsypała, dla innych zakłada tylko maskę, a tak naprawdę nie radzi sobie od rozstania z chłopakiem, który ją zostawił. Na dodatek on bardzo szybko znalazł sobie nową ukochaną, z którą planuje ślub. Nie mówi nikomu, co tak naprawdę czuje, boi się, że zostanie wyśmiana. Przecież jej życia nie jedna osoba zazdrości, a ona, zamiast tryskać szczęściem, czuje się fatalnie. Zaczyna mocno imprezować, a alkohol staje się jej przyjacielem.
W pewnym momencie pojawia się ktoś z przeszłości Weroniki. Z Mikołajem kiedyś łączyła ją wielka przyjaźń. Co połączy ich teraz? Również on zmaga się ze swoimi traumami. Jakimi? Czy pomogą sobie wzajemnie? Czy Weronika odnajdzie szczęście?

Książka ma tylko ponad 240 stron i szczerze powiedziawszy, myślałam, że będzie taką lekką pozycją, „przerywnikiem” między cięższymi pozycjami. Bo w końcu do można zmieścić na tak małej ilości stron? Okazuje się, że naprawdę dużo, a książka wywołuje emocje i to niemałe. Na dodatek historia Weroniki jest bardzo realistyczna, nie jedna osoba w życiu realnym przechodzi to samo co ona.
Mnie się podobała. Akcja w książce nie jest bardzo szybka, jednak moim zdaniem jest dość sprawnie poprowadzona. Czyta się ją dość szybko, a nieduża liczba stron powoduje, że jest to pozycja na jeden wieczór.

Główną bohaterką jest Weronika, kobieta, która z jednej strony ma udane życie, z drugiej wcale nie czuje się w nim szczęśliwa. Według mnie jest bohaterką ciekawą, dającą się lubić, a jednocześnie realistyczną.

„Weronika” to książka, która wydawała się niepozorna, a okazała się nie tylko ciekawa i wciągająca, ale również realistyczna i wywołująca emocje w czytelniku. Ze swojej strony polecam.



Moja ocena – 8\10


Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB


Weronika

środa, 1 marca 2023

Wydawnictwo Rebel Gra Memento mori - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję gry Memento mori, którą otrzymałam od Wydawnictwa Rebel.
















Karty kategorii (czyli daty urodzenia, długości życia i daty śmierci) umieszczamy obok siebie awersami do góry. Następnie odkrywamy po jednej karcie z każdej kategorii i kładziemy pod odpowiednim stosem. I tyle, przygotowanie nie tylko jest bardzo łatwe, ale również szybkie.
W swojej turze gracz bierze 1 kartę i nie patrząc, co na niej jest i umieszczamy ją w kolumnie. Następnie sprawdzamy, co jest na niej i czy umieściliśmy ją w odpowiednim miejscu (dokładnie co i gdzie powinno się znajdować, znajdziecie w instrukcji na stronie wydawnictwa, link na końcu recenzji). Jeśli tak karta pozostaje, jeśli nie dostajemy punty karne, a kartę zabieramy, umieszczając przed sobą.
Gra kończy się, kiedy wszystkie 3 kolumny zostaną zapełnione, a wygrywa osoba z najmniejszą liczbą punktów karnych.
Opisana niżej jest wersja podstawowa gry, a w instrukcji znajdziemy jeszcze kilka innych trybów. Jest m.in. możliwość zagrania samemu.

Zasady gry są z tych dość prostych, a dzięki jasnej i czytelnej instrukcji, zrozumienie ich to tylko niedługa chwila. Sama gra jest dość ciekawa, a także ma aspekty edukacyjne. Na kartach znajdziemy daty urodzenia, śmierci oraz krótkie informacje o wielu sławnych osobach. Grając, zapamiętujemy je.

Wizualnie gra jest dość prosta, a jednocześnie moim zdaniem ładna. Mamy karty utrzymane w ciemnych kolorach, które przyciągają wzrok.

Jakość kart uważam za satysfakcjonującą. Podczas normalnego używania nic złego się z nimi nie dzieje (nie rozdwajają się, nie rozrywają).

Memento mori to według mnie ciekawa gra zarówno dla starszych dzieci, jak i dla dorosłych. Wraz z nią będziemy się bawić, a jednocześnie poszerzać wiedzę. Polecam.







Moja ocena – 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Rebel oraz na FB



Memento mori

Wydawnictwo HarperKids Seria Akademia mądrego dziecka. Poznajemy dinozaury - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję książek z serii „Akademia mądrego dziecka. Poznajmy dinozaury”, jakie otrzymałam od wydawnictwa HarperKids.


















Do recenzji otrzymałam dwie książeczki:

1. Diplodok. Akademia mądrego dziecka. Poznajmy dinozaury

2. Tyranozaur. Akademia mądrego dziecka. Poznajmy dinozaury



Wydawnictwo HarperKids wydało kolejną pod serię w serii, która moim zdaniem jest świetna, czyli Akademii mądrego dziecka. Tym razem najmłodsi czytelnicy mają okazję poznać dinozaury. Obecnie są dostępne dwie pozycje, o Diplodoku i Tyranozaurze.

Obie książeczki są warte bliskiego poznania. Informacje, jakie w nich znajdziemy o dinozaurach, są ciekawe, a przy tym nie jest ich zbyt dużo. Według mnie to zdecydowanie zaleta, w końcu są to książeczki dla maluszków, więc nie mogą zawierać zbyt wiele treści, aby ich nie przytłoczyły, a zaciekawiły.

Książeczki są kolorowe, ze ślicznymi ilustracjami, na których znajdziemy danego dinozaura w różnych scenkach. Tekstu za to jest dość mało, czyli proporcje idealne dla młodszych dzieci.

Ogromną zaletą książeczek są ruchome elementy, które najdziemy na każdej stronie. Czasami coś się wysuwa, czasami przesuwa, zmieniając swoje położenie. Takie elementy nie tylko bawią naszą pociechę, ale również wspierają jej sprawność manualną.

Strony są dość grube, kartonowe, z zaokrąglonymi rogami. To wszystko sprawia, że jest bezpieczna dla maluszka, a jednocześnie na pewno posłużą długi czas. Nie ma obaw nawet w mało delikatnych rączkach.

Moim zdaniem obie książeczki są świetne i zdecydowanie warto je podarować dziecku, jeśli chcemy, aby poznał Diplodoka i Tyranozaura oraz dowiedział się co nieco o tych dwóch dinozaurach. Z przyjemnością polecam.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Harper Collin Polska oraz FB Książkosfera HarperKids



Diplodok. Akademia mądrego dziecka. Poznajmy dinozaury



Tyranozaur. Akademia mądrego dziecka. Poznajmy dinozaury

Wydawnictwo Luna Książka pt.: "Córka oligarchy” - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Córka oligarchy”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Luna.





Leo kiedyś miał żonę, miał dla kogo żyć. Jednak to było dawno, to on mu ją odebrał, zamordował w okrutny sposób. Teraz żyje tylko zemstą, którą od lat planuje. Jest coraz bliżej, jest jednym z ludzi Vasiljewa. Niebawem zamierza udowodnić, na co stać, jak wielki błąd popełniono, krzywdząc bliską mu osobę.
Kiedy Leo zostaje poproszony o zastępstwo w ochronie córki Vasiljewa, czuje, że to jego szansa, aby wcielić w życie to, co planował od lat. Tym bardziej że kolejne zdarzenia mu sprzyjają. Sonia wraz z przyjaciółkami zostają odurzone i wywiezione do jakiegoś taniego motelu. Gdyby nie on, zostałaby zgwałcona. Jednak wkracza w odpowiednim momencie, wcześniej nagrywając filmik, całkiem możliwe, że jakoś go wykorzysta. Niedługo później okazuje się, że Vasiljew każe mu zabrać córkę na łódź i zapewniając opiekę, mają dopłynąć w bezpieczne miejsce. Dziewczynie grozi niebezpieczeństwo, tylko jej ojciec nie wie, że mężczyzna, któremu zaufał, tak naprawdę go tak nienawidzi i ma w panach wykorzystać jego jedynaczkę.
Sonia budzi się na łodzi, nie wiedząc, co tak naprawdę się stało. Kiedy dowiaduje się prawdy, nie jest ani trochę szczęśliwa. Miała swoje plany, a niebawem miała się odbyć bardzo ważna dla niej rozmowa. Niestety jej ojca nic to nie obchodzi, a ona nie ma innego wyjścia jak posłuchać. Już nie raz się przekonała, co się dzieje, kiedy próbuje się buntować. Co takiego zrobił jej ojciec? Jaka jest naprawdę Sonia? Czy Leo dokona zemsty? Co stanie się między Sonią a Leo?

Ta książka zaskoczyła mnie i to nie raz. Historia początkowo mogłoby się wydawać, że podobna do wielu, jednak nic bardziej mylnego. Była ciekawa, wciągająca do tego stopnia, że osobiście nie mogłam się od niej oderwać i przeczytałam ją w całości od razu. Znalazłam mniej niebezpieczeństwo, porachunki, zemstę, strach, ból, samotność, a jednocześnie namiętność, miłość. Akcja dość szybka, w szczególności w drugiej połowie książki. Podczas czytania towarzyszyło mi wiele różnych emocji.
Muszę jeszcze wspomnieć o zakończeniu, które nie tylko mocno mnie zaskoczyło, ale również sprawiło, że ciągle wracam do niej myślami. Mocno zastanawia mnie, dlaczego taką scenę dała autorka na sam koniec i mam nadzieję, że się tego niebawem dowiem.

Bohaterowie ciekawi, moim zdaniem dobrze wykreowani.
Leo to mężczyzna, który kiedyś kochał i to bardzo. To, co stało się z jego żoną, jak brutalnie została zamordowana, zmieniło wszystko. Teraz liczy się dla niego tylko zemsta. To mężczyzna bezwzględny, mający konkretny cel i zamierzający zrobić wszystko, aby spełnić swoje postanowienie.
O Soni nie mogę wam zbyt wiele zdradzić. Powiem tylko tyle, że pozory potrafią bardzo mylić, a czasem nie mamy wyjścia i robimy coś, czego wcale nie chcemy.

„Córka oligarchy” to świetna książka, z którą bardzo dobrze się bawiłam. Z przyjemnością polecam.


Moja ocena – 9\10


Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Luna oraz na FB


Córka oligarchy

wtorek, 28 lutego 2023

Wydawnictwo Egmont Komiks pt.: „Komiksy są super! Diabełki. Siostrom wstęp wzbroniony. Tom 3" - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję komiksu pt.: „Komiksy są super! Diabełki. Siostrom wstęp wzbroniony. Tom 3”, który otrzymałam od Wydawnictwa Egmont.









Nina i Tomek są rodzeństwem, które no cóż, nie darzy się wielką miłością, a przynajmniej na co dzień. On uważa ją za kosmitkę, ona nie potrzebuje wiele, aby mu dokopać. Przez większość czasu są swoimi wrogami, jednak są chwile, gdy wszystko się zmienia. Potrafią stworzyć wspólny front przeciw rodzicom i wtedy nie ma na nich mocnych.

Jakie przygody tym razem przeżyją? Przed Niną nowe wyzwanie w postaci kuzyna Franka. Tomek nadal będzie „obrywał” za nie swoje przewinienia. Na dodatek mama wyjedzie, a przed dziećmi czas z tatą.

Za nami trzeci tom komiksu, który dostarcza ogromną dawkę humoru. Naszym zdaniem jest świetny, a na dodatek momentami pokazuje sceny z niejednego domu (wile rodziców się ze mną zgodzi, że mają w domu na co dzień akcje w stylu Niny i Tomka). Tym razem nie tylko dzieci pokażą, na co je stać.

Wizualnie komiks jest ciekawy. Ilustracje są ładne, momentami dość zabawne, a jednocześnie przyciągają wzrok, zachęcając do sięgania po niego.

„Komiksy są super! Diabełki. Siostrom wstęp wzbroniony. Tom 3” należy do jednej z ulubionych serii komiksów dzieci. My z przyjemności polecamy. Duża dawka śmiechu gwarantowana.







Moja ocena - 10\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Egmont oraz FB Egmont Polska



Komiksy są super! Diabełki. Siostrom wstęp wzbroniony. Tom 3


Wydawnictwo Jaguar Książka pt.: „Late to the Party” - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Late to the Party”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Jaguar.





Codi swój czas spędza zupełnie inaczej niż większość nastolatek. Wraz z dwójką przyjaciół Maritzą i JaKorym dużo czasu poświęcają na oglądanie filmów, czasem wychodzą na basen, czy letnią porą udadzą się nad rzekę. Od kiedy poznali się, praktycznie wszystko robią razem i jest im z tym dobrze. Nie należą do grupy popularnych uczniów, nie chodzą na imprezy, jednak jakoś specjalnie im to nie przeszkadza.
Nadchodzi jednak czas, kiedy wszystko ma się zmienić. Podczas wspólnie spędzanego czasu, kiedy odkrywają przed sobą pewne sekrety, o których wcześniej nie mówili, dochodzą do wniosku, że pora coś zmienić. Postanawiają udać się na imprezę, która ma stać się początkiem nowego życia i w sumie staje się, chociaż w zupełnie innym znaczeniu niż by mogło się wydawać. To właśnie tam Codi poznaje Ricky'ego, a tak dokładniej widzi go w pewnej sytuacji, o której chłopak wolałby, aby nikt nie wiedział. Ta tajemnica ich zbliża, a on pokazuje dziewczynie zupełnie inny świat niż ten, w którym się obracała. Przed Codi wiele wyzwań, a jej strefa komfortu niejednokrotnie zostanie przekroczona. Czy to wszystko jej się spodoba? Czy odnajdzie się w nowych znajomościach? Co takiego zobaczyła na swojej pierwszej imprezie?

Zacznę od tego, że książka skierowana jest do młodzieży i recenzja jest oczami 16-latki. Jej książka przypadła do gustu i to bardzo. Nie była to zwykła, lekka historia tylko o miłości. To pozycja poruszająca wiele trudnych tematów pokazuje problemy, z jakimi niejednokrotnie zmierzają się nastolatkowie. Brak akceptacji, wycofanie, odnajdywanie samego siebie – to tylko nieliczna część z tego, o czym w niej poczytamy.
Książkę czyta się dość szybko, a podczas czytania towarzyszą emocje. Akcja nie jest bardzo szybko, a jednocześnie nie jest wolna czy nużąca.

Główną bohaterką jest 17-letnia Codi. Jest osobą pozytywną, realistyczną, dającą się lubić. Więcej niestety nie mogę wam o niej zdradzić, nie zdradzając zbyt wiele z fabuły.

„Late to the Party” to książka, która spodobała się mojej nastoletniej czytelniczce i z przyjemnością poleca osobą w podobnym wieku do swojego. Znajdą w niej ciekawą, wciągającą historię poruszającą wiele tematów, często niezbyt łatwych, a jednocześnie takich, z jakimi zmaga się nie jedna osoba mająca naście lat.





Moja ocena – 9\10


Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Jaguar oraz na FB


Late to the Party