środa, 31 grudnia 2025

Wydawnictwo Egmont Komiks pt.: „Kumpelki. Nasze wielkie londyńskie wakacje. Tom 11” - Recenzja

Zapraszam na recenzję komiksu pt.: „Kumpelki. Nasze wielkie londyńskie wakacje. Tom 11”, który otrzymałam od Wydawnictwa Egmont (współpraca reklamowa baterowa).







Za nami kolejny tom komiksu o przygodach Jessiki i jej koleżanek. Dziewczynka lubi przebywać ze swoimi kumpelkami, wręcz nie wyobraża sobie bez nich życia. Ma ich naprawdę sporo, wspólnie przeżywają różne przygody, codzienność, z jaką muszą się zmagać nastolatki. Nie zawsze jest łatwo i kolorowo, czasem muszą poradzić sobie z problemami, które może dla dorosłych są błahe, jednak dla niech naprawdę poważne. Tym razem Kumpelki jadą na wakacje i to aż do Londynu. Dziewczyny mają spędzić ten czas u angielskiej koleżanki Rony. Mają wiele oczekiwań, chcą się dobrze bawić. Tylko czy tak będzie? Jakie okażą się dla nich różnice kulturowe? Co ciekawego zobaczą? Jakie przygody przeżyją?

W komiksie znajdziemy krótkie, jednostronicowe przygody przyjaciółek. Czasem są one zabawne, czasem pouczające, pokazują różne sprawy, z jakimi zmagają się nastolatki.

Wizualnie komiks jest ładny. Ilustracje ciekawe, przyciągają wzrok i zachęcają do poznania treści.

„Kumpelki. Nasze wielkie londyńskie wakacje. Tom 11” to komiks, który polecamy nastolatką. Dobra zabawa według nas gwarantowana.





Moja ocena - 9\10




Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Egmont oraz FB Egmont Polska



Kumpelki. Nasze wielkie londyńskie wakacje. Tom 11



niedziela, 28 grudnia 2025

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: "Kalendarz adwentowy 2. Dwanaście dróg do domu” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Kalendarz adwentowy 2. Dwanaście dróg do domu”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).




Kiedyś mieszkali w jednym domu dziecka, byli z sobą bardzo związani, obiecywali sobie, że nigdy nie przestaną się przyjaźnić. Życie jednak miało swoje plany, minęło wiele lat, dorośli, a każdy z nich ma własną historię, własne życie.
Pani Grażynka była opiekunką w domu dziecka, to dzięki niej, ten czas nie był taki zły. Teraz kobieta jest już starsza, mieszka w domu opieki, a z jej pamięcią jest coraz gorzej. Maria i Jagoda, jedne z jej podopiecznych podejmują decyzję, że trzeba odnaleźć wszystkich i sprawić, żeby się spotkali. Chcą sprawić radość kobiecie, która tak wiele dla nich zrobiła, której wiele zawdzięczają. Jak będą wyglądać poszukiwania? Czy się udadzą? Czego się dowiedzą o dawnych przyjaciołach? Czy uda się sprawić, aby wszyscy się spotkali?

Nie będę ukrywać, że nie czytałam tomu pierwszego. Czy to jakoś odczułam podczas czytania? Szczerze mówiąc, ani troszkę. Niczego mi nie brakowało, nie miałam wrażenia, że coś było wcześniej. Książka zdecydowanie mi się podobała. Historia, jaką w niej znalazłam, była ciepła, wzruszająca, wciągająca, wywołująca wiele emocji. To opowieść o ludziach, którzy kiedyś byli dla siebie ważni, dorośli i każde poszło w swoją stronę, jednak kiedy potrzeba pomocy, potrafią ją sobie okazać bez wahania.
Akcja sprawnie poprowadzona, ze zwrotami, które mnie potrafiły zaskoczyć. Szczególności zakończenie wręcz mnie zszokowało (w pozytywnym znaczeniu), jednak dlaczego nie mogę Wam zdradzić. Książkę czytało się szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji. Dla mnie była to pozycja na jeden wieczór.

Bohaterowie zdecydowanie ciekawi, różnorodni, tacy, których przygody śledzi się z przyjemnością. Książkę czytamy z perspektywy wielu osób, więc tym razem nie mogę Wam zdradzić o bohaterach więcej niż w zarysie historii.

„Kalendarz adwentowy 2. Dwanaście dróg do domu” to książka, w której znalazłam ciekawą historię wywołującą emocje podczas czytania. Z przyjemnością polecam.


Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB


Kalendarz adwentowy 2. Dwanaście dróg do domu

sobota, 27 grudnia 2025

Wydawnictwo Otwarte Książka pt.: "Persona non grata, czyli Sołtys w wielkim mieście" - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Persona non grata, czyli Sołtys w wielkim mieście”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Otwarte (współpraca reklamowa baterowa).




Czasami jest tak, że nasze życie sypie się w jednej chwili. Tak było w przypadku Jurka. Mężczyzna był sołtysem Gołaszyna, pracował w tartaku, był lubiany i szanowany, miał spore poparcie w gminie. Wszystko to stracił, a jakby było mało problemów, okazało się, że czekają go duże koszty. Jurek dowiaduje się, że zostanie dziadkiem i trzeba będzie wyprawić synowi wesele, a to tanie nie jest. Mężczyzna czuje, że całe życie mu się sypie, jednak nie jest w tym wszystkim sam. Jego żona Halinka wpada na pewien pomysł, może i dość szalony, jednak jedyny, jaki im wpada do głowy. Jurek ma wyjechać z wsi, w której spędził wiele lat do Warszawy i tam znaleźć sobie pracę. Czy to będzie dobry pomysł? Jak mężczyzna poradzi sobie w zupełnie innym świecie niż ten znany mu z Gołaszyna? Czy pokona przeciwności? Czy się odnajdzie w Warszawie?

Nie będę ukrywać, że autora książki Kamila Dąbrowskiego, oglądam na TikTok-u i bardzo lubię jego filmiki. Dla mnie to świetna dawka humoru, w niebanalnej odsłonie. Kiedy usłyszałam, że napisał książkę, byłam jej bardzo ciekawa. Czy miałam wielkie oczekiwania? Raczej nie, chciałam po prostu dobrze się bawić, tak jak podczas oglądania filmików i dokładnie to otrzymałam.
Według mnie książka jest naprawdę ciekawa, warta przeczytania. Podczas czytania dość dobrze się bawiłam, śledząc losy głównego bohatera. Były momenty, kiedy na mojej twarzy gościł wielki uśmiech, ale również takie, w których byłam zaskoczona. Książkę czytało się dość szybko, podczas czytania towarzyszyły mi emocje, a akcja według mnie była sprawnie poprowadzona.

Bohaterowie ciekawi, dobrze wykreowani. Ja ich polubiłam i to bardzo.

„Persona non grata, czyli Sołtys w wielkim mieście” to książka, która może i nie jest jakimś arcydziełem, ale zdecydowanie jest pozycją, podczas której czytania świetnie się bawiłam. Moim zdaniem warto ją przeczytać i polecam.



Moja ocena – 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Otwarte oraz FB.


Persona non grata, czyli Sołtys w wielkim mieście

piątek, 26 grudnia 2025

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: "Following my Destiny" - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Following my Destiny”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).





Kiedy Rose Harris dowiaduje się, że cierpi na poważną wadę serca, jej świat się zawala. Na dodatek nie zamierza o tym mówić nikomu, nie chce martwić bliskich, nie chce tego ciężaru zwalać na nich. Postanawia wyjechać ze Stanów do Korei Południowej, z której pochodzi i tam sprawdzić możliwości leczenia. Do tego są jej potrzebne pieniądze, tym jednak zamierza się martwić później.
Kobieta nie spodziewa się, że już na lotnisku stanie się coś, co wiele zmieni w jej życiu, a także będzie szansą na zdobycie pieniędzy. Przez przypadek wpada na pewnego mężczyznę. Luke’a okazuje się biznesmenem i modelem. Okazuje się, że lecą tym samym samolotem, a na dodatek mężczyzn proponuje jej pewien układ. Rose ma udawać jego dziewczynę przed prasą, a pieniądze za to pozwolą jej zdobyć środki potrzebne na leczenie. Początkowo nie ma o nim dobrego zdania, jednak im bliżej go poznaje, tym bardziej go zmienia. Zbliżają się do siebie, jednak los postanawia sobie zadrwić z Rose. Co takiego się stanie? Jak potoczą się losy kobiety? Co z jej sercem? Jak potoczy się znajomość między Rose a Luke?

Historia, jaką znalazłam w książce, mnie się podobała. To opowieść o samotnej walce z chorobą (samotnej, ponieważ bohaterka postanawia nie mówić o niej nikomu), o wyjeździe do ze Stanów do Korei Południowej, nowych znajomościach, miłości. Mnie wciągnęła i to nawet bardzo, a czas z nią spędzony uważam za naprawdę udany.
Akcja sprawnie poprowadzona, ze zwrotami, które mnie potrafiły zaskoczyć. Książkę czytało się szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji. Dla mnie była to pozycja na jeden wieczór.

Bohaterowie zdecydowanie ciekawi, dobrze wykreowani. Tym razem jednak nie powiem Wam nic więcej niż w zarysie historii (musiałabym wtedy zdradzić zbyt wiele). Zdradzę tylko, że oboje warto poznać bliżej. Rose polubiłam od razu, chociaż nie zawsze zgadzałam się z jej decyzjami. Jeśli chodzi o Luke’a, jego musiałam najpierw dobrze poznać, a dopiero później ocenić.

„Following my Destiny” to książka z ciekawą historią, która mnie się podobała i z przyjemnością polecam.



Moja ocena – 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB


Following my Destiny

piątek, 12 grudnia 2025

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: "To, co niespodziewane” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „To, co niespodziewane”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).



Jagna jest dyrektorem zakupów w firmie Kurdyń SA. Zawodowo radzi sobie świetnie, jest uważana za „żelazną damę”, kobietę, która twardo stąpa po ziemi i potrafi wiele załatwić. Jednak to tylko jej jedna strona, druga jest zupełnie inna i mocno na nią wpływa. Kobietę męczą koszmary, traumatyczne przeżycia wracają, a depresja staje się jej przyjaciółką.
Kiedy południowokoreański kontrahent narusza warunki umowy, to właśnie Jagna zostaje wysłana, aby to wszystko „ogarnąć”, wtedy jeszcze nie wie, jak bardzo ta podróż zmieni jej życie. Seul okazuje się pięknym miejscem, które ma na nią bardzo pozytywny wpływ. Kobieta od wiele lat nie spała spokojnie, teraz zaczyna przesypiać całe noce, na dodatek zaczyna czuć spokój, a nawet w jej głowie pojawiają się optymistyczne myśli, co dawno się nie zdarzało. Jagna jest miło zaskoczona. Jednak to nie koniec zmian w jej życiu. Pozna pewnego mężczyznę, który w nim mocno namiesza. Czy kobieta odważy się otworzyć swoje serce? Jak potoczy się jej historia? Czy pozwoli sobie na miłość? Czy odnajdzie swoje szczęście?

Historia, jaką znalazłam w książce, mnie się podobała. To opowieść o traumie, która mocno wpływa na bohaterkę, o zmianach w jej życiu, o miłości i wiele więcej. Książka ma niecałe 300 stron, a autorce udało się na nich zmieścić naprawdę ciekawą, spójną historię, której nic nie brakuje.
Akcja sprawnie poprowadzona, ze zwrotami, które mnie potrafiły zaskoczyć. Książkę czytało się szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji. Dla mnie była to pozycja na jeden wieczór.

Bohaterowie ciekawi, dość dobrze wykreowani.
Jagnę poznajemy jako kobietę, która odnosi sukcesy w pracy. To ona zajmuje jej większość czasu, można nawet stwierdzić, że jest pracoholiczką. Na dodatek walczy z traumą, ma problemy ze snem, depresję. Później obserwujemy, jak się zmienia, jak przewartościowuje swoje życie, zmienia podejście do niego. Te zmiany zdecydowanie mi się podobały, a Jagnę polubiłam.

„To, co niespodziewane” to książka, którą według mnie warto przeczytać. Znalazłam w niej ciekawą, wciągającą, wywołującą emocje historię. Ze swojej strony polecam.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB


To, co niespodziewane

środa, 10 grudnia 2025

Wydawnictwo HarperKids Książka pt.: „Smaczna Banda i emocje. Wielki Ser i święta stulecia.” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Wielki Ser i święta stulecia. Smaczna Banda i emocje”, którą otrzymałam od Wydawnictwa HarperKids (współpraca reklamowa baterowa).










Imprezy u Wielkiego Sera są wręcz legendarne. Za każdym razem są huczne – gra muzyka, jest dużo smacznego, wykwintnego jedzenia i picia, a goście otrzymują wspaniałe prezenty. Dokładnie tak samo miała wyglądać następna, związana ze świętami. Zaplanowana była już dawno temu, niestety pewna katastrofa sprawia, że wszystko staje pod wielkim znakiem zapytania. Na dodatek nie zostało już dużo czas. Wielki Ser jednak nie zamierza się poddać i już wie, kogo poprosi o pomoc. Czy to będzie dobry pomysł? Czy przyjęcie się uda? Czy będzie na takim samym poziomie co zawsze?



To kolejna nowość z serii „Smaczna Banda i emocje”. Książeczka jest po prostu wspaniała, ciekawa, a przy tym wartościowa. To seria, która nie tylko bawi, ale również uczy. Będzie doskonałym pomysłem na początek wielu rozmów o emocjach, jakie towarzyszyły ich bohaterom.



Wizualnie książeczka zachwyca. Znajdziemy w niej duże, wspaniałe, przyciągające uwagę ilustracje. Ją po prostu chce się oglądać i to wielokrotnie.



Tekstu na stronach jest niedużo. Co jest znaczące zarówno dla młodszych dzieci, jak i tych starszych, które będą je samodzielnie czytały, a dopiero zaczynają to robić.



Okładka twarda i solidna. Dzięki niej książka nie zniszczy się szybko.


Kolejna nowość w serii „Smaczna Banda i emocje” mnie zachwyciła. To mądra, ciekawa, wartościowa pozycja, którą z wielką przyjemnością polecam.





Moja ocena – 10\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Harper Collin Polska oraz FB HarperKids Polska



Wielki Ser i święta stulecia. Smaczna Banda i emocje

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: "Skazani na grzech” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Skazani na grzech”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).






Pierwsze rozmowy, przypadkowe spotkania, niewinne uśmiechy. Nic nie zapowiadało, że to będzie początek ich wspólnej historii. Połączyło ich uczucie, namiętność, która jest bardzo silna, jednak nic nie będzie takie proste. Tomasz jest księdzem, a to sprawia, że to, co zaczyna ich łączyć, muszą ukrywać. Mężczyzna czuje się coraz bardziej winny, pragnie znaleźć wyjście z sytuacji, jednak nie potrafi. Do tego wszystkiego twa pandemia, wkrada się samotność, izolacja ciężka do wytrzymania. Jak to wszystko wpłynie na Ewę i Tomasza? Jakie decyzje podejmą? Czy rodzące się uczucie będzie na tyle silne, aby pokonać wszystkie przeciwności? Czy będzie im dane być razem, tak naprawdę, bez ukrywania się?

Książka porusza dość trudny temat, jaki jest miłość pomiędzy kobietą a księdzem. Nie zamierzam mówić, co o tym myślę, ponieważ nie jest to ani trochę związane z odbiorem książki. A jaka ona była według mnie? Naprawdę warta przeczytania. Historia, jaką w niej znalazłam, mnie się podobała. Książka mnie wciągnęła i to praktycznie od pierwszych stron i ciężko było mi się od niej oderwać. Przeczytałam ją w dwa wieczory, a biorąc pod uwagę, że ma ponad 660 stron, to naprawdę świetny wynik.
Akcja momentami wolniejsza, momentami szybsza, z ciekawymi zwrotami (może nie było ich jakość strasznie dużo, jednak były i potrafiły zaskoczyć). Książkę czytało się szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji.

Bohaterowie moim zdaniem ciekawi, dość dobrze wykreowani.
Ewa jest nauczycielką, kobietą po przejściach, samotną, pragnącą bliskości.
Tomasz to młody ksiądz. Mężczyzna pełen rozterek, wyrzutów sumienia, niewiedzący jakie decyzje podjąć.

„Skazani na grzech” to książka z historią, która mnie się podobała, która we mnie wywołała wiele emocji. Ze swojej strony polecam.



Moja ocena – 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB



Skazani na grzech

wtorek, 9 grudnia 2025

Wydawnictwo Egmont Komiks pt.: „Asteriks u Helwetów” - Recenzja

Zapraszam na recenzję komiksu pt.: „Asteriks u Helwetów”, który otrzymałam od Wydawnictwa Egmont (współpraca reklamowa baterowa).












Asteriks wraz z Obeliksem mają przed sobą misję. Muszą odnaleźć kwiat szarotki, tzw. srebrną gwiazdę. Nie będzie to jednak łatwe, myszą udać się aż kraju Helwetów. Na miejscu poznają mieszkańców, ich zwyczaje i nie tylko. Wpadną w sam środek kryminalnej intrygi, a na dodatek ich śladem podążą żołnierze, którzy chcą im uniemożliwić szczęśliwy powrót do Galii. Czy uda się zdobyć kwiat? Jakie przygody przeżyją? Czy bezpiecznie wrócą do wioski?

Przygody Asteriksa to dla mnie powrót do lat młodości. Uwielbiałam wszystko, co z nim związane, czytałam zarówno książki, komiksy, jak i oglądałam filmy. Jak podobała mi się nowość wydawnictwa Egmont (a raczej nowe wydanie, bo komiks jest znany od lat)? Zdecydowanie bardzo. Komiks okazał się ciekawy, wciągający, pełen przygód.

Jednak książka to nie tylko komiks i według mnie to ogromna zaleta. Co w takim razie jeszcze w niej znajdziemy? Ponad czterdzieści stron dodatków, a w nich poznamy okoliczności powstawania albumu, zobaczymy archiwalne materiały i dowiemy się wielu ciekawostek o bohaterach, autorach i historii.

Wizualnie komiks jest naprawdę ładny. Ilustracje przyciągają wzrok i zachęcają do sięgania po niego.

„Asteriks u Helwetów” to książka, w której znalazłam ciekawy komiks, a także wiele ciekawostek, okoliczności powstania album i dużo więcej. Z przyjemnością polecam.





Moja ocena – 9\10





Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Egmont oraz na FB Egmont Polska


Asteriks u Helwetów

Wydawnictwo Insignis Książka pt.: „Ludzie malowani. Historia ludzkości w 21 tatuażach” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Ludzie malowani. Historia ludzkości w 21 tatuażach”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Insignis (współpraca reklamowa baterowa).





Przyznam szczerze, że bardzo podobają mi się tatuaże, chociaż sama ich nie posiadam (i są pewne powody, które sprawiają, że niestety nigdy na moim ciele nie zagoszczą). Według mnie to małe dzieła sztuki przeważnie mające wielkie znaczenie dla osoby, która je posiada.
Wróćmy jednak do książki. O czym jest? Właśnie o tatuażach. Dowiemy się z niej, kiedy powstał pierwszy (ten odkryty), do czego dawniej wykorzystywano tatuaże, co oznaczają w różnych kulturach i wiele więcej. To ponad 400 stron pełnych treści.

Książka napisana jest naprawdę ciekawie i wciągająca. Czyta się ją dość szybko, z dużym zainteresowaniem (a przynajmniej ja tak miałam). Może nie przeczytałam jej w jeden wieczór, jednak zdecydowanie chętnie do niej wracałam.

„Ludzie malowani. Historia ludzkości w 21 tatuażach” to książka, która polecam każdemu, kto chciałby dowiedzieć się więcej o tatuażach, o ich historii, znaczeniu itp. Ze swojej strony polecam.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Insignis oraz na FB



Ludzie malowani. Historia ludzkości w 21 tatuażach

poniedziałek, 8 grudnia 2025

Agnieszka Mielech Książka pt.: „Emi i Tajny Klub Superdziewczyn TAJNY DZIENNIK" - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Emi i Tajny Klub Superdziewczyn TAJNY DZIENNIK”, którą otrzymałam od Autorki Agnieszki Mielech (współpraca reklamowa baterowa).











Każda dziewczynka (no prawie każda) ma w swoim życiu okres, w którym pragnie zapisywać wszystkie swoje tajemnice, sekrety itp. Wtedy warto podarować jej miejsce, gdzie wszystko będzie mogła zapisać w jednym miejscu. Dobry pomysłem będzie „Emi i Tajny Klub Superdziewczyn TAJNY DZIENNIK”.

Książeczka jest dość bogata w treść. Są strony z metryczką, takie, na których piszemy o swojej rodzinie, o przyjaciołach, sekretach, tajemnicach, urodzinach, ulubionych książkach i wiele więcej. Na dodatek to nie wszystko. Są również różne testy, jak na przykład „Jaką jesteś przyjaciółką”. Moim zdaniem jest w niej wszystko to, co chciałabym, aby w tego typu książeczce się znalazło.

Wizualnie książka jest dość ładna. Strony, rysunki są dopracowane, a do tego mamy „sznureczek”, którym dziecko może zaznaczyć jakąś stronę.

„Emi i Tajny Klub Superdziewczyn TAJNY DZIENNIK” to książka, która moim zdaniem będzie ciekawym pomysłem na prezent dla naszych córeczek. Ze swojej strony polecam.



Moja ocena – 10\10



Serdecznie zapraszam na strony Autorki

FB - https://www.facebook.com/emiitajnyklub

Instagram - https://www.instagram.com/agnieszkamielech_autor/

Tik Tok - https://www.tiktok.com/@tajnyklubsuperdziewczyn

Sklep - https://sklep.tajnyklubsuperdziewczyn.pl/sklep/?szukaj=szkolnik



Emi i Tajny Klub Superdziewczyn TAJNY DZIENNIK





Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: "W pułapce zemsty" - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „W pułapce zemsty”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).






Celina wraz z bratem mieli szczęśliwe dzieciństwo, niestety do czasu. Wypadek, tragiczna śmierć ich rodziców – to wszystko było początkiem wielkich zmian w ich życiu. Po pewnym czasie trafili do ciotki, którą Celina się opiekowała aż do jej śmierci. Nie było to idealne, łatwe życie, a na dodatek kobieta nie potrafi zapomnieć o przeszłości. Ona wciąż w niej tkwi, wciąż do niej wraca, wciąż czuje niepokój. Pragnie w końcu ruszyć do przodu, poradzić sobie z przeszłością, pogodzić się z tym, co się stało. Postanawia wyjechać na Mazury, wrócić do miejsca, w którym wszystko się zaczęło. Wtedy jeszcze nie wie, jak wiele stanie się w jej życiu w najbliższym czasie. Pojawią się mężczyźni, którzy zaczną coś dla niej znaczyć, jednak będą skrywać tajemnice i to takie, które mogą wiele zmienić. Na dodatek pojawi się kobieta, która nie będzie jej życzyć dobrze. Jak potoczą się losy Celiny? Kim jest tajemnicza kobieta? Co ma wspólnego z Celiną? Jakie tajemnice skrywają mężczyźni? Jak potoczy się znajomość z nimi? Czy Celina będzie bezpieczna? Czy poradzi sobie z przeszłością? Czy znajdzie swoje szczęście?

Książkę czytamy z perspektywy kilku bohaterów i nie wyobrażam sobie inaczej w przypadku tej pozycji. Dzięki temu jesteśmy w stanie dużo lepiej zrozumieć historię, poznać perspektywę wielu osób, ich myśli, plany, punkt widzenia. Autorka wszystko łączy w doskonałą całość, nie miałam ani przez chwilę wrażenia, że się gubię, cały czas dokładnie wiedziałam, z perspektywy kogo aktualnie czytam.
Historia, jaką znalazłam w książce, mnie zdecydowanie się podobała. W książce znalazłam naprawdę dobry thriller psychologiczny, który trzymał w napięciu praktycznie od samego początku. To opowieść o przeszłości, z którą bohaterka nie może sobie poradzić, o miłości, niebezpieczeństwie, zemście i nie tylko (więcej Wam zdradzić nie mogę). Mnie zdecydowanie się podobała. Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron i nie mogłam się od niej oderwać aż do samego końca. Była to pozycja do przeczytania w całości naraz.
Akcja sprawnie poprowadzona, z ciekawymi, zaskakującymi zwrotami. Książkę czytało się szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji.

Bohaterowie ciekawi, dobrze wykreowani, wywołujący emocje w czytelniku. Mamy ich więcej, każdy z nich na swój sposób był ciekawy, każdego moim zdaniem warto poznać.

„W pułapce zemsty” to książka, która moim zdaniem jest świetnym thrillerem psychologicznym. Ze swojej strony z przyjemnością polecam.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB



W pułapce zemsty

niedziela, 7 grudnia 2025

Wydawnictwo HarperKids Książka pt.: „Urocza i relaksująca kolorowanka. Muminki. Miłe chwile." - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Muminki. Miłe chwile. Urocza i relaksująca kolorowanka”, którą otrzymałam od Wydawnictwa HarperKids (współpraca reklamowa baterowa).









Książeczka to kolorowanka, w której znajdziemy głównie strony związane z Muminkami. Są bardzo różnorodne, o różnym poziomie trudności. Niektóre są dość proste, w innych znajdziemy wiele szczegółów. To wszystko sprawia, że nadają się zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych.

W książeczce znajdziemy aż 96 stron. To sprawia, że będzie zajęcie na dłuższy czas.

Sporą zaletą jest fakt, że można ją kolorować nie tylko kredkami. Bez problemu można używać również flamastrów, jak i wszelkich innych technik, które mamy ochotę wypróbować. Każdy obrazek to osobna kartka.

„Muminki. Miłe chwile. Urocza i relaksująca kolorowanka” to książka, które będzie wspaniałym pomysłem na prezent dla każdego, kto lubi kolorować. Ze swojej strony polecam.



Moja ocena – 9\10


Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Harper Collin Polska oraz FB HarperKids Polska.



Muminki. Miłe chwile. Urocza i relaksująca kolorowanka

sobota, 6 grudnia 2025

Wydawnictwo Znak Książka pt.: „Wzgórze Aniołów” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Wzgórze Aniołów”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Znak (współpraca reklamowa baterowa).






Aniela dochodzi do wniosku, że pora zmienić coś w swoim życiu. Pierwszym krokiem jest decyzja o sprzedaży domu i wyprowadzce do Warszawy. Mieszka tam jej serdeczna przyjaciółka. Czy to będzie dobra decyzja? Czy kobieta będzie szczęśliwa w stolicy? Kogo tam pozna?
Jagoda wraz z synkiem żyją w ciągłym strachu. Mieszkają z człowiekiem, który zamiast ich chronić, jest oprawcą. Chłopieć pragnie tylko jednego – bezpiecznego domu dla siebie i mamy. Inne dzieci proszą Mikołaja o zabawki, a on każdego wieczoru prosi o właśnie takie miejsce. Czy jego marzenie zostanie spełnione?
Miało być wesele i wspólna przyszłość, zamiast tego jest ból i rozczarowanie. Martyna została porzucona przed ołtarzem, a jej świat runął. Czy uda jej się pozbierać po tym, co przeszła? Czy odnajdzie spokój i szczęście?
Jak potoczą się losy wszystkich bohaterów? Co ich łączy? Co ma z tym wszystkim wspólnego pewna klubo-kawiarnia?

W książce znajdziemy historię wielu bohaterów, a autorka doskonale poradziła sobie z połączeniem ich w jedną całość. Nie mamy problemu, ze zrozumieniem o kim właśnie czytamy, nie gubimy się w historiach, wszystko jest bardzo płynne.
Mnie wszystkie historie się podobały i to bardzo. Książka wciągnęła mnie na tyle, że ciężko było się od niej oderwać. Całą przeczytałam w jeden wieczór, doskonale bawiąc się podczas czytania. To opowieść o magii świąt, przyjaźni, nowym początku, a jednocześnie poruszająca wiele trudnych tematów (jakich musicie już odkryć sami).
Akcja sprawnie poprowadzona, ze zwrotami, które potrafiły mnie zaskoczyć. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji.

Jak już wspomniałam w książce mamy wielu bohaterów, a to sprawia, że nie mogę Wam opowiedzieć o każdym (zdradziłabym wtedy zbyt wiele z fabuły). Powiem tylko, że każdy był inny, każdy na swój sposób ciekawy, warty poznania.

„Wzgórze Aniołów” to ciekawa, niebanalna, wywołująca wiele emocji książka. Z wielką przyjemnością polecam.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Znak oraz na FB



Wzgórze Aniołów

piątek, 5 grudnia 2025

Wydawnictwo Egmont Komiks pt.: „Mali Bogowie. Kierunek Troja. Tom 13” - Recenzja

Zapraszam na recenzję komiksu pt.: „Mali Bogowie. Kierunek Troja. Tom 13”, który otrzymałam od Wydawnictwa Egmont (współpraca reklamowa baterowa).








Za nami trzynasty tom komiksu z serii „Mali Bogowie”, którą dzieci uwielbiają. Najnowszy tom, tak jak i poprzednie jest po prostu świetny. Głównymi bohaterami są mali mitologiczni Bogowie. Tym razem udamy się pod Troję, gdzie nasi bohaterowie dotrą wraz z wojskami greckimi. Nie będzie jednak to takie proste, ponieważ nie każdy dotrze odpowiednio szybko. Na dodatek na miejscu będzie czekać na nich niespodzianka i to nie z tych, na które się czeka z niecierpliwością. Jaka? Co się jeszcze stanie? Jakie przygody przeżyją nasi mali Bogowie? Będzie się działo, a czytelnik będzie miał niejedną okazję, aby się pośmiać.

Komiks zdecydowanie jest ciekawy i wciągający, a także pełen humoru. Dzieci podczas czytania co chwilę wybuchały śmiechem, tak samo, jak i ja. Po prostu nie dało się zachować powagi, a przynajmniej żadne z nas nie potrafiło.

Wizualnie komiks jest ciekawy, nam się podoba. Ilustracje, jakie w nim znajdziemy, są kolorowe, a jednocześnie dość ładne. Zdecydowanie przyciągają wzrok i zachęcają do poznania treści.

„Mali Bogowie. Kierunek Troja. Tom 13” to komiks, z którym doskonale bawiłam się zarówno ja, jak i moje dzieci. Z przyjemnością polecamy.





Moja ocena 9\10





Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Egmont oraz na FB



Mali Bogowie. Kierunek Troja. Tom 13