Zapraszam na recenzję książki pt.: „Po nitce do szczęścia”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Skarpa Warszawska (współpraca reklamowa baterowa).
Książka pt.: „Po nitce do szczęścia” to trzeci tom serii Stacja Jagodno.
Tom pierwszy to książka pt.: „Zaplątana miłość”.
Tom drugi to książka pt.: „Marzenia szyte na miarę”.
Życie naszych bohaterek trochę się zmienia, są
coraz starsze, część z nich przewartościowała swoje życie. W
Jagodnie dużo się dzieje, to miejsce, w które wielu jedzie, aby
odzyskać spokój.
Babcia Róża nadal mieszka z panią Zosią,
która coraz lepiej radzi sobie ze zmianami w swoim życiu. Tamara i
Marysia są częstymi gośćmi, w jej domu, a Ewa coraz bardziej się
zmienia w pozytywną stronę. Jej kontakty zarówno z córką, jak i
z wnuczką są coraz lepsze. Do Jagodna przyjeżdża kuzyn hrabianek,
a one postanawiają wyjawić tajemnice swojego życia. Żona wójta
zaczyna coraz gorzej czuć się z tym, jak jest postrzegana. Chce być
nie tylko jego żoną, ale również sama coś osiągnąć. Czy jej
się uda? Jaką tajemnice skrywają hrabianki? Jak potoczy się
historia Tamary i Marysi? Jak ułoży się u Ewy? Co jeszcze stanie
się w Jagodnie?
Poprzednie tomy, mi zdecydowanie się
podobał i dlatego z wielką ciekawością, ale i swoimi
oczekiwaniami sięgnęłam po kolejny. Nie zawiodłam się ani
troszkę. Historia, jaką znalazłam w książce, podobała mi się.
Również tym razem czytamy ją oczami kilku bohaterów, wracamy do
życia tych dobrze nam już znanych, ale również poznajemy nowych.
To opowieść o różnych obliczach życia, doskonale połączona w
całość.
Akcja sprawnie poprowadzona, ze zwrotami, które mnie
potrafiły zaskoczyć. Książkę czytało się szybko, a podczas
czytania towarzyszyło mi wiele różnych emocji. Według mnie była
bardzo wciągająca, przeczytałam ją w jeden wieczór, nie mogąc
się oderwać praktycznie od samego początku, aż do ostatnich
stron. W książce dość dużo się działo, a to sprawiło, że po
prostu nie dało się z nią nudzić (a przynajmniej ja nie nudziłam
się ani chwilę).
Bohaterki, które znamy z poprzednich
tomów, się zmieniły w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Poznajemy
również nowe postacie, które są naprawdę ciekawe. Nadal mamy ich
więcej, a to sprawia, że nie jestem w stanie wam opowiedzieć o
każdym, jednocześnie nie zdradzając zbyt wiele z fabuły. Powiem
tylko tyle, że każda z nich jest na swój sposób ciekawa, każda
ma wady i zalety, co sprawia, że są bardziej realistyczne, można
się z nimi utożsamiać.
„Po nitce do szczęścia” to
książka, która moim zdaniem jest po prostu świetna. Spędziłam z
nią wspaniały czas i z przyjemnością polecam.
Moja ocena – 9\10
Serdecznie zapraszam na stronę Skarpa Warszawska oraz na FB
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz