niedziela, 7 września 2025

Wydawnictwo Skarpa Warszawska Książka pt.: „Stacja Jagodno. Po nitce do szczęścia” - Recenzja

 Zapraszam na recenzję książki pt.: „Po nitce do szczęścia”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Skarpa Warszawska (współpraca reklamowa baterowa).





Książka pt.: „Po nitce do szczęścia” to trzeci tom serii Stacja Jagodno.

Tom pierwszy to książka pt.: „Zaplątana miłość”.

Tom drugi to książka pt.: „Marzenia szyte na miarę”.



Życie naszych bohaterek trochę się zmienia, są coraz starsze, część z nich przewartościowała swoje życie. W Jagodnie dużo się dzieje, to miejsce, w które wielu jedzie, aby odzyskać spokój.
Babcia Róża nadal mieszka z panią Zosią, która coraz lepiej radzi sobie ze zmianami w swoim życiu. Tamara i Marysia są częstymi gośćmi, w jej domu, a Ewa coraz bardziej się zmienia w pozytywną stronę. Jej kontakty zarówno z córką, jak i z wnuczką są coraz lepsze. Do Jagodna przyjeżdża kuzyn hrabianek, a one postanawiają wyjawić tajemnice swojego życia. Żona wójta zaczyna coraz gorzej czuć się z tym, jak jest postrzegana. Chce być nie tylko jego żoną, ale również sama coś osiągnąć. Czy jej się uda? Jaką tajemnice skrywają hrabianki? Jak potoczy się historia Tamary i Marysi? Jak ułoży się u Ewy? Co jeszcze stanie się w Jagodnie?

Poprzednie tomy, mi zdecydowanie się podobał i dlatego z wielką ciekawością, ale i swoimi oczekiwaniami sięgnęłam po kolejny. Nie zawiodłam się ani troszkę. Historia, jaką znalazłam w książce, podobała mi się. Również tym razem czytamy ją oczami kilku bohaterów, wracamy do życia tych dobrze nam już znanych, ale również poznajemy nowych. To opowieść o różnych obliczach życia, doskonale połączona w całość.
Akcja sprawnie poprowadzona, ze zwrotami, które mnie potrafiły zaskoczyć. Książkę czytało się szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele różnych emocji. Według mnie była bardzo wciągająca, przeczytałam ją w jeden wieczór, nie mogąc się oderwać praktycznie od samego początku, aż do ostatnich stron. W książce dość dużo się działo, a to sprawiło, że po prostu nie dało się z nią nudzić (a przynajmniej ja nie nudziłam się ani chwilę).

Bohaterki, które znamy z poprzednich tomów, się zmieniły w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Poznajemy również nowe postacie, które są naprawdę ciekawe. Nadal mamy ich więcej, a to sprawia, że nie jestem w stanie wam opowiedzieć o każdym, jednocześnie nie zdradzając zbyt wiele z fabuły. Powiem tylko tyle, że każda z nich jest na swój sposób ciekawa, każda ma wady i zalety, co sprawia, że są bardziej realistyczne, można się z nimi utożsamiać.

„Po nitce do szczęścia” to książka, która moim zdaniem jest po prostu świetna. Spędziłam z nią wspaniały czas i z przyjemnością polecam.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Skarpa Warszawska oraz na FB



Po nitce do szczęścia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz