Zapraszam na opinię o książce „Książka pod tytułem” tom 4,
jaką otrzymałam od wydawnictwa Kaktus.
Książka jest kierowana do dzieci w wieku szkolnym lub
dorosłych, bo przyznam szczerze sama z chęcią po nią sięgałam by się na chwilkę
oderwać od codzienności. W środku znajdziemy dużo ciekawych, kreatywnych, a
przede wszystkim śmiesznych zadań do wykonania. Amela z przyjemnością po nią
sięga, aby rysować, kolorować, wycinać, a przy tym doskonale się bawić.
Bardzo ciekawym rozwiązaniem jest możliwość nadania własnego
tytułu. Dziecko (lub dorosły) może poczuć się jej autorem, kimś ważnym, inteligentnym,
pomysłowym.
Tom jest dość gruby, znajdziemy w nim wiele stron z
zadaniami, czyli wiele godzin kreatywnej zabawy.
Zadania w książce nie są trudne, dziecko umiejące czytać bez
problemu zrobi je samo, a rodzice mieć chwilę wytchnienia lub możliwość
posprzątania w ciszy, co czasami jest bardzo potrzebne, przynajmniej dla mnie. Świetnie
służy także na wspólne spędzanie czasu z rodzicami lub znajomymi (Amelka robiła
zadania z koleżankami i świetnie się przy tym bawiły).
Doskonale piszę się po niej kredkami, ołówkiem. Jeśli chodzi
o pisaki niestety przebijają.
Moim zdaniem tom 4 tak jak i poprzednie 3 tomy jest świetny
i polecam.
Zalety:
· Bez problemu można po
nich pisać ołówkiem i kredkami.
· Dużo kreatywnych,
śmiesznych zadań.
· Czytające dziecko może robić
samo lub w większej grupie (np. koleżankami), a takie nie umiejące z rodzicami.
Wady:
Trochę wadą jest, że pisaki, flamastry przebijają.
Moja
ocena – 10\10