Zapraszam na opinię o książce pt.: „Velvet. Regnum Noctis #2”, jaką otrzymałam od Wydawnictwa Black Rose (współpraca reklamowa baterowa).
Kochali się, jednak miłość nie zawsze wystarcza,
szczególnie w świecie, w jakim przyszło im żyć.
Tonny ukrywa
się, dla wampirów nie istnieje, jest po prostu martwa. Tak samo
myśli Thaddeus, który cierpi po odejściu ukochanej. Teraz kobieta
musi stanąć przed decyzją, taką, od której wiele zależy,
możliwe, że również jej bezpieczeństwo. Jeśli
„zmartwychwstanie” to dla wszystkich. Tylko czy będzie to
możliwe? Czy decyzje, jakie podejmie, będą słuszne? Czy sobie
poradzi?
Dla Thaddeus życie bez ukochanej jest nie do zniesienia.
Ma swój plan i zamierza zacząć go realizować. Wtedy staje się
coś, co może wiele zmienić. Co takiego? Jak potoczą się jego
losy? Czy miłość tej dwójki będzie w stanie pokonać wszystko,
co ich czeka? Czy będą mieli szansę na wspólne
szczęście?
Uwielbiam książki z wątkami o wampirach, a
jeśli jest w nich również miłość, to już jest idealnie. Ta
właśnie na taką się zapowiadała i nie będę ukrywać, że
zaczynając czytać, miałam swoje oczekiwania i to zdecydowanie
niemałe. Nie zawiodłam się ani trochę. Książka wciągnęła
mnie praktycznie od pierwszych stron i nie mogłam się od niej
oderwać aż do ostatniej. Zakończenie było po prostu WOW.
Czytało
się ją dość szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele
emocji. Dla mnie była to pozycja na jeden wieczór. Akcja sprawnie
poprowadzona, z ciekawymi zwrotami.
Jeśli chodzi o bohaterów,
zdecydowanie ich polubiłam, co jeszcze zwiększyło przyjemność z
czytania. Według mnie są ciekawi, dobrze wykreowani, nieidealni, co
dla mnie jest zaletą (każdy popełnia błędy i jeśli bohaterowie
ich nie popełniają, dla mnie są mało realistyczni, a nawet muszę
powiedzieć, że dziwni).
„Velvet. Regnum Noctis #2” to
świetna książka, z którą doskonale się bawiłam. Z wielką
przyjemnością polecam.
Moja ocena – 9\10
Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Black Rose oraz na FB
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz