Zapraszam na recenzję książki pt.: „Na tropie zaginionych wspomnień”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Babaryba (współpraca reklamowa baterowa).
Lis Archibald prowadzi
księgarnie, jednak jest ona dość niezwykła. Dlaczego? Ponieważ
znajdziemy w niej książki napisane tylko w jednym egzemplarzu.
Pewnego dnia do leśnej księgarni przychodzi kret Ferdynand po
książkę, na której bardzo mu zależy. Jest to jego księga, w
której zapisał wspomnienia z najpiękniejszych lat życia
spędzonych wspólnie ze swoją żoną i synkiem. Niestety okazuje
się, że jej nie ma, że została kupiona przez pewną tajemniczą
postać. Archibald z Ferdynandem postanawiają ją odnaleźć, a aby
tego dokonać, wyruszają podróż. Jak ona się potoczy? Co stanie
się podczas podróży? Kogo spotkają?
Książka jest po
prostu świetna. Przygody, jakie w niej znajdziemy Ksaweremu
zdecydowanie przypadły do gustu, a mnie fakt, że porusza pewne
trudne tematy (jak na przykład zapominanie przez osoby starsze).
Czytało się ją dość szybko, według syna była wciągająca.
Prawie 300 stron przeczytał w cztery wieczory, co dla niego jest
dość szybko.
Bohaterowie ciekawi, dobrze wykreowani, tacy, z
którymi dziecko może się utożsamiać.
„Na tropie
zaginionych wspomnień” to ciekawa propozycja książki dla
młodszych nastolatków. Synowi się podobała, z niecierpliwością
czeka na kolejny tom, a ten z przyjemnością poleca.
Moja ocena – 9\10
Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Babaryba oraz na FB
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz