czwartek, 1 listopada 2018

Do wygrania Odżywka Revitalash 0,75ml ❤ Wygrywają 3 osoby

Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

Na konkurs zapraszam tu.

Nagrodą w konkursie jest zegarek ombre.

Obraz może zawierać: tekst

Na konkurs zapraszam tu.

Do wygrania fotelik samochodowy BabySafe SCHNAUZER.

Obraz może zawierać: ludzie siedzą

Na konkurs zapraszam tu.

Do wygrania paleta cieni Makeup Revolution Soph X .

Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

Na konkurs zapraszam tu.

Do wygrania jedna z 4 firan !

Obraz może zawierać: w budynku


Na konkurs zapraszam tu.

Wydawnictwo Wilga Książka pt.: ”Juniorchef. Światła, kamery, gotujemy! Tom 1” - OPINIA


Zapraszam na opinię o książce pt.: „Juniorchef. Światła, kamery, gotujemy! Tom 1”, jaką otrzymałam od Wydawnictwa Egmont.




Caroline, Tate, Rae i Olivier biorą udział w programie kulinarnym „Juniorchef” gdzie walczą o tytuł najlepszego kucharza. Poznamy ich zmagania „od kuchni”. Nie tylko sam czas konkurencji, ale również co robią, gdy kamery i jurorzy są daleko. Każdy z nich jest inny, każdy inaczej nauczył się gotować. Pasja każdego z dzieci dotyczy gotowania, ale każda jest zupełnie inna, z innymi korzeniami.


Książka jest pełna emocji, przyjaźni, dążenia do spełnienia marzeń. Pokazuje nie tylko kulisy programu, ale również sukcesy i porażki, rywalizację i przyjaźń, wielką pasję małych ludzi.


Napisana ciekawie, zrozumiałym językiem. Znajdziemy w niej również dialogi oraz czarno białe ilustracje.


Zarówno mnie, jak i Ameli książka bardzo się podobała. Zdecydowanie polecamy.



Zalety:
  • Ciekawa.
  • Wciągająca.
  • Pełna emocji.
  • Napisana zrozumiałym językiem.
  • Z dialogami.



Wady:
BRAK



Moja ocena – 10\10


Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwa Wilga oraz na FB.

Książkę pt.: „Juniorchef. Światła, kamery, gotujemy! Tom 1” znajdziecie TU.

Wydawnictwo Rebel Gra Baobab - OPINIA


Zapraszam na opinię o grze Baobab (edycja polska), jaką otrzymałam od Wydawnictwa Rebel.








Baobab to gra zręcznościowa, która zdecydowania nas zachwyciła. Dzieciaki wręcz ją pokochały i to dosłownie za wszystko – od zasad po grafikę.

Zacznę od opakowania, które jednocześnie jest niezbędnym elementem gry. Śliczne, nieduże, doskonałe do przechowywania kart.

Zasady niby proste, ale podczas grania okazuje się, że gra wcale taka łatwa nie jest. Każdy z graczy losuje od jednej do trzech kart (w zależności jaką opcję wybrał) i musi je ułożyć na koronie drzew, tak aby żadna nie spadła. Wydaje się dość proste, ale nie jest. Na kartach mamy różne ilustrację, a każdą z nich kładziemy inaczej. Np. tukana należy rzucić z odległości minimum 30 cm, a węża umieścić między dwiema kartami już znajdującymi się na koronie drzewa.

Grafika jest śliczna. Utrzymana w zieleni, z pięknymi, o żywych kolorach obrazkami.

Jakość elementów moim zdaniem bardzo wysoka. Gra jest używana często, a moje dzieci nie obchodzą się z nią jak z jajkiem. Zarówno metolowy konar drzewa, jak i karty wyglądają jak nowe.

Baobab to gra, w której dziecko może pozbyć się energii, poćwiczy zręczność oraz logiczne myślenie, a także będzie się doskonale bawić. Zdecydowanie polecam.



Zalety:
  • Ciekawa.
  • Zręcznościowa.
  • Proste zasady.
  • Wspaniała grafika.
  • Solidne elementy.
  • Ładne i praktyczne opakowanie które jest jednocześnie elementem gry.




Wady:
BRAK




Moja ocena – 10\10


Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwa Rebel oraz na FB.

Grę Baobab znajdziecie TU.