wtorek, 14 kwietnia 2026

Wydawnictwo Labreto Książka pt.: "Tryptyk z pigmentu i krwi” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Tryptyk z pigmentu i krwi”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Labreto (współpraca reklamowa baterowa).






Czasem traumy są tak silne, że nie potrafimy sobie z nimi poradzić. Czasem nie potrafimy i nie chcemy zapomnieć o przeszłości. Czasem ofiara potrafi zamienić się w kata.
Trudne dzieciństwo, hazard ojca, przemoc – to wszystko nadal jest w nim. Mężczyzna obserwuje, planuje i zabija. Zamierza ożywić obraz Hieronima Boscha i to w najstraszniejszy ze sposobów.
Przed Zuzanną Żak niełatwe śledztwo. Grasuje seryjny morderca, który jest naprawdę sprytny. Kobieta ma własne traumy, jednak nie zamierza pozwolić, aby ją pokonały. Nic nie jest takie, jak się wydaje, morderca jest bliżej niż myśli, a dobro i zło zaczyna stać bardzo blisko siebie. Czy Zuzanna odkryje prawdę, zanim będzie za późno? Czy mordercy uda się namalować cały obraz? Kto będzie sprytniejszy? Kto wygra?

Była to książka, podczas której czytania niejednokrotnie miałam ciarki na skórze. Jest ciekawa, mocna, bezkompromisowa i właśnie to mnie w niej urzekło. To historia pełna mroku, brutalności, zaskakujących momentów.
Akcja sprawnie poprowadzona, ze zwrotami, które mnie potrafiły zaskoczyć. Książkę czytało się szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji. Dla mnie była to pozycja na jeden wieczór.

Bohaterowie dobrze wykreowani.
Zuzanna jest policjantką i to bardzo skuteczną, a jednocześnie bezkompromisową. Osobiście ją polubiłam. Jeśli chodzi o mordercę, nie zdradzę wam nic więcej niż w zarysie historii. Dla mnie jest postacią, którą należy samemu pomału odkrywać.

„Tryptyk z pigmentu i krwi” to książka, która moim zdaniem jest naprawdę dobrym, wartym poznania kryminałem. Ze swojej strony polecam.



Moja ocena - 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Labreto oraz na FB



Tryptyk z pigmentu i krwi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz