Zapraszam na recenzję książki pt.: „Lady Makbet”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Insignis (współpraca reklamowa baterowa).
Dzień ślubu dla Roscille nie był początkiem
pięknej historii, ale końcem jej obecnego życia. Nie chciała go,
została do tego zmuszona. W tym dniu straciła wiele, zmuszana wyjść
za mężczyznę budzącego strach, zabrana od rodziny, przyjaciół.
Jednak wtedy nie wiedziała, że on skrywa wielkie tajemnice. Ona nie
zamierza się poddać, ma swoją tajną broń i nie zawaha się jej
użyć, aby sprawić, że życie stanie się, chociaż troszkę
lepsze. Jaką? Jakie tajemnice skrywa jej mąż? Jak potoczy się
kobiety?
Lady Makbet jest jedną z tych historii, którą
wielu z nas zna, jednak w wydaniu Szekspira. To, co właśnie
przeczytałam to retelling dzieła Szekspira i przyznam szczerze, że
mnie się podobała. Różni się od znanego mi dzieła i te różnice
sprawiły, że czytałam ją z dużym zaciekawieniem. Wciągnęła
mnie i to dość mocno, czytało się ją szybko, a podczas czytania
towarzyszyły mi emocje i to niemałe.
„Lady Makbet” to
moim zdaniem książka, po którą warto sięgnąć i z przyjemnością
polecam.
Moja ocena – 8\10
Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Insignis
oraz na FB
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz