Zapraszam na recenzję książki pt.: „Czarny staw”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).
Życie Natalii nie jest piękne i kolorowe. Jest po
rozwodzie, mieszka z rodzicami, walczy z depresją. Jednak stara się
jakoś żyć, jakoś poukładać sobie wszystko od nowa. Pewnego
dnia, kiedy wraca samochodem do domu, dochodzi do wypadku. Wtedy
jeszcze nie wie, że wszystko było zaplanowane, a jej życie mocno
się zmieni.
Natalia oraz Marcin zostają porwani. Oboje trafiają
na Syberię i teraz od nich zależy, jak wszystko się potoczy.
Dostają instrukcję oraz misję do wypełnienia. Mają odnaleźć
owiany legendą czarny staw. Nic jednak nie będzie łatwe, na każdym
kroku czyha zagrożenie, a oni staną przed wieloma trudnymi
decyzjami. Dlaczego ktoś każe im odnaleźć staw? Co tak ważnego w
nim jest? Jakie zagrożenie na nich czeka? Czy sobie poradzą? Czy
przeżyją?
Mnie historia, jaką znalazłam w książce, się
podobała. Uważam, że była ciekawa, wciągająca, zupełnie inna
niż wszystkie (a przynajmniej nie przypominam sobie, żebym czytała
coś podobnego). To opowieść o porwaniu, walce o przetrwanie i
wiele więcej, jednak o czym jeszcze nie mogę Wam zdradzić.
Sporą
zaletą według mnie jest fakt, że czytamy ją z perspektywy wielu
bohaterów. Takie rozwiązanie pozwoliło mi naprawdę wiele
zrozumieć, lepiej wczuć się w historię.
Akcja sprawnie
poprowadzona, ze zwrotami, które mnie potrafiły zaskoczyć. Książkę
czytało się szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele
emocji. Mnie wciągnęła na tyle, że przeczytałam całą w jeden
wieczór.
Bohaterowie ciekawi, dobrze wykreowani. Jednak tym
razem nie zdradzę Wam nic więcej niż w zarysie historii (nie da
się jednocześnie, nie zdradzając zbyt wiele ważnych faktów).
Według mnie warto ich poznać.
„Czarny staw” to książka
dzięki, której przeżyłam ciekawą przygodę. Mnie się podobała
i z przyjemnością polecam.
Moja ocena – 9\10
Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz