Zapraszam na recenzję książki pt.: „Kobieta o białych oczach”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Marginesy (współpraca reklamowa baterowa).
Gaja jest kobietą niezwykłą, mieszka
samotnie w lesie, pomaga innym. To on jej znalazł ten dom, to on ją
odwiedza od czasu do czasu, to od niego wiele się dowiaduje. Pewnego
dnia kobieta znajduje dziewczynkę, podejmuje się jej opieki, bo on
ją o to prosi. Trwa wojna, nie jest bezpiecznie, jednak Gaja się
nie lęka. Jest nie tylko opiekunką, ale i wielkim wsparciem dla
dziewczynki. Jak potoczy się ich historia? Dlaczego Gaja mieszka
samotnie w lesie? Dlaczego grozi im niebezpieczeństwo? Co takiego
się wydarzy? Kim jest tajemniczy mężczyzna nazywany przez Gaję
on?
Zacznę od tego, że książka jest kontynuacją książki
pt.: „Córki czarnego munduru”, czego nie zauważyłam, zanim
siadłam do czytania. Czy mi to przeszkadzało? Czytając nie (jednak
wtedy tego nie wiedziałam). Kiedy potem sięgnęłam po książkę
pt.: „Córki czarnego munduru” okazało się, że lepiej byłoby
je przeczytać w odpowiedniej kolejności i tak polecam
czytać.
Wracając do książki z recenzji, moim zdaniem była po
prostu genialna. Wciągnęła mnie praktycznie od samego początku i
nie pozwoliła się od siebie oderwać praktycznie do ostatnich
stron. To opowieść o małej dziewczynce po wielkiej traumie, o
wojnie, niebezpieczeństwie, miłości, jaka wkrada się między
Gaję, a dziewczynkę.
Akcja sprawnie poprowadzona, ze zwrotami,
które mnie potrafiły zaskoczyć. Według mnie historia ani trochę
nie była przewidywalna, co zdecydowanie było jej zaletą. Czytało
się ją szybko, a podczas czytania towarzyszyły mi ogromne emocje,
które pozostały jeszcze dłuższy czas po jej zakończeniu.
Główną
bohaterką jest Gaja, kobieta, która jest po prostu niezwykła.
Uważam ją za kobietą dobrą, pomocną, dbającą o innych,
odważną, kochającą zwierzęta. Osobiście bardzo ją
polubiłam.
„Kobieta o białych oczach” to świetna
książka, którą z ogromną przyjemnością polecam.
Moja ocena – 9\10
Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Marginesy oraz na FB
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz