Zapraszam na recenzję książki pt.: „Komu bije dzwon”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Marginesy (współpraca reklamowa baterowa).
Zacznę od tego, że książka była czytana przez
moją mamę i to jej wrażenia będą opisywane.
Ta recenzja
będzie troszkę inna. Dlaczego? Ponieważ nie napiszę wam zarysu
historii, jaką w niej znajdziecie, a opowiem Wam, o czym jest. Wraz
z książką udamy się do Hiszpanii, gdzie trwa wojna i poznamy jej
różne oblicza. Często brutalne, niesprawiedliwe, gdzie osoby,
które powinny stać za nimi murem, potrafią zdradzić. Będzie
walka, zdrada, ale również przyjaźń, miłość. To historia pełna
emocji, które zostają jeszcze na długo po przeczytaniu.
Według
mamy książka nie jest dla każdego. Dlaczego? Bo nie jednokrotnie
ukazuje prawdziwe oblicze wojny, które nie jest ani trochę
kolorowe. Napisana jest wiele lat temu, co sprawia, że nie każdemu
będzie odpowiadał język, jaki w niej znajdzie.
Bohaterowie
według mamy zdecydowanie ciekawi, dość dobrze wykreowani. Jednych
polubiła, innych zdecydowanie mniej. Jednak powiedziała, że każdy
z nich był niezbędny w tej książce.
„Komu bije dzwon”
to książka nie dla każdego, pokazująca różne oblicza wojny.
Mojej mamie się podobała i poleca.
Moja ocena – 8\10
Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Marginesy oraz na FB
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz