Zapraszam na recenzję
książki pt.: „Jestem Nina”, którą otrzymałam od Wydawnictwa
Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).


Życie Niny jakiś czas temu się rozsypało. Śmierć
męża mocno na nią wpłynęła. Jednak poradziła sobie z tym,
poszła na terapię, która pomogła jej nauczyć radzić sobie, z
tym, co się stało, z samotnością, jaką czuła. Niestety spokój
jest tylko chwilowy, a przeszłość niebawem zapuka do jej
drzwi.
Kiedy dowiedziała się, że syn ma nową dziewczynę,
ucieszyła się, że niebawem ją pozna. Wtedy jeszcze nie wiedziała,
co ją czeka. Amelia okazała się nie tylko piękna, miła i
uczynna, ale również bardzo podobna do kobiety z jej przeszłości,
której nigdy więcej nie chciałaby spotkać. Czy ma coś z nią
wspólnego? Co szykuje dla Niny los? Z jakimi przeciwnościami będzie
musiała się zmierzyć? Czy da sobie radę?
Niestety
przeszłość potrafi nas dopaść w najmniej odpowiednim czasie, a
prawda, jaką się odkryje, potrafi być bardzo bolesna. Tak właśnie
było w przypadku Niny, kobiety, która już sporo przeszła, a przed
nią jeszcze więcej. Mnie książka się podobała. Znalazłam w
niej ciekawą historię, która była bardzo realistyczna, co według
mnie jest sporą zaletą.
Akcja była sprawnie poprowadzona, nie
jakaś bardzo szybka, ale również nie była wolna. Książkę
czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi
wiele, dość różnorodnych emocji. Nie była to zbyt gruba lektura,
niecałe 250 stron, a autorce udało się na nich zmieścić pełną
historię. Nie było zbędnego „rozciągania”, zbędnych opisów,
a to sprawiło, że czytało się ją przyjemnie. Dla mnie była to
pozycja na jeden wieczór.
Główną bohaterką jest Nina,
kobieta, która musiała poradzić sobie ze śmiercią męża.
Poznajemy ją, kiedy przeszłość puka do jej drzwi i nie będą to
miłe odwiedziny. Jest kobietą miłą, serdeczną, a jednocześnie
dzielną, silną. Osobiście ją polubiłam.
„Jestem Nina”
to książka, z którą spędziłam naprawdę miło czas i z
przyjemnością polecam.
Moja
ocena – 8\10
Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res
oraz na FB
Jestem Nina