poniedziałek, 29 sierpnia 2016

TickLess TICKLESS BABY - OPINIA

Zapraszam na opinię o TICKLESS BABY, jaki otrzymałam od firmy TickLess Polska.





TICKLESS BABY to urządzenie odstraszające kleszcze oraz pchły. „Emituje impulsy ultradźwiękowe o częstotliwości 40 kHz. IMPULSY BLOKUJĄ NARZĄD HALLERA U KLESZCZY - który kleszcze wykorzystują do namierzania żywiciela. W momencie, gdy narząd Hallera jest zablokowany, kleszcze nie są w stanie skutecznie polować.”

Tyle teorii a teraz pora na moją opinię J
Przyznaję, że do testów podchodziłam bardzo ostrożnie, jednak wolałabym nie sprawdzać, co będzie, gdy się okaże, że nie działa. Pierwsze testy obyły się na trawie nie dużej, gdzie wiedziałam, że są kleszcze z tym, że dzieci były oglądane, co 20 min całe (w razie gdyby nie działało kleszcz nie miałby szans na wbicie się solidne). Gdy przez kilka dni nie znalazłam ani jednego kleszcza na ciele oraz ubraniu przeniosłam się do testowania w sadzie, między drzewami dokładnie na takich samych zasadach, czyli co trochę oglądałam całe dzieci cm po cm, także we włosach pomimo czapek, również tym razem nie znalazłam ani jednego kleszcza. Po jakiś 3 tygodniach gdzie byłam pewna, na 99%, że działa dzieci poszły do lasu, wcześniej mimo używania spray odstraszającego kleszcze zdarzało mi się znaleźć jakiegoś na ubraniu, dlatego też nie chodziły na dużej niż godzinę, tym razem nie było żadnego, przed samym powrotem do domu, (czyli po 5 tygodniach) dzieci biegały z dziadkiem po lesie 6 godzin, kleszczy brak. Dla mnie to 100% gwarancja, że urządzenie działa i zdecydowanie będzie nam towarzyszyć, co roku podczas wakacji na wsi.

Urządzenie jest nieduże. Zapięłam go na smyczy i Amelka nosiła na szyi. Działa w zasięgu 1,5 metry, więc zarówno ona jak i Ksawula oraz osoba dorosła przebywająca z nimi były chronione (urządzenie działa nie tylko na dzieci w przedziale 0-5 lat).

Jest łatwe w obsłudze. Wystarczy wyciągnąć zawleczkę i tyle, nie trzeba pamiętać by włączyć. Działa przez 10-12 miesięcy od momentu wyciągnięcia zawleczki.

Produkt posiada certyfikat TUV, a także jego skuteczność potwierdziły testy laboratoryjne przeprowadzone na uniwersytecie Camerino we Włoszech.

Moim zdaniem genialne, daje 100% ochronę przed kleszczami, jest nieduże, a co za tym idzie praktyczne w użyciu oraz nie ma potrzeby aplikacji na skórze a dzięki temu syn z AZS może go używać. Ja jak najbardziej polecam.


Zalety:
·      Działa w 100%.
·      Wygodne w użyciu.
·      Nieduże.
·      Nie trzeba pamiętać o włączaniu.
·      Zasięg działania do 1,5 metra.



Wady:
BRAK


Moja ocena – 10\10


Serdecznie zapraszam na stronę TickLess oraz na FB.

TICKLESS BABY znajdziecie TU.

29 komentarzy:

  1. super :) dobrze że coś mamy poza kpreyami płynami i kremami na kleszcze . Lepiej wydac na cos co działaniz potem na lekarstwa w razie ukąszenia i konsekwencjidalszych

    OdpowiedzUsuń
  2. No popatrz popatrz ...aja myślałam,że to jakaś ściema :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem ci że ja też zanim sama nie sprawdziłam :)

      Usuń
  3. Fajny odstrasacz. Ja to zawsze patrzę i cenę, bo pomyślałam i o pieskach :-) obroża kosztuje mnie 100 zł 1 piesek i dziala na 6m , a ten ostrasacz bardziej mi sie kalkuluje :-)
    W tym roku już nie będziemy nic zwiedzać ale za rok jak znalazł dla całej mojej rodzinie

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, jestem mile zaskoczona i fajnie, że teraz o tym piszesz bo sezon na grzybki w pełni a dzieciaki uwielbiają z nami chodzić (a po tym jak mój Janek w czerwcu złapał kleszcza bałam się ich zabierać do lasu)super urządzenie

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm fajnie wiedzieć że takie coś działa, będzie wiadomo gdzie szukać, za rok na następne wakacje wsam raz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe ....
    Ja osobiście również sceptycznie podchodzę do tego typu wynalazków ...
    Aczkolwiek zaiste iż dobro dziecka jest na pierwszym miejscu ...
    tutaj koszta nie są istotne jeśli w grę wchodzi zdrówko Pociechy <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo przydatna rzecz. Ciekawa jestem czy na wszystkich działa. Nie jestem przekonana do takich rzeczy ale w przypadku kleszczy trzeba próbować wszystkiego. Na pewno kiedyś tez sprobuje
    Angelika Janowiak

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwsze widzę i słyszę o takim urządzeniu ... Recenzją jestem zachwycona bo kleszcze o tej porze roku to istna zmora . Człowiek może dwoić się i troić a i tak nic nie może poradzić . Urządzenie które działa w 100 % to te słowa które mnie przekonały hihi

    OdpowiedzUsuń
  9. Nawet nie wiedzialam ze takie cos istnieje fajnie wiedzieć

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajne rozwiązanie na te kleszcze super ze skuteczne Ewelina Tkacz

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawe urządzenie i napewno przydatne ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Stanisław Marek

    Nie miałem pojęcia że istnieje coś takiego co jest w stanie ochronić dziecko przed kleszczami . Urządzenie jeśli faktycznie działa tak jak piszesz to jest istnym skarbem zwłaszcza latem kiedy dzieci biegają w sadzie , po ogrodzie albo gdy wybieramy się na wycieczkę po lesie .
    Jest jeszcze druga strona medalu bo nie wiem czy sam byłbym w stanie tak jak ty przetestować taki produkt . Szacun za odwagę ;) Mnie aż ciary przehcodzą na myśł o kleszczach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwierz że testy odbyły się tak by dzieci były bezpieczne, pominęłam dokładny opis :) i ręczę za to urządzenie swoją głową (sprawdziłam również pod lupą jak reaguje kleszcz na nie trochę zachodu było ale wiem co kupować by mieć gwarancję, że moje dzieciaki są na 100% bezpieczne)

      Usuń
    2. Stanisław Marek
      Aniu taką recenzję jaką dajesz chciałaby mieć każda firma . Jeśli ręczysz swoją głową to wierzę ci na słowo :) . Testy testami ale w wakacje jest tyle sytuacji w których dzieci mogłyby złapać kleszcza że masakra jakaś .A takim urządzeniem z pewnością każdy czułby się bezpieczniej . Musze się rozejrzeć za tym odstarszaczem bo naprawdę mnie zaciekawił . Mógłby się przydac także dla zwierząt , które jak wiadomo ( zwłaszcza na wsi ) bardzo często biegają po lasach i polach przynosząc nieproszonych gości na sobie

      Usuń
  13. O urządzeniu już słyszałam.Szczerze nie myślałam,ze jest takie skuteczne."Baby" to nawet dla mojej córci byłoby bezpieczne.Wiesz co Aniu kleszcze mogą być wszędzie nawet w parku czy w moim ogrodzie.Mam spray czas wypróbować będzie urządzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale super bombowe,u nas mloda pogryziona przez komary,całe stopy ma czerwone i się bardzo drapie,ciekawa jestem czy na komary też by się sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  15. Oszz kurcze to jest świetne! muszę nabyć!

    OdpowiedzUsuń
  16. przydatne urządzenie dla całej rodziny

    OdpowiedzUsuń
  17. Co za urządzenie nie miałam pojęcia,że tak można odstraszać kleszcze.

    Barbara Teresa

    OdpowiedzUsuń
  18. Rewelacyjne rozwiązanie :) zwłaszcza, że teraz wszędzie pełno kleszczy...nawet po 10 min spacerze można już mieć nie proszonego towarzysza

    OdpowiedzUsuń
  19. No raczej nie wierzylam w dzialanie tego urzadzenia ale po tej opini mysle ze sie mylilam

    OdpowiedzUsuń
  20. O kurczę ale fajna sprawa. Przyda się na kolejne wakacje 😊

    W klewek

    OdpowiedzUsuń
  21. O kurczę ale fajna sprawa. Przyda się na kolejne wakacje 😊

    W klewek

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo fajny produkt, Testowanie odbyło się w różnych warunkach, a że kleszcze to teraz zmora, warto zaopatrzyć sie w takie urządzenie

    OdpowiedzUsuń
  23. Rewelka! szkoda, że nie reklamują w tv bo wiele osób powinno się o nim dowiedzieć :))

    OdpowiedzUsuń
  24. Dlaczego nie działa na dzieci 0-5 lat? Przecież to ma działać na kleszcze a nie na dzieci... Podziwiam odwagę robienie eksperymentów na własnych dzieciach...

    OdpowiedzUsuń