poniedziałek, 11 maja 2026

Wydawnictwo Mando Książka pt.: "Tajemnice panny Underhay. Zbrodnia w rezydencji” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Tajemnice panny Underhay. Zbrodnia w rezydencji”, którą otrzymałam od Wydawnictwa MANDO (współpraca reklamowa baterowa).





Książka pt.: „Zbrodnia w rezydencji” to drugi tom serii Tajemnice panny Underhay.

Tom pierwszy to książka pt.: „Zbrodnia i rubin”.




Do niedawna Kitty Underhay myślała, że poza babcią nie ma nikogo. Teraz wszystko się zmieniło, dowiedziała się o krewnych ze strony ojca i zamierza ich odwiedzić, aby poznać bliżej. Kiedy dociera do majestatycznej rezydencji, jeszcze nie wie, co za chwilę się stanie. Od samego początku czuje z jednej strony życzliwość, z drugiej dziwne napięcie.
Niedługo po przyjeździe dowiaduje się, że przed laty była to jej matka, która niedługo później zaginęła. Na dodatek znikają poufne, bardzo ważne dokumenty, a przy schodach dla służby zostaje znalezione ciało niani. Tajemnice gonią tajemnice, nie wiadomo, kto jest tym złym. Na szczęście nie jest z tym sama, a u jej boku staje Matthew Bryanta, mężczyzna, na którego może liczyć. Czy również Kitty grozi niebezpieczeństwo? Czy uda się odnaleźć dokumenty? Kto okaże się mordercą? Co jeszcze się stanie?

Tom pierwszy mnie się podobał, dlatego z przyjemnością sięgnęłam po drugi. Czy trzeba je czytać po kolei? W sumie nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć. Z jednej strony mamy tu dwie osobne zbrodnie. Z drugiej zdarzenia są po sobie i nie znając pierwszego tomu, możemy nie do końca rozumieć niektóre relacje.
Mnie książka bardzo się podobała i to nawet bardziej niż tom pierwszy. Uważam, że była pełna tajemnic, sekretów, z ciekawym śledztwem. Momentami byłam pewna, że już wiem, kto jest mordercą, kto ukradł dokumenty, jednak po chwili okazywało się, że nie mam racji. Historia wciągnęła mnie na tyle, że ciężko było się oderwać od czytania. Dla mnie była to pozycja na jeden wieczór.
Akcja zdecydowanie sprawnie poprowadzona, z ciekawymi zwrotami, które potrafiły zaskoczyć. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyły mi emocje.

Główną bohaterką tak jak i w pierwszym tomie jest Kitty. Już wtedy ją polubiłam i zadnie nie zmieniłam. Nadal pozostała z jednej strony wrażliwa, z drugiej odważna, dążąca do poznania prawdy, odkrycia wszystkich tajemnic.

„Tajemnice panny Underhay. Zbrodnia w rezydencji” to książka, która mnie zdecydowanie się podobała, niejednokrotnie mnie pozytywnie zaskoczyła i uważam, że warto ją przeczytać.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo MANDO oraz na FB



Tajemnice panny Underhay. Zbrodnia w rezydencji

niedziela, 10 maja 2026

Wydawnictwo Jaguar Komiks pt.: „True Beauty 11” - Recenzja

Zapraszam na recenzję komiksu pt.: „True Beauty 11”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Jaguar (współpraca reklamowa baterowa).







Recenzję tomu 1 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/02/True%20Beauty%201wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 2 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/02/True%20Beauty%202wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 3 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/04/True%20Beauty%203wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 4 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/04/True%20Beauty%204wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 5 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/07/True%20Beauty%205wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 6 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/08/True%20Beauty%206wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 7 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/08/True%20Beauty%207wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 8 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/11/True%20Beauty%208wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 9 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2025/11/True%20Beauty%209wydawnictwojaguar.html

Recenzję tomu 10 znajdziecie tu - https://anka8661.blogspot.com/2026/02/True%20Beauty%2010wydawnictwojaguar.html



Czasem życie nie układa się tak, jakbyśmy chcieli. Czasem związek się kończy i trzeba iść dalej do przodu. Niestety nie jest to ani trochę łatwe. Seojun i Joo-kyung się rozstali, jednak dla Seojuna wcale nie oznacza to końca, wciąż o niej myśli, nie potrafi wyrzucić jej z serca. Również uczucia Suho się nie zmieniają i nadal pragnie zmienić relację z Joo-kyung. Jednak dziewczyna ma inne zdanie na ten temat, pragnie być tylko ich przyjaciółką. Tylko czy to będzie możliwe? Czy to wystarczy chłopakom? Co jeszcze się stanie?

To już jedenasty to serii, którą naprawę lubię, a na każdy kolejny tom czekam z niecierpliwością. Oczekiwania swoje mam i nie są one zbyt małe, jednak autorka jeszcze ani razu mnie nie zawiodła.
Komiks czytało się go szybko, a podczas czytania towarzyszyły mi różne emocje. Dla mnie był mocno wciągający, to taka pozycja na jedno popołudnie, do przeczytania w całości na raz. Akcja sprawnie poprowadzona, ze zwrotami, które potrafiły zaskoczyć.
Nie zmieniłam zdania i nadal uważam, że ta seria jest niezwykła. Dlaczego? Ponieważ nie jest to tylko komiks, który tylko przeczytamy, pośmiejemy się i po chwili o nim zapomnimy. To komiks, w którym znajdziemy ciekawą historię, która nie tylko bawi, ale również porusza wiele ważnych tematów, o których powinno się mówić jak najwięcej. Można z niego wyciągnąć wiele wniosków, co dla mnie jest ogromną zaletą i oby jak najwięcej takich.

Uważam, że komiks jest naprawdę ładny. Jego ilustracje są dopracowane w najmniejszych szczegółach, przyciągają wzrok i zdecydowanie zachęcają do poznania treści, umilając nam czytanie.

„True Beauty 11” to już kolejny komiks z serii, którą ja naprawdę lubię, która nie tylko bawi, ale również porusza ważne tematy. Ze swojej strony z przyjemnością polecam i to nie tylko ten tom, a całą serię.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Jaguar oraz na FB



True Beauty 11

czwartek, 7 maja 2026

Wydawnictwo HarperKids Książka pt.: „Minecraft. Naklejkowa przygoda. Czerwienit” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Minecraft Naklejkowa przygoda. Czerwienit”, którą otrzymałam od Wydawnictwa HarperKids (współpraca reklamowa baterowa).










Minecraft nadal jest u nas lubiany, dlatego z ciekawością sięgamy po kolejne pozycje książkowe z nim związane. Tym razem mamy książkę z zadania i ogromną ilością naklejek, a wszystko w towarzystwie świata i bohaterów znanych z Minecrafta.

Zadania są ciekawe i różnorodne. Dziecko będzie wyposażać postacie, tworzyć przedmioty, starać się przetrwać starcie z mobami i wiele więcej. Taka różnorodność sprawia, że dziecko nie znudzi się szybko.

Naklejek jest bardzo dużo, a dokładniej 250. Są różnej wielkości, część z nich potrzeba do wykonania zadań.


„Minecraft Naklejkowa przygoda. Czerwienit” to książka, która sprawi wiele radości fanom Minecrafta. Z przyjemnością polecam.





Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo HarperCollin Polska oraz FB HarperKids Polska



Minecraft Naklejkowa przygoda. Czerwienit



Wydawnictwo Mando Książka pt.: "W cieniu niewoli. Dżentelmeni ziemi galicyjskiej” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „W cieniu niewoli. Dżentelmeni ziemi galicyjskiej”, którą otrzymałam od Wydawnictwa MANDO (współpraca reklamowa baterowa).






Galicja XIX wieku, czasy, w których Polska była pod zaborami.
Ślub Benedykty z baronem Franciszkiem Sokołowskim to wydarzenie, na które zjeżdżają do Dobczyc krewni z całej Europy. Jest piękne, wystawne, a jednocześnie to doskonała okazja nie tylko na spotkanie rodzinne, ale również na znalezienie życiowego partnera. Izabela Zarabska właśnie tam po raz pierwszy poznaje Bogumiła. Mężczyzna skrada jej serce, niestety nie to się liczy, dla jej rodzi. Kobieta wpada w oko hrabiemu Cezaremu Orszandowi i to właśnie z nim będzie musiała spędzić resztę życia. Liczą się pieniądze, koneksje, a nie to się nosi w sercu. To nie będzie jedyne małżeństwo z rozsądku, a jedno z wielu. Tylko czy będzie szczęśliwe? Jak potoczą się losy Izabeli? Jakich bohaterów jeszcze spotkamy? Przed jakimi decyzjami będą musieli stanąć? Czy każdy odnajdzie swoje szczęście?

Wiem, że zarys historii jest dość skromny, ale więcej nie chcę Wam zdradzać. To jedna z tych książek, w których jedno wydarzenie łączy się z drugim, w których wszystko należy odkrywać samemu powoli. Znajdziemy w niej nie tylko historię Izabeli, ale również wielu innych osób, a także czytamy ją z niejednej perspektywy. Wszystko doskonale się z sobą łączy, nie miałam najmniejszego problemu, ze stwierdzeniem o kim aktualnie czytam (co wcale nie jest takie proste do osiągnięcia, przy tak wielu bohaterach).
Historia, jaką znalazłam w książce, zdecydowanie mnie się podobała. Autorka przeniosła mnie do przeszłości, doskonale ją pokazując, a jednocześnie pozwalając mi przeżyć ciekawą przygodę. To opowieść o miłości, samotności, nieporozumieniach, honorze i wiele więcej.
Akcja sprawnie poprowadzona, z ciekawymi zwrotami. Może nie była jakaś bardzo szybka, ale zdecydowanie w książce dużo się działo, a to sprawiło, że mocno mnie wciągnęła. Dla mnie była to pozycja na jeden wieczór.

Jak już wspomniałam bohaterów mamy większą ilość, tak więc nie mogę Wam o każdym opowiedzieć. Zdradzę tylko tyle, że każdy z nich był ciekawy, dobrze wykreowany, a także byli oni dość różnorodni.

„Dżentelmeni ziemi galicyjskiej” to moim zdaniem świetna książka, po którą warto sięgnąć. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom, a tez z przyjemnością polecam.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo MANDO oraz na FB



Dżentelmeni ziemi galicyjskiej

sobota, 2 maja 2026

Wydawnictwo Labreto Książka pt.: "Pustka” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Pustka”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Labreto (współpraca reklamowa baterowa).






Są w życiu momenty, w których musisz zdecydować, co tak naprawdę jest dla ciebie najważniejsze, w których granica między tym, co chcemy, a co powinniśmy zrobić, jest bardzo cienka.
Wiktor Sosnowski jest policjantem, który już niejednokrotnie podpadł swoim przełożonym. Jednak nie to jest teraz jego największym problemem. Jego ukochana córeczka walczy z białaczką, a on musi uzbierać duże pieniądze, aby dostała szansę na wyleczenie. Na dodatek dostaje dziwną wiadomość „Co zrobisz dla swojego dziecka?”. Mężczyzna zaczyna być szantażowany, jego dziecko jest w niebezpieczeństwie, a on będzie musiał podjąć wiele bardzo trudnych decyzji. To jednak nie koniec, a dopiero początek problemów. Dochodzi do włamania na Żoliborzu, a na miejscu zostają odnalezione akta starej sprawy. Jak to wszystko się łączy? Co zrobi Wiktor, aby uratować swoje dziecko? Ile będzie w stanie poświęcić? Jakie tajemnice wyjdą na jaw?

Niestety nie mogę powiedzieć, że jestem książką zachwycona, ponieważ bym skłamała (a tego nie zrobię nigdy), jednocześnie nie była również bardzo zła. Ja bym ją zaliczyła troszkę wyżej niż na średniej półce. Była na tyle ciekawa, że ją przeczytałam bez zmuszania się do tego, jednak na pewno nie zapadnie w mojej pamięci na długi czas.
Z jednej strony w książce dość dużo się dzieje, z drugiej akcja momentami jest dość wolna (co dla mnie było minusem). Byłam ciekawa co będzie dalej, jednak nie wciągnęła mnie na tyle, aby czytać ją w całości naraz. Tym razem była to pozycja na trzy wieczory, do której chciałam wracać, jednak nie myślałam o niej cały czas.

Bohaterowie może i nie idealni, ale na swój sposób ciekawi, dość dobrze wykreowani.

„Pustka” to książka, która może i nie była genialna, ale nie żałuje jej przeczytania.



Moja ocena - 7\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Labreto oraz na FB



Pustka

piątek, 1 maja 2026

Wydawnictwo Insignis Książka pt.: „Akt drugi. Jak bliskie spotkania ze śmiercią uczą nas żyć pełnią życia” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Akt drugi. Jak bliskie spotkania ze śmiercią uczą nas żyć pełnią życia”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Insignis (współpraca reklamowa baterowa).





Dr Matt Morgan jest lekarzem z ponad dwudziestoletnim stażem. Pracuje na oddziale intensywnej opieki medycznej, gdzie niejednokrotnie miał styczność ze śmiercią kliniczną. W książce znajdziemy opowieści o takich pacjentach, a także jego przemyślenia na ten temat.

Książka napisana jest w naprawdę ciekawy sposób. Mnie zdecydowanie się podobała, a czytanie sprawiło mi wiele przyjemności. Poznanie historii osób, który umarły i wróciły do życia, skłania do refleksji, wielu przemyśleń. Czytało się ją naprawdę szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji. Dla mnie była to jedna z tych pozycji, o których nie zapomina się długo.
Sporą zaletą moim zdaniem jest fakt, że są to różne przypadki medyczne. Poznajemy historię ludzi, którzy np. przeszli zawał, uderzył w nich piorun, przedawkowali itp. Czytamy, jak to wszystko na nich wpłynęło, jak bardzo się zmienili.

„Akt drugi. Jak bliskie spotkania ze śmiercią uczą nas żyć pełnią życia” to ciekawa, skłaniająca do refleksji książka, którą z przyjemnością polecam.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Insignis oraz na FB



Akt drugi. Jak bliskie spotkania ze śmiercią uczą nas żyć pełnią życia


środa, 29 kwietnia 2026

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: "Tam i z powrotem + trzy metry” - Recenzja

 Zapraszam na recenzję książki pt.: „Tam i z powrotem + trzy metry”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).




Mamy 2008 rok w Rzeszowie, kiedy w piwnicy nowo wznoszonego bloku zostają odnalezione zwłoki mężczyzny. Sprawą ma zająć się komisarz Dawid Wilk oraz prokurator Bartosz Chojecki. Oboje pragną jak najszybciej zakończyć śledztwo. Jednak Sebastian Orwicz, chociaż nie jest żadnym policjantem, przeczuwa, że nie wszystko jest takie, jak się początkowo wydaje. Na dodatek okazuje się, że był to mąż Anny Jagier, którą poznał jakiś czas temu i połączyło ją z nią coś więcej. Na dodatek to on zostaje oskarżony o to, że miał motyw. Sebastian jednak nie zamierza dać się wsadzić za coś, czego nie zrobił, a wręcz przeciwnie. Zamierza odkryć prawdę, jednocześnie zapewniając bezpieczeństwo ukochanej. Czy mu się uda? Gdzie będzie musiał się udać? Co odkryje? Z jakim niebezpieczeństwem będzie musiał się zmierzyć.

Pomysł na fabułę był naprawdę dobry, tak samo, jak i jej napisanie. Książkę czytamy z perspektywy wielu osób, co naprawdę dużo wnosi. Pozwala wszystko lepiej zrozumieć, bardziej wczuć się w całą historię, we wszystkie wątki (nie tylko ten z morderstwem). Mnie naprawdę się podobała i wciągnęła na tyle, że przeczytałam ją w jeden wieczór.
Akcja sprawnie poprowadzona, ze zwrotami, które mnie zdecydowanie potrafiły zaskoczyć. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji.

Bohaterów mamy większą ilość. Każdy z nich na swój sposób ciekawy, każdy warty poznania, chociaż nie każdego polubiłam.

„Tam i z powrotem + trzy metry” to książka z ciekawą i wciągającą historią, która mnie się podobała. Z przyjemnością polecam.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB



Tam i z powrotem + trzy metry

Wydawnictwo Labreto Książka pt.: „Pan Pancio Fikis. W pogoni za Basią” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Pan Pancio Fikis. W pogoni za Basią”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Labreto (współpraca reklamowa baterowa).








Pewnego dnia rodzina nagle wyjeżdża, a Basia znika. Wielu w takim przypadku by było załamanych, jednak nie Pan Pancio Fikis. On nie panikuje, a wręcz przeciwnie, postanawia działać i wyrusza w drogę, nie zawsze łatwą.

To nie jest zwykła książeczka, w której dziecko znajdzie tylko historię do przeczytania. Tu dziecko aktywnie w niej bierze udział. Mamy w niej labirynty, wyszukiwanki i zadania, które trzeba rozwiązać, aby historia się rozwijała. Moim zdaniem świetny pomysł. Poprzez świetną zabawę dziecko sporo się uczy, ćwiczy spostrzegawczość, koncentrację, umiejętność liczenia i wiele więcej.

Wizualnie książeczka jest naprawdę ładna. Ilustracje duże, ciekawe, zachęcające do sięgania po nią.

Okładka twarda i solidna, dzięki niej książka nie zniszczy się zbyt szybko.

„Pan Pancio Fikis. W pogoni za Basią” to wspaniała książeczka dla dzieci, która nie tylko bawi, ale również wspiera rozwój dziecka. Z przyjemnością polecam.



Moja ocena - 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Labreto oraz na FB



Pan Pancio Fikis. W pogoni za Basią

wtorek, 28 kwietnia 2026

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: "Czarny staw” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Czarny staw”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).






Życie Natalii nie jest piękne i kolorowe. Jest po rozwodzie, mieszka z rodzicami, walczy z depresją. Jednak stara się jakoś żyć, jakoś poukładać sobie wszystko od nowa. Pewnego dnia, kiedy wraca samochodem do domu, dochodzi do wypadku. Wtedy jeszcze nie wie, że wszystko było zaplanowane, a jej życie mocno się zmieni.
Natalia oraz Marcin zostają porwani. Oboje trafiają na Syberię i teraz od nich zależy, jak wszystko się potoczy. Dostają instrukcję oraz misję do wypełnienia. Mają odnaleźć owiany legendą czarny staw. Nic jednak nie będzie łatwe, na każdym kroku czyha zagrożenie, a oni staną przed wieloma trudnymi decyzjami. Dlaczego ktoś każe im odnaleźć staw? Co tak ważnego w nim jest? Jakie zagrożenie na nich czeka? Czy sobie poradzą? Czy przeżyją?

Mnie historia, jaką znalazłam w książce, się podobała. Uważam, że była ciekawa, wciągająca, zupełnie inna niż wszystkie (a przynajmniej nie przypominam sobie, żebym czytała coś podobnego). To opowieść o porwaniu, walce o przetrwanie i wiele więcej, jednak o czym jeszcze nie mogę Wam zdradzić.
Sporą zaletą według mnie jest fakt, że czytamy ją z perspektywy wielu bohaterów. Takie rozwiązanie pozwoliło mi naprawdę wiele zrozumieć, lepiej wczuć się w historię.
Akcja sprawnie poprowadzona, ze zwrotami, które mnie potrafiły zaskoczyć. Książkę czytało się szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji. Mnie wciągnęła na tyle, że przeczytałam całą w jeden wieczór.

Bohaterowie ciekawi, dobrze wykreowani. Jednak tym razem nie zdradzę Wam nic więcej niż w zarysie historii (nie da się jednocześnie, nie zdradzając zbyt wiele ważnych faktów). Według mnie warto ich poznać.

„Czarny staw” to książka dzięki, której przeżyłam ciekawą przygodę. Mnie się podobała i z przyjemnością polecam.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB



Czarny staw

czwartek, 23 kwietnia 2026

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: "Silent Passion” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Silent Passion”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).




Ryan Castillo jest synem budzącego postrach mafiosa. Mężczyzna dostaje zadanie – ma porwać Chloe Russell. Jej ojciec jest im winny pieniądze, a porwanie ma sprawić, że je odda. Wtedy jeszcze nie wie, jak wiele ta dziewczyna zmieni w jego życiu. Do tej pory był podporządkowany ojcu, nawet jeśli się nie zgadzał, czuł sprzeciw, robił to, co on chciał.
Po porwaniu zabiera dziewczynę na wyspę, na której są tylko oni. Żadnych ludzi, żadnej telewizji, czy nawet możliwości kontaktu telefonicznego. Miała być tylko jego zakładnikiem, jednak im bardziej poznaje dziewczynę, tym bardziej nie chce, aby stała się jej krzywda. Tylko czy znajdzie w sobie na tyle siły, aby sprzeciwić się ojcu? Co połączy tych dwoje? Jak potoczy się ich historia?

To, że bardzo lubię czytać romanse mafijne, nie jest żadną tajemnicą. Za mną kolejny, który mnie naprawdę się spodobał. Może nie był jakoś bardzo zaskakujący, ale nie czarujmy się, przy ilości dostępnych na rynku romansów mafijnych, ciężko wymyślić jakiś, który byłby mocno zaskakujący, inny niż wszystkie. Książka naprawdę mi się podobała, była ciekawa, wciągająca, z fajną historią.
Akcja sprawnie poprowadzona. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele różnych emocji. Dla mnie była to pozycja na jedno popołudnie.

Bohaterowie ciekawi, dość dobrze wykreowani.
Ryan Castillo jest synem mafiosa, jednak nie jest taki jak on. Owszem budzi strach w innych, zabija, torturuje itp., ale nie wyobraża sobie robić krzywdy kobietą. Im bardziej go poznawałam, tym bardziej go lubiłam.
Chloe Russell nie miała łatwego życia, a jej ojciec nie był dla niej czuły i kochający. Porwanie jest dla niej dość straszne, jednak stara się nie poddawać. Ją również polubiłam.

„Silent Passion” może i nie jest jakimś mocno zaskakującym romansem mafijnym, jednak jest naprawdę ciekawy, wciągający, warty przeczytania. Ze swojej strony polecam.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB



Silent Passion

środa, 22 kwietnia 2026

Wydawnictwo HarperKids Książka pt.: „Basia i jedzenie” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Basia i jedzenie”, którą otrzymałam od Wydawnictwa HarperKids (współpraca reklamowa baterowa).







Nie każdy lubi to samo, również
Basia i jej przyjaciele z przedszkola. Ona uwielbia żelki, inna dziewczynka nie jada ryb oraz mięsa, a jeszcze inna mogłaby jeść wyłącznie naleśniki. W przedszkolu dzieci będą rozmawiać o jedzeniu, poznawać piramidę żywieniową. Basia jest tym wszystkim bardzo zaciekawiona i postanawia zbudować piramidę. Jak się do tego zabierze? Co się stanie? Czego tym razem się nauczy?

Książki o przygodach Basi, moim zdaniem są naprawdę wartościowymi pozycjami dla dzieci, które nie tylko bawią, ale również uczą. Tym razem wraz z Basią dowiedzą się o piramidzie żywieniowej oraz różnicach w żywieniu.

Ilustracje są śliczne, kolorowe, przyciągające wzrok i zachęcające do poznania treści.

Okładka twarda, solidna. Książka zdecydowanie posłuży długi czas.

Tekst ciekawy, zrozumiały. Starsze dziecko bez problemu przeczyta samo, poznając przygody Basi. Młodsze z przyjemnością będzie słuchać, nie przerywając, co chwilę, by zapytać o znaczenie jakiegoś słowa.

Moim zdaniem książki z serii Basia i … są wartościowe, ciekawe i zdecydowanie warto po nie sięgać. Z przyjemnością polecam kolejny tom, gdzie razem z Basią dziecko przeżyje wspaniałe przygody.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Harper Collin Polska oraz FB HarperKids Polska



Basia i jedzenie

wtorek, 14 kwietnia 2026

Wydawnictwo Labreto Książka pt.: "Tryptyk z pigmentu i krwi” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Tryptyk z pigmentu i krwi”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Labreto (współpraca reklamowa baterowa).






Czasem traumy są tak silne, że nie potrafimy sobie z nimi poradzić. Czasem nie potrafimy i nie chcemy zapomnieć o przeszłości. Czasem ofiara potrafi zamienić się w kata.
Trudne dzieciństwo, hazard ojca, przemoc – to wszystko nadal jest w nim. Mężczyzna obserwuje, planuje i zabija. Zamierza ożywić obraz Hieronima Boscha i to w najstraszniejszy ze sposobów.
Przed Zuzanną Żak niełatwe śledztwo. Grasuje seryjny morderca, który jest naprawdę sprytny. Kobieta ma własne traumy, jednak nie zamierza pozwolić, aby ją pokonały. Nic nie jest takie, jak się wydaje, morderca jest bliżej niż myśli, a dobro i zło zaczyna stać bardzo blisko siebie. Czy Zuzanna odkryje prawdę, zanim będzie za późno? Czy mordercy uda się namalować cały obraz? Kto będzie sprytniejszy? Kto wygra?

Była to książka, podczas której czytania niejednokrotnie miałam ciarki na skórze. Jest ciekawa, mocna, bezkompromisowa i właśnie to mnie w niej urzekło. To historia pełna mroku, brutalności, zaskakujących momentów.
Akcja sprawnie poprowadzona, ze zwrotami, które mnie potrafiły zaskoczyć. Książkę czytało się szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji. Dla mnie była to pozycja na jeden wieczór.

Bohaterowie dobrze wykreowani.
Zuzanna jest policjantką i to bardzo skuteczną, a jednocześnie bezkompromisową. Osobiście ją polubiłam. Jeśli chodzi o mordercę, nie zdradzę wam nic więcej niż w zarysie historii. Dla mnie jest postacią, którą należy samemu pomału odkrywać.

„Tryptyk z pigmentu i krwi” to książka, która moim zdaniem jest naprawdę dobrym, wartym poznania kryminałem. Ze swojej strony polecam.



Moja ocena - 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Labreto oraz na FB



Tryptyk z pigmentu i krwi

poniedziałek, 13 kwietnia 2026

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: "Zanim otworzysz drzwi” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Zanim otworzysz drzwi”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).








Gabrielle z pewnych powodów ma dość dużego miasta i postanawia zmienić otoczenie. Kupuje wymarzony dom w małym miasteczku, gdzie zamierza pracować jako psycholożka. Wtedy jeszcze nie wie, w co się wpakuje.
Marc jest doświadczonym policjantem, a przed nim niełatwe śledztwo. Zostaje odnaleziona martwa barmanka, kobieta, która była naprawdę lubiana. Na dodatek obok niej leży biała róża, a jakby tego było mało, mężczyzna dostaje anonimowe listy. Gabrielle i Marc będą musieli połączyć siły, aby nie doszło do kolejnej tragedii. Tylko czy im się uda? Czy połączą siły i się dogadają? Co z zabójstwami mają wspólnego listy? Kto okaże się tym, którego lepiej nie spotkać na ulicy?

Wiem, że zarys historii jest bardzo skąpy, ale nie chcę wam nic więcej zdradzać. Dla mnie to jedna z tych książek, w których każdy szczegół ma znaczenie, które należy odkrywać samodzielnie, strona po stronie. Mnie bardzo się podobała i nie będę ukrywać, że do samego końca nie wiedziałam, kto jest mordercą, a zakończenie mocno mnie zaskoczyło.
Zdecydowanie plusem jest to, że autorka poświęciła po rozdziale każdemu z bohaterów, a jest ich więcej niż dwoje. To rozwiązanie pozwoliło ich lepiej poznać, zrozumieć, a także lepiej wczuć się w całą historię.
Akcja sprawnie poprowadzona, z ciekawymi zwrotami. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji. Była bardzo wciągająca, dla mnie była to pozycja na jeden wieczór, od której nie mogłam się oderwać.

Bohaterowie ciekawi, zdecydowanie dobrze wykreowani, różnorodni. Jak już wspomniałam, mamy ich większą ilość. Moim zdaniem każdy z nich jest ciekawy, warty poznania.

„Zanim otworzysz drzwi” to świetna książka, która niejednokrotnie mnie zaskoczyła. Z przyjemnością polecam.




Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB



Zanim otworzysz drzwi

niedziela, 12 kwietnia 2026

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: "Nadzieja" - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Nadzieja”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).






Nadzieja jest kobietą po przejściach, która chociaż próbuje, nie do końca radzi sobie z codziennością. Już jako dziecko wiele przeszła, otaczała ją przemoc, strach i alkohol. Niestety w dorosłym życiu wcale nie jest lepiej. Chociaż pozornie udaje, że wszystko jest dobrze, w jej głowie jest chaos, ciągle towarzyszy jej lęk, mroczne myśli. Przy życiu trzyma ją tylko myśl o córce, a jednocześnie żałuje, że ją urodziła. Mieszka z partnerem, jednak nie jest to relacja dająca jej siłę w walce z codziennością.
Córka Nadziei również nie ma łatwo, przeżywa swoje traumy, z którymi tak naprawdę jest sama. Dziewczyna coraz mniej sobie z tym wszystkim radzi, czuje się coraz bardziej samotna, coraz mniej wie, jak sobie poradzić.
Dwa serca, które każdego dnia pękają od nowa. Czy uda się im znaleźć drogę do szczęścia? Czy Nadzieja pokona traumę? Czy jej związek będzie szczęśliwy? Czy córka kobiety poradzi sobie z problemami? Czy znajdzie wsparcie w matce? Jak potoczy się życie obu?

Ta książka była dla mnie bardzo emocjonalna. Czytając, czułam tyle emocji, że momentami musiałam ją odłożyć, aby przemyśleć to, o czym czytałam. To zdecydowanie nie jest pozycja dla osób wrażliwych, pełna bólu, smutku, pokazująca jak depresja potrafi niszczyć od środka, jak traumy potrafią zostawać z nami i niszczyć nas, jak człowiek potrafi udawać, że jest lepiej, niż jest naprawdę, ukrywać prawdziwe myśli, które są bardzo niebezpieczne.
Mnie się podobała, a historia, jaką w niej znalazłam, pozostanie ze mną na długi czas. To zdecydowanie nie jest książka, o której zapomina się chwilę po przeczytaniu. To pozycja, która zmusza czytelnika do refleksji.
Akcja wolniejsza, co uważam za zaletę tej pozycji. Książkę czytało się dość szybko. Dla mnie była to pozycja na jeden dzień, chociaż jak już wspomniałam, momentami musiałam przerwać czytanie na chwilę.

Bohaterowie zdecydowanie ciekawi, dobrze wykreowani, realistyczni, wywołujący emocje w czytelniku.

„Nadzieja” to książka, którą moim zdaniem warto przeczytać, przemyśleć, a później zastanowić się, czy nie mamy w swoim otoczeniu osób jak Nadzieja lub jej córka. Ze swojej strony polecam.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB



Nadzieja

czwartek, 9 kwietnia 2026

Wydawnictwo HarperKids Książka pt.: „Akademia Mądrego Dziecka. Niesamowity spacer. Kurczaczek” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Kurczaczek. Akademia Mądrego Dziecka. Niesamowity spacer”, którą otrzymałam od Wydawnictwa HarperKids (współpraca reklamowa baterowa).









Książeczki z serii „Akademia mądrego dziecka” znam od dawna i uważam, że jest to jedna z bardziej wartościowych serii. Dziś chciałabym wam pokazać jedną z nowości z „pod-serii” „Niesamowity spacer”, z których dziecko zapozna się z otaczającym go światem.

Według mnie książeczka jest pozycją ciekawą i zdecydowanie wartościową. Wraz z nią dziecko pozna małego kurczaczka i wraz z nim będzie poznawać otoczenie.

Ogromną zaletą książki jest fakt, że posiadają ruchome elementy, które znajdziemy na każdej stronie. Takie elementy uatrakcyjniają książkę, sprawiają dziecku wiele radości, a przy tym wspierają jego rozwój, m.in. ćwicząc motorykę małą.

Ilustracje mnie zachwyciły, według mnie są bardzo ładne, w żywych kolorach. To wszystko przyciąga wzrok i zachęca dziecko do sięgania po książeczki.

Książeczka posiada twarde, solidne oraz dość grube strony o zaokrąglonych rogach. Nie rozdwajają się, nie rozrywają. To wszystko sprawia, że jest bezpieczna już dla maluszków, a dzięki wysokiej jakości posłuży długi czas.

„Kurczaczek. Akademia Mądrego Dziecka. Niesamowity spacer” to wspaniały pomysł na prezent dla maluszka. Bawi i uczy, z wielką przyjemnością polecam.





Moja ocena – 9\10





Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Harper Collin Polska oraz FB HarperKids Polska.


Kurczaczek. Akademia Mądrego Dziecka. Niesamowity spacer

poniedziałek, 6 kwietnia 2026

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: "Witaj, piękna pastereczko" - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Witaj, piękna pastereczko”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).




Jedna chwila, jedno spotkanie, zwykłe słowo „Witaj”, które jest początkiem nie tylko niezwykłej historii, ale również wielu zmian w życiu bohaterów.
Michał jest na emeryturze, z której korzysta, jeżdżąc harleyem po świecie. To jego czas na odpoczynek po trudzie codzienności, która nie zawsze była łatwa. Louisa ma tylko dwadzieścia kilka lat, a życie już ją doświadczyło. Albańskie góry dały jej schronienie, została pasterką, a jej codziennością jest stado owiec, którymi się zajmuje.
Wystarczyło jedno przypadkowe spotkanie, aby coś zaczęło ich do siebie ciągnąć. Zaczęło się od zwykłej rozmowy, jednak ona była tylko początkiem, a nie końcem tej historii. Początkowo niewinne spojrzenia, delikatne gesty, rozmowy wśród przyrody, w blasku ogniska. Tylko oni, zwierzęta, z dala od innych, z dala od cywilizacji. Jak potoczy się ta znajomość? Jak wiele zmieni w ich życiu? Jak bardzo na nich wpłynie?

Zacznę od tego, że nie jest to historia dla każdego. Dlaczego? Po pierwsze mamy relację między mężczyzną, który już jest na emeryturze, wiele lat życia ma za sobą i młodą dziewczyną, która dość niedawno wkroczyła w świat dorosłych. Po drugie jest dość dużo wulgaryzmów. Mnie jednak ani jedno, ani drugie, ani trochę nie przeszkadzało, a książka zdecydowanie mi się podobała.
Nie jest to historia, która gna, pędzi, a wręcz przeciwnie, rozwija się powoli, dając czas na przemyślenia. Moim zdaniem to jej zdecydowany plus. To opowieść o dwóch zupełnie różnych osobach, których połączyło wiele, o pokonywaniu demonów przeszłości, ruszaniu na przód.
Akcja sprawnie poprowadzona, choć jak już wspomniałam, rozwija się wolno. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji.

Bohaterowie zdecydowanie dobrze wykreowani, różnorodni, wywołujący emocje w czytelniku. Oboje polubiłam, chociaż nie zawsze zgadzałam się z tym, co robili, myśleli.

„Witaj, piękna pastereczko” to książka nie dla każdego, jednak mnie się podobała, a czas, jaki z nią spędziłam, zdecydowanie był udany. Ze swojej strony polecam.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB


Witaj, piękna pastereczko

czwartek, 19 marca 2026

Wydawnictwo Novae Res Książka pt.: „(Nie) Urodzić się babą!” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „(Nie) Urodzić się babą!”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).







Klara, mimo młodego wieku już swoje przeszła. Teraz pragnie zacząć wszystko od nowa, zapomnieć o przeszłości. Postanawia wyjechać daleko, na Santorię i tam ułożyć swoje życie od nowa. Wtedy jeszcze nie wie, kto w tym życiu się pojawi.
Nikos, to przystojny właściciel wytwórni fety, który jakiś czas temu pochował żonę. Od jej śmierci jego życie nie miało większego sensu, aż nie spotkał pewnej pięknej kelnerki, która bardzo ją przypominała.
Chociaż początkowo nieufnie, w końcu Klara dała się zaprosić na randkę. Znajomość dość szybko się rozwijała i zakończyła się pięknym ślubem w Grecji. Teraz miało być już wszystko dobrze, miała być szczęśliwa na zawsze, a on miał być jej wsparciem. Niestety marzenia nie zawsze pokrywają się z rzeczywistością, a Grecka bajka nie trwa wiecznie. Jak potoczy się historia Klary? Czy wyjście za Nikosa było dobrą decyzją? Jakie sekrety skrywa mężczyzna?

Historia Klary to opowieść o miłości, a jednocześnie rozczarowaniu, tajemnicach, walce o siebie. Mnie się podobała, a czas, który spędziłam z książką, uważam za udany.
Akcja sprawnie poprowadzona, z ciekawymi zwrotami. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyły mi emocje. Dla mnie była to pozycja na jeden wieczór, przy której naprawdę dobrze się bawiłam.

Bohaterowie ciekawi, dość dobrze wykreowani.
Klara to kobieta z marzeniami, po przejściach, która wyjeżdża, aby zacząć wszystko od nowa. Nie zawsze jej decyzje są trafne, jednak uważam, że jest kobietą silną, dobrą, dającą się lubić. To jedna z tych bohaterek, z którymi ja polubiłam się od pierwszych stron i mocno im kibicuję przez całą historię.
Nikos to mężczyzna o wielu twarzach i tylko tyle wam o nim powiem. Jest zupełnie inny, niż początkowo się wydaje, jednak jaki jest naprawdę, musicie już odkryć sami.

„(Nie) Urodzić się babą!” to książka, z którą naprawdę dobrze się bawiłam i z przyjemnością polecam.


Moja ocena – 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB


(Nie) Urodzić się babą!