Zapraszam na recenzję książki pt.: „Following my Destiny”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).
Kiedy Rose Harris
dowiaduje się, że cierpi na poważną wadę serca, jej świat się
zawala. Na dodatek nie zamierza o tym mówić nikomu, nie chce
martwić bliskich, nie chce tego ciężaru zwalać na nich.
Postanawia wyjechać ze Stanów do Korei Południowej, z której
pochodzi i tam sprawdzić możliwości leczenia. Do tego są jej
potrzebne pieniądze, tym jednak zamierza się martwić
później.
Kobieta nie spodziewa się, że już na lotnisku stanie
się coś, co wiele zmieni w jej życiu, a także będzie szansą na
zdobycie pieniędzy. Przez przypadek wpada na pewnego mężczyznę.
Luke’a okazuje się biznesmenem i modelem. Okazuje się, że lecą
tym samym samolotem, a na dodatek mężczyzn proponuje jej pewien
układ. Rose ma udawać jego dziewczynę przed prasą, a pieniądze
za to pozwolą jej zdobyć środki potrzebne na leczenie. Początkowo
nie ma o nim dobrego zdania, jednak im bliżej go poznaje, tym
bardziej go zmienia. Zbliżają się do siebie, jednak los postanawia
sobie zadrwić z Rose. Co takiego się stanie? Jak potoczą się losy
kobiety? Co z jej sercem? Jak potoczy się znajomość między Rose a
Luke?
Historia, jaką znalazłam w książce, mnie się
podobała. To opowieść o samotnej walce z chorobą (samotnej,
ponieważ bohaterka postanawia nie mówić o niej nikomu), o
wyjeździe do ze Stanów do Korei Południowej, nowych znajomościach,
miłości. Mnie wciągnęła i to nawet bardzo, a czas z nią
spędzony uważam za naprawdę udany.
Akcja sprawnie poprowadzona,
ze zwrotami, które mnie potrafiły zaskoczyć. Książkę czytało
się szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji. Dla
mnie była to pozycja na jeden wieczór.
Bohaterowie
zdecydowanie ciekawi, dobrze wykreowani. Tym razem jednak nie powiem
Wam nic więcej niż w zarysie historii (musiałabym wtedy zdradzić
zbyt wiele). Zdradzę tylko, że oboje warto poznać bliżej. Rose
polubiłam od razu, chociaż nie zawsze zgadzałam się z jej
decyzjami. Jeśli chodzi o Luke’a, jego musiałam najpierw dobrze
poznać, a dopiero później ocenić.
„Following my Destiny”
to książka z ciekawą historią, która mnie się podobała i z
przyjemnością polecam.
Moja ocena – 8\10
Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz