Pages

Pages - Menu

poniedziałek, 11 maja 2026

Wydawnictwo Mando Książka pt.: "Tajemnice panny Underhay. Zbrodnia w rezydencji” - Recenzja

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Tajemnice panny Underhay. Zbrodnia w rezydencji”, którą otrzymałam od Wydawnictwa MANDO (współpraca reklamowa baterowa).





Książka pt.: „Zbrodnia w rezydencji” to drugi tom serii Tajemnice panny Underhay.

Tom pierwszy to książka pt.: „Zbrodnia i rubin”.




Do niedawna Kitty Underhay myślała, że poza babcią nie ma nikogo. Teraz wszystko się zmieniło, dowiedziała się o krewnych ze strony ojca i zamierza ich odwiedzić, aby poznać bliżej. Kiedy dociera do majestatycznej rezydencji, jeszcze nie wie, co za chwilę się stanie. Od samego początku czuje z jednej strony życzliwość, z drugiej dziwne napięcie.
Niedługo po przyjeździe dowiaduje się, że przed laty była to jej matka, która niedługo później zaginęła. Na dodatek znikają poufne, bardzo ważne dokumenty, a przy schodach dla służby zostaje znalezione ciało niani. Tajemnice gonią tajemnice, nie wiadomo, kto jest tym złym. Na szczęście nie jest z tym sama, a u jej boku staje Matthew Bryanta, mężczyzna, na którego może liczyć. Czy również Kitty grozi niebezpieczeństwo? Czy uda się odnaleźć dokumenty? Kto okaże się mordercą? Co jeszcze się stanie?

Tom pierwszy mnie się podobał, dlatego z przyjemnością sięgnęłam po drugi. Czy trzeba je czytać po kolei? W sumie nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć. Z jednej strony mamy tu dwie osobne zbrodnie. Z drugiej zdarzenia są po sobie i nie znając pierwszego tomu, możemy nie do końca rozumieć niektóre relacje.
Mnie książka bardzo się podobała i to nawet bardziej niż tom pierwszy. Uważam, że była pełna tajemnic, sekretów, z ciekawym śledztwem. Momentami byłam pewna, że już wiem, kto jest mordercą, kto ukradł dokumenty, jednak po chwili okazywało się, że nie mam racji. Historia wciągnęła mnie na tyle, że ciężko było się oderwać od czytania. Dla mnie była to pozycja na jeden wieczór.
Akcja zdecydowanie sprawnie poprowadzona, z ciekawymi zwrotami, które potrafiły zaskoczyć. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyły mi emocje.

Główną bohaterką tak jak i w pierwszym tomie jest Kitty. Już wtedy ją polubiłam i zadnie nie zmieniłam. Nadal pozostała z jednej strony wrażliwa, z drugiej odważna, dążąca do poznania prawdy, odkrycia wszystkich tajemnic.

„Tajemnice panny Underhay. Zbrodnia w rezydencji” to książka, która mnie zdecydowanie się podobała, niejednokrotnie mnie pozytywnie zaskoczyła i uważam, że warto ją przeczytać.



Moja ocena – 9\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo MANDO oraz na FB



Tajemnice panny Underhay. Zbrodnia w rezydencji

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz