Zapraszam na recenzję książki pt.: „Witaj, piękna pastereczko”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res (współpraca reklamowa baterowa).
Jedna chwila, jedno
spotkanie, zwykłe słowo „Witaj”, które jest początkiem nie
tylko niezwykłej historii, ale również wielu zmian w życiu
bohaterów.
Michał jest na emeryturze, z której korzysta,
jeżdżąc harleyem po świecie. To jego czas na odpoczynek po
trudzie codzienności, która nie zawsze była łatwa. Louisa ma
tylko dwadzieścia kilka lat, a życie już ją doświadczyło.
Albańskie góry dały jej schronienie, została pasterką, a jej
codziennością jest stado owiec, którymi się zajmuje.
Wystarczyło
jedno przypadkowe spotkanie, aby coś zaczęło ich do siebie
ciągnąć. Zaczęło się od zwykłej rozmowy, jednak ona była
tylko początkiem, a nie końcem tej historii. Początkowo niewinne
spojrzenia, delikatne gesty, rozmowy wśród przyrody, w blasku
ogniska. Tylko oni, zwierzęta, z dala od innych, z dala od
cywilizacji. Jak potoczy się ta znajomość? Jak wiele zmieni w ich
życiu? Jak bardzo na nich wpłynie?
Zacznę od tego, że nie
jest to historia dla każdego. Dlaczego? Po pierwsze mamy relację
między mężczyzną, który już jest na emeryturze, wiele lat życia
ma za sobą i młodą dziewczyną, która dość niedawno wkroczyła
w świat dorosłych. Po drugie jest dość dużo wulgaryzmów. Mnie
jednak ani jedno, ani drugie, ani trochę nie przeszkadzało, a
książka zdecydowanie mi się podobała.
Nie jest to historia,
która gna, pędzi, a wręcz przeciwnie, rozwija się powoli, dając
czas na przemyślenia. Moim zdaniem to jej zdecydowany plus. To
opowieść o dwóch zupełnie różnych osobach, których połączyło
wiele, o pokonywaniu demonów przeszłości, ruszaniu na przód.
Akcja
sprawnie poprowadzona, choć jak już wspomniałam, rozwija się
wolno. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania
towarzyszyło mi wiele emocji.
Bohaterowie zdecydowanie dobrze
wykreowani, różnorodni, wywołujący emocje w czytelniku. Oboje
polubiłam, chociaż nie zawsze zgadzałam się z tym, co robili,
myśleli.
„Witaj, piękna pastereczko” to książka nie
dla każdego, jednak mnie się podobała, a czas, jaki z nią
spędziłam, zdecydowanie był udany. Ze swojej strony polecam.
Moja ocena – 9\10
Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Novae Res oraz na FB