Ponieważ pan kurier obszedł się bardzo niedelikatnie z drzwiami i obudził małego mamy pierwsze wrażenie z Bite&Play. Zarówno elementy do gryzienia jak i ruchoma kulka z grzechotką bardzo przypadły mu do gustu. Odkąd dostał nie wypuścił z rąk, a nawet nie oddał gdy szedł spać. Moje spostrzeżenia też są bardzo pozytywne, synek ani razu nie włożył paluszków do buzi, a robi to zawsze gdy nie ma smoczka (nie miał go), może w końcu znalazłam sposób na wyleczenie rączek, ale to się okaże po czasie.
Teraz zdjęcia z pierwszej zabawy:
widocznie nowa zabawka spodobala sie synkowi Ewelina tkacz
OdpowiedzUsuńto ja jeszcze czekam na kolejne wrażenia z tego gryzaka, bo znowu poszukuję jakiejs pomocy przy zębach ida trójeczki i żaden nasz gryzak nie daje rady
OdpowiedzUsuńGryzek i grzechotka idealne połączenie
OdpowiedzUsuń