sobota, 11 grudnia 2021

Wydawnictwo Akurat Książka pt.: „Zniewalający opiekun” - Recenzja

 

Zapraszam na recenzję książki pt.: „Zniewalający opiekun”, którą otrzymałam od Wydawnictwa Akurat.





Sadie jest córką bossa narkotykowego, który obecnie siedzi w więzieniu. Tak w sumie, to sama w tym pomagała. Jednak o tym nikt nie wie, nie licząc Hectora, mężczyzny, który jest odpowiedzialny za to, co stało się z jej ojcem. Ludzie, którzy pragnąć, zająć jego miejsce, stanąć na szczycie, teraz jej zagrażają. Chociaż miała nadzieję, że już nigdy nie spotka Hectora, musi poprosić kogoś o pomoc i ma świadomość, że Nightingale Investigations jest w tym najlepsze, a tam on pracuje. Chowając dumę do kieszeni, pełna sprzecznych uczuć udaje się do ich siedziby. Niestety zostaje odesłana z kwitkiem, choć polecono jej kogoś innego. Młoda kobieta nie wie co, ma robić, bardzo się boi i ma rację, bo niedługo później dochodzi do tragicznych zdarzeń. Sadie zostaje napadnięta i bardzo pobita, ostatkiem sił dociera Nightingale Investigations.
Kiedy Hector dowiaduje się, co się stało, nie może sobie darować, że jej nie pomogli, że on jej nie ochronił. Kobieta nigdy nie była mu obojętna, jednak pracował pod przykrywką i nie mógł sobie pozwolić, aby ktoś go rozpraszał, aby został zdemaskowany. Teraz nie ma zamiaru zostawić Sadie, ma zamiar ją chronić niezależnie od tego, czy będzie chciała tego, czy nie. Jak zakończy się pobicie Sadie? Czy kobieta pozbiera się po tym, co przeszła? Czy zaufa jeszcze komukolwiek? Co połączy ją i Hectora?

Książka należy cyklu Rock Chick, jednak śmiało, można ją czytać bez znajomości poprzednich tomów. Jest tomem siódmy, ja znam jeszcze dwa wcześniejsze, reszty nie czytałam (zamierzam nadrobić, jak tylko znajdę chwilę). Historia Sadie i Hectora podobała mi się. To historia o kobiecie, która tak naprawdę nigdy nie była sobą, nauczyła się udawać i boi się przestać, aby nie zostać zranioną. To opowieść o niebezpieczeństwie, porachunkach, strachu, a jednocześnie przyjaźni, która jest bardzo silna, o miłości, która potrafi wiele znieść, o nowym początku. Mnie zdecydowanie się podobała, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji. Książkę czytało się szybko, ja nie mogłam się od niej oderwać. Ma ponad 500 stron, a przeczytała ją jednego dnia (znacząco zarywając noc).

Bohaterowie wyraziści, dobrze wykreowani.
Sadie od tak dawna udaje lodową księżniczkę, że już sama nie wie, czy potrafi inaczej. Życie nauczyło ją, aby nie ufała nikomu, że jej zdanie tak naprawdę się nie liczy. Jej ojciec od zawsze ją kontrolował i nie znosił sprzeciwu, a ona z tym nie walczyła. To kobieta, która tak naprawdę chce być kochana, pragnie mieć przyjaciół, aby ktoś zauważył, jaka jest naprawdę. Osobiście ją polubiłam.
Hector z jednej strony twardy, uparty i bezkompromisowy, z drugiej opiekuńczy i czuły. To mężczyzna, który potrafi wiele zrobić dla drugiej osoby. Zdecydowanie jest bohaterem, którego polubiłam, któremu mocno kibicowałam.

„Zniewalający opiekun” to książka, którą przeczytałam z przyjemnością i polecam.



Moja ocena – 9\10


Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo Muza, gdzie znajdziecie również książki Wydawnictwa Akurat oraz na FB

Grzeszne książki

Wydawnictwo MUZA SA


Zniewalający opiekun

3 komentarze: