wtorek, 1 września 2020

Wydawnictwo NieZwykłe Książka pt.: "The Untouchables” - Recenzja

 

Zapraszam na opinię o książce pt.: „The Untouchables”, jaką otrzymałam od Wydawnictwa NieZwykłego.





Książka pt.: „The Untouchables” to drugi tom. Tom pierwszy to książka pt.: „Ruthless People”.



Melody chce dowiedzieć się, czy jej matka naprawdę żyje, wszystko jednak wskazuje, że nie. Czy taka jest prawda? Nie, Liam odkrył prawdę o Avieli, kobiecie, która urodziła jego żonę, jednak robi wszystko, aby ona na razie się o niczym nie dowiedziała. Wie doskonale, jak to się skończy i wcale nie jest mu do śmiechu, jednak chęć ochrony kobiety, której oddał serce, jest silniejsza niż strach przed jej złością.
Nadchodzi jednak moment, kiedy musi o wszystkim powiedzieć Melody i tak jak myślał, nie jest szczęśliwa, że przed nią ukrywał prawdę. Wręcz przeciwnie, jest wściekła i nie zamierza tego ukrywać. Okazuje się, że wszystko, w co wierzyła, było jednym wielkim kłamstwem, tylko nie wie dlaczego. Oboje pragną odkryć tajemnice, tym bardziej że Aviela okazuje się kobietą bez skrupułów mającą zamiar wiele namieszać w życiu córki. Jakie tajemnice jeszcze ujrzą światło dzienne? Kto jeszcze im zagraża? Czy uda im się ukryć swoje działania przed wścibskimi mediami?

Pierwszy tom bardzo mi się podobał. Do drugiego mam lekko mieszane uczucia. Początek trochę mi się dłużył, jednak tylko początek, później akcja się zdecydowanie rozkręca, a on książki ciężko było się oderwać. Pełna namiętności, seksu, niebezpieczeństw, ostrego języka, nieprzewidywalna, zaskakująca. Podczas czytania wielokrotnie się śmiałam, jednak były również momenty strachu, a nawet takie gdzie miałam świeczki w oczach.

Książkę czytamy z perspektywy obu głównych bohaterów, a czasami również tych drugoplanowych. Takie rozwiązanie wiele wyjaśnia, pozwala spojrzeć z perspektywy różnych osób.

Melody nie straciła ani troszkę swojej „drapieżności”. Potrafi strzelić mężowi w stopę, kiedy się zdenerwuje i choć ma wyrzuty sumienia, nic one nie zmieniają. Bezkompromisowa, wulgarna, lubiąca mieć władzę nad wszystkimi, a jednocześnie umiejąca kochać (choć sama nie do końca chce się do tego przyznać), cierpiąca, kiedy odkrywa, jaka jest jej matka. To bohaterka, którą uwielbiam, a jednocześnie nie chciałabym nigdy spotkać w realnym życiu.
Liam nadal jest bezkompromisowy, władczy dla ludzi, jednak nie dla wszystkich. W pobliżu Melody zmienia się całkowicie, staje się opiekuńczy. Pozostał mężczyzną, o którym wiele kobiet marzy.

„The Untouchables” to książka, która nie licząc samego początku, bardzo mi się podobała. Wywołała u mnie wiele emocji. Znalazłam w niej miłość, namiętność, dużo krwawych scen często z użyciem broni, tajemnice, walkę z demonami przeszłości i wiele więcej. To książka, którą warto było przeczytać i z przyjemnością polecam.



Moja ocena – 8\10



Serdecznie zapraszam na stronę Wydawnictwo NieZwykłe oraz na FB.


The Untouchables

11 komentarzy: